——————————
Podrzucone przez Tazia
——————————
Podrzucone przez Tazia
Tazio chodzi na zajęcia z rysunku, stawia też najpierwsze kroki jako malarz. Pokazuje mi na komputerze obrazy malowane ustami, stopami. Zachwyca się ich zaawansowaniem technicznym:
Ja tak nie umiem ręką zrobić, a co dopiero ustami czy stopą!
*
Tazio streszcza fabułę filmu Big Love:
Ona już miała dość takiego życia, że się ruchała z tym i z tym, więc postanowiła się zabić.
Mrówk: A wiesz, jak się mówi zbiorczo na Oxford i Cambridge?
Tazio: Hogwarts?
Tazio: Jak to się pisze? Przez c czy przez k?
[pisze Cristopher na klawiaturze]
Mrówk: Przez c-h.
[Tazio przeprawia na Cristopcher]
Mrówk znalazł niechcący w internecie zdjęcie bardzo specyficznie wyglądającej dziewczyny, eksponującej owłosione nogi. Pokazuje Taziowi. A Tazio na to:
Zabijmy to, zanim zniesie jajo!
Mrówkodzik rozmawia z Taziem, którego kiedyś uczył niemieckiego. Mówi:
[z rozrzewnieniem]
Bo wiesz, jest taki poruszający chorał Komm, o Tod, du Schlafes Bruder…
[i z nagłą irytacją]
Cholera, żebyś ty się chociaż TROCHĘ uczył tego niemieckiego, tobyś rozumiał, co do ciebie mówię!
Tazio dziwuje się (i raduje) zwyczajom panującym w klubie gejowskim:
- Pierwszy raz w życiu widziałem dziś, żeby laska przed wyjściem z toalety PODNOSIŁA deskę!
Tazio obserwuje ludzi w klubie gejowskim.
Tazio: Hm, ale to jednak jest dziwne, żeby lesbijka siedziała tak przytulona z gejem i na dodatek trzymała mu rękę między udami.
Mrówk [szczerze zdziwiony]: Ale… to są… dwie lesbijki.
Tazio nie mógł się otrząsnąć jeszcze przez parę godzin.
Tazio, który stawia pierwsze kroki w grafice komputerowej, o sztuce i tworzeniu:
[…] ale czy my, nazwę nas artystami (pisarstwo to w sumie też jakaś sztuka) nie powinniśmy mieć największej przyjemności z […]
Mrówk wyjaśnia Taziowi znaczenia słowa wood: drewno, las, kij, wzwód.
Tazio podsumowuje:
- My morning wood needs a beaver.
Mrówk tłumaczy Taziowi angielskie słówka grzecznościowe umieszczane przed nazwiskiem – Mrs. (kobieta zamężna lub wdowa), Miss (panna), Ms. (kobieta, bez określania stanu cywilnego).
Tazio: A co to jest za skrót „Ms.”?
Mrówk: To jest przydatne, jak nie chcesz precyzować.
Tazio: Aha, kiedy nie chcesz precyzować, czy kobieta jest panem czy panią.
Jak fejsbukowiec dotknięty logowicą (patrz: słowniczek) wyznaje swe uczucia:
Słuchaj, bo ja naprawdę bardzo cię lubię to…
[wymyślone z Taziem]
W filmie “Jak zostać królem” jest scena odgadywania cytatów z Szekspira: syn bezbłędnie odgaduje i dokańcza cytaty przytaczane przez ojca, aktora.
Tazio, widząc tę scenę, stwierdza:
Jakbym ja nie miał fejsbuka, to też bym cytował książki.
Śliiiiiiiiiiiiiiiimak. Ślimaków Świat. Nie dotyczy nas.
warto posłuchać kilka razy. coś w sobie ma.
[odTazia]
Ojoj, błyska się i grzmi. Będzie erotycznie…
[Tazio, widząc, że nadchodzi burza]
Mrówk [męcząc propedeutykę prawa po angielsku]: A pamiętasz, jak są po angielsku “cieżkie roboty”?
Tazio: Eeee… Massive robots?
Rozmawiam z Taziem o jego koledze z klasy, zwanym Maćkiem-z-Klasą. Mówię:
- O, mówisz, że on jest niski? Na zdjęciach wyglądał na wysokiego.
- No co ty! To jest kurdupel! Ma 175cm wzrostu.
- Ja mam od niego centymetr więcej, więc uważaj sobie…
;-p
Chcąc się dowiedzieć, czy Tazio wie, jaka jest angielska onomatopeja na odgłos wydawany przez świnkę. Pytam:
- Wiesz, jak po angielsku robi świnka?
- Yyy… “Yes, Mistress” ?
Tazio rozmawia przez komunikator z koleżanką, która wystawiła go w miniony weekend. Ona się tłumaczy, używając wielce naturalnych sformułowań:
- Ja chciałam się spotkać. Ale napotkałam ogromne przeciwności. W postaci mojego chłopaka.
Tazio nie wiedział, jak jest po angielsku “pomarszczony”. Mówię: [rinkyld]. Zapisał to jako… Ringheld :-)
Tazio, pierwszy raz w Lodi Dodi będąc, patrzy na materiały informacyjne i zabezpieczające wystawione na stojaczku przez organizację LAMBDA. Patrzy z daleka, wpatruje się, czyta i mówi:
- Co tam jest napisane? Lambada?
Tazio napisał:
Wiesz, co mi się śniło? Że postanowiłeś zebrać grupę swoich najbliższych znajomych i poznać mnie z nimi.
No więc do ciebie wpadam do mieszkania, wchodzę, wszyscy śpią, a jest godzina koło 21.
Potem się obudziłem i jak usnąłem dalej,to zobaczyłem obraz ciebie i 6 twoich znajomych przebranych w najróżniejsze rzeczy (jeden za Pedobeara, inny za Supermana itp.). I śpiewacie kolędy!
Potem cię pytam na osobności, czy jesteście najebani, a ty:
“Nie. Będziemy najebani, jak Jezus nam zmieni wodę w mózgu w wino.”
Siedmiodzielny świecznik płaski ikeowy wystaje mrówk z plecaka. Tazio pyta:
- A czemu z plecaka wystaje ci świecznik?
- Bo w dupie mi się nie zmieścił.
- Nie no, ja zawsze chciałam tego spróbować – było dziwnie, a teraz boli mnie gardło…
[rozmowa dziewczyny z koleżanką przez telefon, doniesione przez Tazia]
—————————————-
Tazio napisał potem:
Z dalszej części rozmowy wywnioskowałem, że była na rollercosterze i po prostu strasznie się darła… xD
Wykładam Taziowi podstawy angielskiego słownictwa prawniczego. Jest trochę ospały, godzina już późna. W którymś momencie wymieniam słowa bigamy oraz misdemeanour. Na co on wyraźnie się ożywia i pyta:
- Cooo? Big Mommy, Miss Domina?!
Czytam z Taziem Kurzbiographie von A. Einstein. Trzeba przeczytać datę śmierci, 14 IV 1955.
Tazio: Er starb im vierzehnten April…
Ja: Am!
Tazio [gorliwy i zadowolony z siebie]: Er starb im vierzehnten AMPRIL 1955.
Tazio o nadprogramowym włosku sterczącym na mojej twarzy, który zauważył, naprawdę niechcący:
- Widziałem, jak ci stoi, i zacząłem się rozglądać za pensetą…