Znajomy się zwierza:
To był mój pierwszy raz. Było przyjemnie. Ale koleś, skończywszy, powiedział: Wyejakulowałem. I to mnie zniszczyło.
Znajomy się zwierza:
To był mój pierwszy raz. Było przyjemnie. Ale koleś, skończywszy, powiedział: Wyejakulowałem. I to mnie zniszczyło.
Znajomy opowiada, jak przeżywał swój pierwszy raz. Z wujkiem. W trakcie wujek zapytał nieśmiało:
- Ale czy ty też jesteś pederastą…?
Wczorajsza rozmowa z Kubą o pierwszych razach (tej drugiej osoby), rozdziewiczaniach, inicjowaniu początkujących i podobnie niekoniecznie łatwych, przyjemnych i procentujących rzeczach, przypomniała mi historię sprzed lat.
Rozmowa rano w łóżku z na oko trzydziestoletnim niebieskookim facetem:
Mrówk: Czy to nie był czasem twój pierwszy raz z facetem?
Niebieskook: Tak.
Mrówk: I jak ci się podobało?
Niebieskook: Średnio.
Czy oprócz dziewictwa coś jeszcze u ciebie zostawiłem?
[młody chłopak, wychodząc od swojego znajomego]