Władysław Bartoszewski relacjonuje swoją rozmowę z klawiszem w dzień, gdy kończył odbywać ośmioletni wyrok:

Bartoszewski: [podśpiewuje]

Oddziałowy: Taki stary więzień, a nie wiecie, że nie wolno śpiewać?

Bartoszewski: Przepraszam, panie oddziałowy.

Oddziałowy: Wy dzisiaj chyba wyrok kończycie. A za co siedzieliście?

Bartoszewski: Za rzekome szpiegostwo, panie oddziałowy.

Oddziałowy: To ja bym na waszym miejscu nie śpiewał, tylko się powiesił.

Bartoszewski: Tak jest, panie oddziałowy. Ja na pana miejscu też.

 

[cytat za tvn24, notowane na gorąco, może być niedokładny]