22 – 6.30

 

wyrazistość intencji podkreśliłem dżinem z tonikiem

chwilę potem wielkie bezpańskie oczy wyciągnęły połów

z mężczyzn którzy chcieli zostać dłużej w twojej strefie

bezcłowej na brzeg prześcieradła nagły przypływ gustu

wyrzucił mnie a ja jestem tylko psem przywiązanym do nogi

 

taksówkarz rano znał drogę a ja wiedziałem o sobie tyle

ile inni nie wiedzą a ty wymyślisz mi jakieś imię może

Łukasz jeśli nie będziesz mieć nic lepszego do roboty

profilaktycznie może zapomnijmy o całej sprawie

 

[Edward Pasewicz]