Mmm relacjonuje mrówkodzikowi swój pobyt w Paryżu. Jedzie z kolegą TGV. Ich tłumaczka mówi z francuska: C’est la Tour Eiffel, w wymowie francuskiej [tur efel], więc brzmi obco. Na to Mmm pyta głośno wymawiając z polska z akcentem na przedostatniej sylabie:

– A co to jest turefel?

Pasażerowie wkoło, Francuzi, dostają ataku śmiechu.