Archives for posts with tag: Wychuchol

Wybrane frazy wyszukiwarek (niemodyfikowane), po jakich trafiano na mrówkodzika w ostanich kilku tygodniach w postaci niby-hajków.

*

skinhead фото

rozwiane niczym

wesołe kopytko

duży wróbel

*

galeria szeptów

rigorosum

męska masturbacja

potrety grupowe

*

członek męski

srom niewieści

łysa mysz

dzik pyk

*

obrazki smutne

anakolut cegieł

hendiadys w wierszu

tryb bezwarunkowy

*

wychuchol

fetysz

czyn lubieżny

pasja janowa

Rysunek autorstwa mrówk obrazujący wychuchola i jego zwyczaje trąbkonurkowe.

Jadę właśnie z Berylem, pongo, świnką, królikami i 2 kotami wszyscy pijani. Będziemy 20 20 jaki blok kolor nr drzwi kolor. O nie! Ja nienawidze kolorow. Podaj odcien szarosci. Zygalem…

 

[Wychuchol, sms, pis. oryg.]

Pani z mojego tel ugotowała tobie fasolkę. jest jej tak duwo ze robaczki ja zjedza i ciasto przywioze

[Wychuchol, pisownia oryg.]

———————————–

Ciasto tylko wezmę. Fasolka nie wyszła. Chu chu i dwie lewe rączki

SMS od Wychuchola, który poszedł na chemię:

Ja będę już od 7:30. mam pobranie chucholowej błękitnej krwi. Czekam do 11 na moją służącą panią dr. Rozpisuje chemię. Karocą jadę na 6 piętro i tak do 16 wpływa zabójcza broń w chucholka i on płacze, bo sam tam jest.

[do lektury tego wpisu obowiązkowo zaleca się słuchanie tego, zwłaszcza od 4'57'']

Wolf [o dziwo nie Wychuchol] na dźwięk dżingla nowej wiadomości na gejromeo:

- Dostałem harfę od aniołków :]

Wychuchol, prosząc, żebym wyjaśnił mu jakąś niepokojącą go historię:

- Napisz. Bo zamartwiłem się.

Wychuchol: A wiesz, że krew z trasfuzji jest zimna? Jak z lodówki. Miałem od niej całe chłodne ramię. I dopiero moje serduszko ją rozgrzało.

Mrówk: Bo wiesz, to są takie przeciwciała ludzko-mysie.

Wychuchol: Wiem, że ma przeciw ciała takie. To myślisz, że mi ogon urośnie?

Mrówk: No i co ci się śniło?

Wychuchol: Nic. Bo ja nie mam snów. I uczuć.

Wychuchol, nieprzytomnie zaspany, włączając budzik w komórce na drzemkę:

Pani Hania znowu niedługo przyjdzie zagrać swoją muzykę.

A kiedy indziej, o dźwięku pobudki w telefonie:

To Matka Boska mi tak śpiewa.

Wychuchol tłumaczy, na czym polega echo serca:

“Bo to się krzyczy i wtedy jest echo. Serca.”

Dobze:) juz mi chumorek

[calość treści smsa od Wychuchola, którym zakomunikował, że się rozweselił; "z" w "dobze" nie jest raczej literowka, tylko celowym oddaniem dzwieku "z"; co do "ch" - nie wiadomo]

Mrówk: O, jakie masz dziwne skarpetki.

Wychuchol [z dumą]: Bezuciskowe. Mama mi kupiła. [po chwili, nieco ciszej]  Do hospicjum.

Ze światła poczęte…

Z deszczu wyżęte…

Pawulonowe ciasto:-)

Idę pić, bo ja sam z motylkami zostałem.

[sms od Wychuchola]

“Pierdolnąć ci? – powiedział pasywnie”

- powiedział Wychuchol z zadowoleniem.

Mrówk: Po co ci w sumie facet?

Wychuchol: Lubię mieć kogoś koło dupy.

[sic]

Mrówk: Czemu zakrywasz swój tatuaż na głowie?

Wychuchol: No bo od kiedy każdy się pyta, co to jest, to go ukrywam.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.