Archives for the month of: Grudzień, 2011

Opowiadał Vrublini, jak nauczycielka w szkole miała puścić film przyrodniczy.

Vrublini: A będzie czytać Czubówna?

Nauczycielka: Nie.

Vrublini: To ja wychodzę.

Wziął swoje rzeczy i – wyszedł.

Vrublini:

– Ja też bym się poczuł nieswojo, gdyby mój facet w towarzystwie opowiadał o mojej dupie albo kutasie. Są takie rzeczy, które może wszyscy znają, ale jednak…

 

Mike Andrea to jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk Francuskiej Riviery. To on wraz ze swoim przyjacielem Alex Beca założyli AFRODISIAC SESSION cykl prestiżowych imprez który od paru lat święci triumfy na lazurowym wybrzeżu.
Mike Andrea to nowa generacja Djów i promotorów otwarta na to co nowe, wykraczające poza ramy, określająca nowe definicje nihilistycznej zabawy.

[z opisu jakiegoś kolesia na FB]

„Poniżej pasa, czyli bezpruderyjna miłość”. Najbardziej gejowska książka roku!!! Seks, miłość i gejowskie rodeo. […] opowiada o swoim beztroskim, młodzieńczym życiu. Miłości i Zdradzie. Uśmiechu i łzach smutku. Ukazuje dwa różne światy, z którymi przyszło mu się zmierzyć. Obraz świata zewnętrznego – uczuciowy, a także świat bezpruderyjnego nierządu i seksu, pełen opisów i obrazów żywego porno. […] Dajcie mi miłość, a podniosę Ziemię! Nadzieje i frustracje. Złudzenia zyskiwane i tracone. Czas odnaleziony. Ten ostatni seks: znowu testowanie. Wynik dodatni. Jak teraz żyć? To droga Kuby. To droga niejednego geja. Przejdź ją ponownie z bohaterem książki Dariusza Chęcińskiego. […] Niech prawda pozostanie naga i podniecona. Idźmy dalej. To historia pełna nieodpowiedzialnych i pełnych zawirowań wyborów. Wyborów, które często prowadzą donikąd, ukazując negatywne konsekwencje nieostrożnego współżycia. Prezentując „program na lepsze”, publikacja ta przybiera formę poradnika, który może być pomocny w odpowiedzi na wiele nurtujących pytań, związanych z naturą osób homoseksualnych, sposobem i trybem ich życia. Drogowskazem dla młodych gejów i lesbijek w swoim coming out’cie, ucząc samoakceptacji i psychicznego przetrwania w odtrąceniu.

[opis wydawcy; wytłuszczenia pochodzą od mrówkodzika; pisownia oryginalna]

Może i wszyscy to już widzieli, ale i tak pomieszczam, bo mi się podoba.

Jest taki chłopak, który sam znakomicie określił swoją minę i w ogóle sposób bycia jako:

Przepraszam za wszystko i boję się.

Myślę,  że to wiele wyjaśnia.

Improwizacje Richarda Graysona na zadane tematy. Jest niesamowity i żongluje stylami, jak chce. Wybrałem najlepsze kawałki.

Gwiezdne Wojny / à la Beethoven

La cucaracha / à la Prokofiew

Habanera / à la Szostakowicz

Singing in the Rain / à la Wagner

Happy Birthday / à la Debussy

Sonata księżycowa Beethovena / à la Bartók

i moje ulubione: Colonel Bogey March / à la Brahms

I życzę ci, żeby najbliższy rok przyniósł ci to, czego ci brakuje.

A ja tobie, żeby ci niczego nie brakowało.

Mrówk otworzył sobie profil Harry’ego w obecności rzeczonego. Poczytał, popatrzył i zostawił w otwartym oknie. Po jakimś czasie Harry stwierdził samokrytycznie:

– Oh, do shut it down, I can’t stand seeing my profile with all that more bottom and dick size: M.

Masz gdzieś jakiś profil?

No co ty! Nie bawię się w takie rzeczy.

Bo ja mam.

Gdzie?

Tu i tu.

–  Jaki masz nick?

Taki i taki.

Oka, to do ciebie napiszę.

A ty miałeś dłużej faceta? Kiedy?

Miałem[,] prawie osiem lat.

Tak, znowu porcja w połowie surrealistycznych, w połowie zabawnych, a w dwóch pozostałych połowach obleśnych statystyk, czyli fraz z wyszukiwarek, po których ludzie trafiają na mrówkodzika:

 

dziecko knurek

muskularni faceci pokazują penisy

dupcyngiel – anegdoty

a chuj tam skowronek

pedryl gay

tatuaz afrykanskie bostwo

„złe sny kuszenie”

jak umówić się z dziwką męską gay

wyglądać korzystnie

naklejki na bronie

utrum neutrum język szwedzki

podniecajace golenie głowy

doskwierz

wibratory dla zwierzat

tekstowe historie erotyczne geji . pierwszy raz.

brzuchonóg

jak namowic scat

forma gramatyczna kapelutek

kalaś

prostytute hard

pedały jebane

seradela roślina czy zwierze tak

 

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że większość odwiedzających mrówkodzika nie znajduje na nim tego, czego się spodziewała.

Dość długo tego szukałem, a tu proszę – jest. Zamieszczam dwie wersje rekonstrukcji imponującej fugi podwójnej Amen (między Lacrimosą a Domine Iesu) z Requiem Mozarta. Teraz coraz częściej spotyka się tę część w wykonaniach tego utworu. Autorami są kolejno R. Maunder i D. Druce.

Ja najbardziej lubię chyba rekonstrukcję R. Levina. Miałem gdzieś wykonanie Boston Baroque pod Pearlmanem, ale nie znalazłem nigdzie na necie, pomieszczam więc to (trzeba sobie przewinąć, Amen jest ok. 5’09”), dobre tempo:

Bo popatrz, jaki to ma sens, on już ile wigilii pracowych zaliczył, osiem? Dziewięć?

Siedem.

No właśnie. Po dziewięciu wigiliach to jaki on ma mieć dzisiaj smak na te wigilijne potrawy?

Jakiś tydzień przed świętami. Matka pyta:

Będziesz dzisiaj zostawał na noc?

– W sumie nie planowałem, ale myślę, że jeśli trzeba, to mogę zostać…  

A bo ja nie wiem, pościel ci zmieniłam, a tak to przed świętami znowu zmieniać, to bez sensu.

I to jest miłość matki! Ja oferuję, że mogę zostać i pomóc, a ty…

No tak, masz rację… Możesz w końcu spać dziś na kanapie.

De gustibus non est disputandum… Rozumiesz to w ogóle?

Certe, si vis, latine loqui possumus…

Pff, a myślałem, że jesteś inteligentny.

– Bardzo jestem zadowolony z życia, że cię poznałem.

Mmm i mrówkodzik rozmawiają w wigilię Wigilii o tym, jak coraz mocniej są posunięci przez czas. Mmm rozwija swoją koncepcję estetyczno-semantyczną opartą na tym dialogu:

Wiadomo, że w pewnym wieku nie wygląda się dobrze, tylko źle, i wszyscy to widzą. Wtedy można co najwyżej wyglądać korzystnie. Mniej lub bardziej korzystnie.

Mmm i mrówkodzik rozmawiają przez telefon. Mmm wspomina o reakcji swojego faceta, który stoi gdzieś obok, na drobne nieporozumienie z mrówkodzikiem.

Mmm: Powiedział, że jesteś burak.

Mrówkodzik: To nie ja jestem burakiem, tylko on nie wie, kiedy przestać.

Mmm [do swojego faceta]: Buziaki masz! [po chwili do mrówk]: Ty też masz buziaki!

No i jak wczoraj, późno zamykaliście?

Raczej tak, było sporo ludzi.

Była Jadźka habilitowana?

Jego wczoraj nie było. Elka za to długo siedziała. I Halina była.

Halina?

No tak, Halina, znasz ją. Bywa regularnie, zawsze pije wódkę.

Nie kojarzę.

Kojarzysz, kojarzysz. Gadaliście ze sobą nie raz. Długie włosy blond, kręcone.

Ej no, z długimi blond kręconymi włosami to bym skojarzył. Jak ma na imię?

– Kto?

– Halina.

No Halina!

Jak to Halina?

– Halina, po prostu Halina.

No to mów od razu, że to kobieta jest! Pewnie, że znam.