[dzwoni mmch, wieloletni były, a obecnie przyjaciel mrówkodzika]
- Halo?
-Hej, znowu śniło mi się dzisiaj, że nie żyjesz. Tym razem podciąłeś sobie żyły. Nie wyglądałeś najlepiej.
- O, to wybacz. Żyję i mam się dobrze. Choć rzeczywiście parę godzin spędziłem dzisiaj na cmentarzu.
- I co, wykopałeś jakieś złote zęby?
- Jak możesz!
- Ja wiem, czemu ty tam chadzasz. Hieno cmentarna!
- Nieprawda! Tam się gada też o seksie.
- Aha! Więc nekrofilia. A może i fagia?
- Coś tam czasem przekąszamy.
- Ohyda. Dobra, kończ już, bo mnie nudzisz.
- To ty mnie nudzisz.
- No to spadam. A, masz pozdrowienia od mojego faceta.
- Pozdrów go ode mnie, ale całować nie musisz, bo wiem, jak to bywa po ładnych paru latach związku.
