Archiwum kategorii: muzyka

Wprawdzie Włosi z tym Bachem, aaale. Bostridge.

A kantata na śmierć królowej Polski (de nomine) Krystyny Eberhardyny, żony Augusta II.

Libretto marnawe, ale pomieszczam, żeby sobie można było podśpiewywać.

Der Ewigkeit saphirnes Haus
Zieht, Fürstin, deine heitern Blicke
Von unsrer Niedrigkeit zurücke
Und tilgt der Erden Dreckbild aus.
Ein starker Glanz von hundert Sonnen,
Der unsern Tag zur Mitternacht
Und unsre Sonne finster macht,
Hat dein verklärtes Haupt umsponnen.

 

Du sollt glauben und nicht wanken,
Daß ein’ Speise sei den Kranken,
Den’n ihr Herz’ von Sünden schwer
Und für Angst ist betrübet sehr.

 

Skarżyła mi się wujenka, że gdy kocha wuj, to męka.

Zadręczały ją te szały i brewerie.

Za to radość niepomierną niosła jej wuja niewierność,

Bo jej całą zawdzięczała biżuterię.

Hop, hop, hejże ha! Całą biżuterię.

 

Złotą broszę za tę Olę, co z nią młócił wuj w stodole.

Bransoletę za konkietę madame Lili.

A ten pierścień ze szmaragdem to wuj wujnie dał za Magdę,

Gdy go w życie z nią o świcie wykosili.

Hop, hop, hejże ha! W życie wykosili.

 

Cud pektorał wuj na święta kupił wujnie za bliźnięta,

Co je wzięła z nim poczęła panna Zocha.

Krzyżyk z kości i emalii – za tę praczkę, co do balii

Głową wpadła, gdy ją z nagła wuj pokochał.

Hop, hop, hejże ha! Z nagła wuj pokochał.

 

Wachlarz z pereł i szyldkretu – za szantezę z kabaretu.

A egretkę za subretkę Teklę Pośpiech.

Brylantową aureolę dał wuj wujnie za pacholę,

Gdy zabronił mu kanonik kobiet w poście.

Hop, hop, hejże ha! Ksiądz kanonik w poście.

 

Aż szafując zdrowiem bujnem wuj odumarł Hanię – wujnę.

Pewnej doby wpadł w choroby na ostatek.

A gdy zapalała świéce, to wuj jeszcze – siostrzenicę…

Po czym – Haniu – szepnął – za nią to już spadek.

Hop, hop, hejże ha! Wieczny odpoczynek.

Czasem dociera z opóźnieniem.

 

Sans frayeur dans ce bois seulle je suis venue

J’y vois Tircis sans estre esmue

ah, n’ay je rien a mesnager

qu’un jeune coeur insensible est a plaindre

je ne cherche point le danger

mais du moins je voudrois le craindre 


Bez trwogi weszłam samotnie do lasu

I nie poruszył mnie widok Tircisa.

Ach, czy nie mogę poradzić nic na to

Nieszczęsne młode i nieczułe serce?

Nie czekam wcale na niebezpieczeństwo;

Gdybym tak chociaż mogła się go bać.


[tłum. mrówkodzik; pokazane przez Lotte]

 

- Niedawno przyszłem.

- Jacek też tak lubił mówić.

 

 

 

Stabat Mater Giovanniego Sancesa vel Sanciego. Śpiewa Carlos Mena.

Nie, nie mam obsesji na punkcie Scholla.

Mam po prostu odlot. Jak się dosłucha do ok. 40. sekundy, to potem trudno przestać tego słuchać.

[Do tego ładny tekst. Obiecuję, że przetłumaczę za jakiś czas.]

 

Muss der Tod denn auch entbinden,

was kein Fall entbinden kann?

Muss sich er mir auch entwinden,

der mir klebt dem Herzen an?

 

Ach! der Vater trübes Scheiden

machet gar zu herbesLeiden,

wenn man unsre Brust entherzt,

solches mehr als tödlich schmerzt.

 

Dieser nun wird mir entrissen,

ach! wie heftig ist der Schmerz,

dass ich den nun muss vermissen,

der war meines Herzens Herz!

 

Dieses soll mein Trost nun werden,

weil ich lebe auf der Erden

dass ich sein in Lust und Pein

dankbar eingedenk will sein.

 

Schlafe wohl, du Hochgeliebter,

lebe wohl, du seel’ge Seel;

ich, dein Sohn, nun Hochbetrübter,

schreib auf deines Grabes Höhl:

 

“Allhie liegt, des Spielens Gaben

selbsten Gott erfreuet haben:

darum ist sein Geist beglückt

zu des Himmels Chor gerückt.”

 

Can she excuse my wrongs with virtue’s cloak?

Shall I call her good when she proves unkind?

Are those clear fires which vanish into smoke?

Must I praise the leaves where no fruit I find?

 

No, no, where shadows do for bodies stand

Thou may’st be abus’d if thy sight be dimm’d.

Cold love is like to words written on sand

Or to bubbles which on the water swim.

 

Wilt thou be thus abused still,

Seeing that she will right thee never?

If thou cans’t not o’ercome her will,

Thy love will be thus fruitless ever.

 

Was I so base, that I might not aspire

Unto those high joys which she holds from me?

As they are high, so high is my desire.

If she this deny, what can granted be?

 

If she will yield to that which reason is,

It is reason’s will that love should be just.

Dear, make me happy still by granting this

Or cut off delays if that I die must.

 

Better a thousand times to die

Than for to live thus still tormented,

Dear, but remember it was I

Who for thy sake did die contented.

 

Dry those eyes which are o’erflowing,

All your storms are overblowing.

While you in this isle are biding,

You shall feast without providing,

Ev’ry dainty you can think of,

Ev’ry wine that you can drink of,

Shall be yours and want shall shun you,

Ceres’ blessing too is on you.

 

Mrówkodzik: Jęki rozkoszy.

Torquato: To ty jęczysz? Słuchasz Parsifala w czasie stosunku?

Mrówkodzik: Nie, bo nie lubię płakać podczas seksu. I wolę być wstrząśnięty zmysłami, a nie odchodzeniem od zmysłów.

 

- Kurde no. Położyłbym się koło ciebie.

- Ja koło ciebie też. Na tobie.

- I tańce połamańce.

 

Nie, myliłem się. Z wodą jednak można pięknie. Pięknie. Pięknie.

 

——————————————-

Podrzucił Torquato.

 

Niebywałe, jak on to trzyma w takim tempie:

Jest też Järvi ze średniawymi Japończykami:

plus takie coś:

W przerwie koncertu między IV a I symfonią Schumanna:

- A jakiego typu jest scherzo w tej B-dur?

- A czy ja pamiętam… Ja tej symfonii ostatnio słuchałem z własnej woli bardzo dawno temu.

Wychodzimy z Rubukiem z teatru już po zapadnięciu zmroku. W powietrzu czuć początki wiosny; dłużej nie da się ich lekceważyć, nawet gdyby chcieć. Ale kto by chciał!

Tu chłopak przemknie na hulajnodze, tam pokołysze się w czapce. Tu biegnie, tam się włóczy. Tu sam, a zaraz obok w grupce.  Wszędzie ich pełno.

Bo to jest ta godzina, gdy chłopaki wylegają na ulice. Tak naprawdę pewnie nie jest ich o tej porze więcej niż o wielu innych porach. Ale jakaś szczególna dyspozycja umysłu sprawia, że łatwiej ich dostrzec. Trudniej nie dostrzec.

Można sobie połazić.

Z okazji zapadnięcia na vagneritis, z życzeniami nieuleczalności.

[link i dedykacja od Wehwalta]

 

*

Czy jeśli słysząc, jak szafka w łazience skrzypi mi kwartę w górę, myślę o Holendrze, to jest już bardzo źle?

 

Mokre przedstawienie. Akt drugi. Dziewczyny kręcą: summ und brumm.

 

Torquato: Spinnen! Hahaha! Ty wiesz, co to znaczy?

Mrówkodzik: Chyba wiem…

Torquato: Ale oprócz znaczenia podstawowego?

Mrówkodzik: No, tak jak po polsku, kręcić.

Torquato: Haha! No właśnie!

Mrówkodzik: Da spinnen die Mädchen, da lachen die Dorfbub’n?

Torquato: [napad śmiechu]

 

Nie tylko spinnen ma dwa znaczenia. Brummen też.

 

Ze specjalną dedykacją dla Torquata:

Przedstawienie The Tempest Purcella w Collegium Nobilium (teatr Akademii Teatralnej w Warszawie). Brak miejsc siedzących, bo wstęp wolny. Jakiś nieznajomy próbuje znaleźć sobie miejsce do wygodnego stania. Trochę po sobie depczemy, choć nie bez sympatii, na balkonie.

- To przedstawienie będzie bardzo dobre, bo czeka nas owacja na stojąco.

- Z konieczności.

- Chociaż możemy też klęknąć tu przy barierce. W świątyni sztuki.

- Możemy się też opierać.

-  No właśnie: klęknąć czy się opierać?

Podejrzewam, że od popadnięcia w pedofilię uchroni cię twój nieznośny nawyk rozmawiania.

[Lotte]

 

 

 

 

 

I tak niedoorientowany człowiek żyje w nieświadomości, że oprócz sześciu suit tzw. francuskich, powszechnie grywanych przez pianistów i klawesynistów w szkołach muzycznych (zwłaszcza pierwsze trzy, PWM z jakichś niepojętych względów wydało tylko połowę suit francuskich i angielskich) są jeszcze dwie, z czego jedna miła:

Siódemka i ósemka na kostce do gry?

—————————————————–

A wynalazłem zainspirowany linkiem od Tiru, ile wspomnień:

 

Czyli III suita francuska. Pomieszczam też w godniejszym wykonaniu, na fortepianie wprawdzie, ale to Gould i jego lewa ręka jest wartością samą w sobie (specyficznie to brzmi). Menuet I jest od 4’22”:

Na osłodę najbardziej uroczy tercet z przywołanej w poprzednim wpisie opery:

 

I taniec wielkiej fai (sic! Danse de la grande pipe de la paix) schoreografizowany na wesoło:

 

Patrząc na ten taniec, zastanawiam się, czy nie byłby dobrym urozmaiceniem pląsów sabatowo-synodowo-soborowych pod auspicjami i wew obediencji Lotte, której łaskawej uwadze polecam, a osobie poświęcam.

Les Indes galantes ou les Incas du Pérou, J.-Ph. Rameau. Mocno nierówne. Ale jest jeden taki tercet w scenie VII (trwa de facto od pierwszej do drugiej minuty). Proszę w miarę możliwości nie oglądać obrazu.

(Jutjub twierdzi, że to jest wykonanie pod Christie’em; ja mam z nim inne, sporo przyjemniejsze, mogę wysłać na życzenie. Jeśli ktoś znajdzie na jutjubie lepsze, chętnie podmienię link)

Wcześniej, w scenie 6 Huascar (niegodny kochanek) śpiewa do Phani (niby że takiej rozdartej):

Plus que le péril mon amour vous étonne!

Bardziej niż niebezpieczeństwo niepokoi cię moja miłość!

W tej operze chodzi o wybuch wulkanu, ale przyszła mi na myśl kompletnie inna interpretacja. Powiedzmy: bardziej życiowa.

Wehwalt mi pokazał hipnotyzującą arię z  opery, ponoć napisanej przez Vivaldiego w pieć dni, pt. Tito Manlio w wykonaniu Viviki Genaux pod Biondim z Galantami.

 

Splender fra ’l cieco orror

il mio bel sol vedrò;

 

e nell’occaso ancor

sua luce adorerò.

 

Przez ciemność ślepą i straszną

zaświeci mi piękne słońce;

 

i jeszcze gdzieś na zachodzie

zachwyci mnie jego światło.

 

[libretto Matteo Noris, tł. mrówk]

Oglądałem niedawno w nocy film z jednym chłopakiem, facetem, który, jak to bywa, wkrótce znikł i wrócił do siebie do Wrocławia. Dziś napisał:

 

Nadrobię na spokojnie w domu ten film, który nam się urwał.

 

 

 

BWV 906, Fantazja i fuga c-moll.  Fuga, niedokończona, od 4’11″. Ostatnia minuta fugi najważniejsza chyba.

Zakłułam się tarnem z Tabulatury Jana z Lublina.

Tak to się najwyraźniej pisało po polsku w pierwszej połowie XVI wieku.

A tak marznięty chłopiec gra na organach dzisiaj.

 

Christ lag in Todesbanden to moja ulubiona kantata, a może raczej: w jakimś sensie najważniejsza. Zamieszczałem już kiedyś na dziku moje tłumaczenie trzech pierwszych versus oraz linki do dobrego wykonania, które się zdążyły zdezaktualizować, więc poprawiałem, w sumie na lepsze.

Dziś wykonanie zupełnie inne. Dyryguje Richter, więc jest mocno organowo. Bardziej ociężale, nie na starych instrumentach i z chórem zamiast solistów. Ale chociażby dla tych organów warto posłuchać (jest to versus II – Den Tod niemand zwingen kunnt’)

 

Się ostatnio wzruszam. Wykonanie specyficzne, na początku drażniące, ale warto się przyzwyczaić. Ten androgyniczny głos ma coś w sobie. No i tekst, kawałek poezji ludowej.

Najbardziej mnie rusza wspięcie się melodii w górę pasażykiem (D7 z 4 zam. 3, mówiąc technicznie). Słychać to na „dombrowy”, „iść kåzåł”,„-ka klénkli” itd.

 

Paśli pastérze woły na zielônej dombrowy.
Anioł sie im pokåzåł, do Betléjem iść kåzåł.
A ôni sie go zlénkli, jaz na kolanka klénkli.
Pytać sie go nie śmieli, gdzie Pana sukać mieli.
Jaze nad łônki zbiegli, tam do sopki przybiegli.
Znaleźli dziecie w złobie, nié miało nic na sobie.
[…]
Przez twoje narodzénie, däj grzéchów odpuscénie
A odpuściwsy złości, däj nåm zazyć radości.
Radości wiekuistéj, däjze nåm, Jezu Chryste.

[transkrypcja fragmentów ze słuchu przez mrówk, z wątpliwościami]

 

Jest też bardzo ładne opracowanie w polszczyźnie standardowej z muzyką a la wczesny XVI wiek:

 

Vrublini mi przyniósł płytę Cecilii Bartoli, której po jego wyjściu już słuchałem z Lotte, która także ją ma i lubi (choć – jak stwierdziliśmy – najlepsze są ścieżki parzyste).

Najlepszy kawałek to ostani – Quel buon pastor son io – Antonia Caldary. Długa aria na sopran (w tym linku jej połowa) i smyczki z dość niezwykłymi motywami melodycznymi, przywodzącymi na myśl muzykę żydowską.


Quel buon pastor son io,
Che tanto il gregge apprezza
Che per la sua salvezza
Offre se stesso ancor.
Conosco ad una ad una
Le mie dilette agnelle
E riconoscon quelle
Il tenero pastor.

Jestem tym dobrym pasterzem,
Który tak kocha swe stado,
Że gwoli jego zbawienia
Poświęca siebie samego.
Znam każdą co do jednej
Moje najdroższe owce,
A one rozpoznają
Swego czułego pasterza.

[o tekst podejrzany jest Metastasio, tłum. mrówk]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.