Archives for posts with tag: przejęzyczenie

Lata temu w Kanadzie. Zima, mróz, śnieg po kolana. Ojcu mrówkodzika padł akumulator, nie może odpalić silnika. Stoi więc gdzieś na poboczu zestresowany i zatrzymuje kolejne samochody, pytając:

- Excuse me, can you help me? I need some booze.

Kierowcy na dźwięk tych słów zamykają szybę i odjeżdżają bez słowa. O co chodzi? Dopiero któryś z kolei zatrzymany przygląda się przez chwilę i mówi z namysłem:

- You mean you need some boost?

Boże mój, czemuś mnie opóźnił!

 

[Pan Pszczoła, autentyczne przejęzyczenie ze zmęczenia]

Żubr kupił masło naturalne i chce je włożyć do odnalezionej właśnie po dwóch miesiącach od przeprowadzki maselniczki. Mówi:

- To ty wyjmij masło, a ja wypłuczę tę mydelniczkę, solniczkę.

Vrublini ma przyjaciela R., który ma kilka sympatycznych przezwisk o etymologii sytuacyjnej.

Mrówk: Jak wy go nazywacie? Stara Szafa?

Vrublini (kwaśnawo): Duch Starej Serwantki…

Żubr: To ja wpadnę do niego na trochę i za pół godziny będę.

Absolutnie Trzeźwy Mrówk (chcąc zapytać, gdzie jest ten lokal, w którym Żubr będzie odwiedzał znajomego): A gdzie ty mieszkasz?

Mrówk, patrząc na fotkę Picassa z jego jamnikiem:

- Ooo, patrz, Picasso jamnika!

Mrówk zwraca się na drodze wiadomości internetowej do znajomego Jacka zwanego Jadzią.

Mrówk chce zapytać, jakie Jacek ma plany na wieczór. A wychodzi mu z tego:

- Dziuniu kochana, jakie masz plany na wieki?

Ktoś: Proszę się nie śmiać.

Mrówk [pod wpływem]: Ale ja się nie śmię!

Magda K. na lekcji angielskiego u mrówk:

In Polish we have the word dresiarz similar in meaning to the English ‘chav’ or ‘scally’ which means a guy who is typically muscled, shaved-headed, has a silver chain on his neck and wears a DRESS.

Mrówk: Minęło, jak rękę odjął.

Kubunio (trzeźwy!), mając na myśli Śpiącą Królewnę:

- No wiesz, chodzi o te Kapturki od Śnieżki.

Żubr: Widziałem taki ambitny film porno pt. “Alicja w krainie czarów” – tańczyli tam, śpiewali i tak dalej.

Mrówk: O, ale powiedziałbyś, że to było dobre?

Żubr: Jako porno – nie, ale etycznie – tak.

Mrówk: Etycznie?!

Żubr: Tfu, estetycznie.

Mmch:

- Jak się nazywa ten twój blog? Dzikojeż? Jeżocośtam?

Pewien koleś, zapytany na necie, czy chciałby się poznać, odpisał:

- DZIKUJE.

:p

Wiewiór, chcąc powiedzieć, że ma pełen pęcherz:

- Mam zatrzaśnięty pęcherz.

Wykładam Taziowi podstawy angielskiego słownictwa prawniczego. Jest trochę ospały, godzina już późna. W którymś momencie wymieniam słowa bigamy oraz misdemeanour. Na co on wyraźnie się ożywia i pyta:

- Cooo? Big Mommy, Miss Domina?!

Wstawiony porządnie Jeż T. chciał, żebym mu opowiedział jego ulubiony dowcip o wielorybku, któremu chciało się pić. Mówi więc:

Jeż: Opowiedz mi ten kawał.

Mrówk: Jaki?

Jeż: No, ten o słoniku, któremu chciało się siku.

“Produkt nie może być stosowany jako suplement zróżnicowanej diety.”

[Asparaginian Extra Uniphar Magnez Potas]

Zatem jako co moze byc wykorzystywany? Jako jej główny składnik? Czy może można nim suplementować dietę niezróżnicowaną? Iście aptekarska precyzja.

Znajoma, zestresowana organizowanymi przez siebie targami, psiocząc na niesłownych kontrahentów, chciała powiedzieć, że jak się mówi A, to trzeba powiedzieć B, no i jak się coś zacznie, to się ciągnie dalej. A wyszło jej:

No bo ja jak mówię A, to ciągnę dalej.

Temperatura jest dojrzała, więc nie trzeba chyba będzie rozpalać w kominku?

[mrówk, mając na myśli, że temperatura jest dodatnia]

“Wiesz, miałem ostatnio pacjentkę heroinistkę w trzydziestym mięsiącu ciąży…”

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.