Archives for the month of: Grudzień, 2010

Naówczas, suto wychyliwszy z roztruchana, buzdygan swoj ujal i takoż jął rozybudę* Jurandową krzesać, ażeć funki a koltuny w powietrze wzbijał!

————————

* patrz: Słowniczek

hrabina Roletti: Jesteśmy jebnięte, wiesz o tym? ludzie tu piszą o seksie albo o tym, że chcieliby seksu, albo umawiają się z myślą o ewentualnym seksie, a my o parach minimalnych, alofonach i homofonach.

ordynatowa Podtworecka: Zwłaszcza te trzecie pieszczą me ucho. Lubię być tak jebniętym. Myślę, że powinienem wydrukować tę rozmowę z tobą i pokazać psychiatrze na następnej wizycie. No wiesz, liczę na szybki turnus w jakimś sanatorium.

Czemuś polski ma opinię języka tak bardzo spółgłoskowego…

Wojsk źdźbło kunszt wzdłużyło, a herszt brnie przez less zzuty niby miąższ chrzczący warstw pstrych zmierzch mglisty.

Grafomania jest przedziwnie
egocentryczną rozkoszą
Masz poczucie Spełnienia,
a ktoś kto czyta twoje Dzieło
ziewa. Bywa czasem gorzej,
bo zamiat ziewać z nudów
niektórzy czują się zażenowani
Grafomania z ich punktu widzenia
to Przykra Przypadłość
zupełnie jak chlamydioza.

 

Kto je zupe zdrowo i smaczno – grochowo,

Wie, co po starogrecku oznacza PERITYMPANIDZOMENOS* słowo.

——-

* Ogłuszony uderzeniem w bęben.

Ja do Myszora, nie mogąc sobie przypomnieć, jak się nazywa popielica:

– Sluchaj, jak się nazywa taka mała mysz, co żyje na polu?

– Surykatki?

hrabina Roletti:
Przepraszam, ale czytałam sobie trochę o metafizycznych interpretacjach mechaniki kwantowej transakcyjnej i Pondicherry). jedna twierdzi, że fale elektromagnetyczne są emitowane również wstecz w czasie (cóż, może to wyjaśnia prekognicję), a druga, że wszystkie cząstki we wszechświecie to jedno i to samo (co odpowiada hinduistycznej koncepcji Brahmana, pośrednio potwierdzają to eksperymenty fizyczne…)

ordynatowa Podtworecka:
TO JEST ciekawe, droga Fantko – rzekla Karina i polknela garsc pigulek na refluks lapczywie popijajac je cytrynowa limonada – Czuje, ze i mnie te czastki wstecz podrozujac trawic spokojnie nie daja. A brahme jaka mialam wczoraj po fasolce, ze Maryska, ta nowa sluzebna, co ja od szarwarchu wzieli, tualety wietrzyc nie nadazala! Jeszcze troche, i dochtór Zgorzelewicz bedzie musial de novo mi zapisac te rewelacyjne prekognicje belgijskie w sanatorium pod Dusznikami.

hrabina Roletti:

Ja też wychodzę z założenia, że tłumacz nie jest specjalistą w stu
dwudziestu dziedzinach. ma znać język, nie architekturę systemów
operacyjnych, technologię zbrojenia betonu. może jeszcze metody analizy statystycznej badań klinicznych z podwójną ślepą próbą?

bez przesady, po to są redaktorzy.

Ot co – rzekła Salina von de Nasal i przypomniawszy sobie o niedawnej
zmianie czasu urzędowego, dyskretnie ziewnęła.

– Tworzenie cudnych pieśni i uprzyjemnianie przymilnym jazgotem czasu innym to przecież twoja specjalność, nie?

[Mmm do mrówk]

ordynatowa Podtworecka:

„Po prostu te osoby, które mnie negatywnie odbierają, to po prostu
wydaje mi się, że po prostu mało w życiu widziały.”

to cytat z kochanka joli rutowicz, tego geja-chomika zatrzasnietego w
solarium i z zatrzasnietym perdyhrolem na kudlach. ladne, nie?

hrabina Roletti:
„Etiologia spontanicznej perhydrolizy owłosienia u mężczyzn ukrywających orientację seksualną – niskie stężenie testosteronu czy wysoki poziom kortyzolu? Studium kliniczno-społeczne.”

ordynatowa Podtworecka:
„Perhydrogenna hipotrichoza jako symptom postepujacej holoprozencefalii a homoerotyzm dermatomorfopatologiczny w ineditach Virginii Wolf w swietle choleangiopankreatografii wstecznej”.

– Wystarczy jeść mniej o te 10% i tyleż samo więcej, o 10%, wydatkować energii, niekoniecznie uprawiając wyczynowy sport, po prostu się ruszając. i, tak samo jak z nauką języka, skutki nie przychodzą po kwartale, ale po roku, półtora. Więc to dobra analogia, rzekę z mocą autorytetu, drapiąc się lubieżnie w okolicy krocza.

– Wydatkować, wydatkować – wydęła się Marychna bezzębnie – a chtóz ci zarobzi? Skiela pinendzów wziojść? – Poczem zamikła, bo ją ta gwara w mięsistej piersi zrodzona zatchnęła, a zdało się, że i w mięsistym jej zadzie zagrało, niby z daleka harcownicy na łowach bekali.

TYLKO DZIŚ W KLUBIE TORO WIELKIE SZOŁ!

Venla Facsina i Fluo Xetina

wystąpią razem w jedynym spektaklu
wypierdując rosyjski przebój „Kanikuły” w wersji elektro ambient
z akompaniamentem Urszuli Dudziak!

ilość miejsc ograniczona!

[hR]

[…] – powiedziała, gdy nagle spośród nóg Żulietty wychynęło małe prosię
jeszcze z resztkami łożyska i głośnym kwikiem…
[hrabina Roletti]

Raczysz żartować. To nie jest Utopia za czasów niezaćpanej jeszcze Okrentowéj. poza tym jakby moli nie wpuścić kogoś, kto jest dobrym znajomym ich medium reklamowego – rzekła zdejmując ręce ze stolika na którym ułożyły się literki NIESMELIBY TAK NIKDY i głaszcząc sowę.

[hrabina Roletti apropo selekcji w Glamie]

Znajdź 0 (zero) różnic między powyższymi obrazkami. A przy okazji, tego tam, najlepszego.

„To zdjęcie wykadrowałem, co robię bardzo rzadko. Po prawej stronie byli jacyś ludzie (klasa robotnicza). Psuło mi to moją idealną wizję tego miejsca, którego….nie znoszę.”

[z bloga pewnego osobnika, którego nazwisko miłościwie przemilczę]

– Tragedija v podmejskij koleji. Smrt od mimičnih zmrščk.

 

 

– Toż to moja miła powinowata, Sra. Carmencita Lues de Méndez y Ropa! Jakżeż zdrowie? – Podpytywała, skandując, doña Simoña Influenza de Vargas, podszczypując znikomo wyrzut, co na jej pełne usty wychynął bąbliście, niby skwarka na krągłym zakwitająca pierogu. – Czy lepiej? Tuszę, iż nasz dochtór Juyoza zapisał jakie serum lubo nasiadówki, a skutek ich już bliski a ostateczny?

Z przykrością muszę panią poinformować, że cierpi pani na gangrenę martwiczą włosów spowodowaną przez pasożyta z gatunku ziarenkowiec wykisły. Musimy pani amputować fryzurę i wdrożyć leczenie żarnowe celem zmielenia ziarenkowców na mąkę, z której będzie można potem poczynić frymuśne wypieki.