Archives for the month of: Styczeń, 2012

Dzieci miewają przekonania. Te czasem biorą się z ich własnej inwencji lub (dys)interpretacji, a czasem ktoś im coś błędnie podrzuci, niechcący czy dla żartu.

*
Znajoma wierzyła na przykład latami w to, że ksiądz i lekarz nigdy nie umierają.

*
Kiedyś, jako dość małe dziecko przekomarzała się z nieco starszym kuzynem.

Ona: Gdzie jest kuchnia?
On: W domu.
Ona: A gdzie jest dom?
On: W Wołominie.
Ona: A gdzie jest Wołomin?
On: W Polsce.
Ona: A Polska?
On: W Europie.
Ona: A Europa?
On: Na Ziemi.
Ona: A co to jest Ziemia?
On: Taka wielka kula.
Ona: A gdzie jest ta kula?
On: W kręgielni!

Były to lata siedemdziesiąte, może osiemdziesiąte. Kręgielni w Polsce nie bywało. I ona tak do wczesnej dorosłości miała przekonanie, że Ziemia to kula w jakiejś tajemniczej kręgielni.

*
Jej mąż za to jako dziecko był przekonany, że ognia nie da się zgasić wrzątkiem.

*
Agathé zaś, słuchając piosenki zimowej Dzieci stawiają bałwana, dorośli stawiają kołnierze, wyobrażała sobie dzieci lepiące ze śniegu bałwana, a dorosłych – lepiących ze śniegu kołnierz.

Stoję sobie smętnie w klubie, nie spotkawszy jeszcze akurat tego wieczora nikogo znajomego. Na kanapie nieopodal siedzi niebrzydki, ale nieco groźnie wyglądający chłopak w stylu dresowatym (z tych, co oczy może oderwać trudno, ale do domu by się takiego nie zabrało). Zerka na mnie ze dwa razy bez zainteresowania, coś tam klika na telefonie. Po trasach jego wzroku widać, że zdecydowanie bardziej niż rówieśnicy interesują go dojrzalsi mężczyźni.

Po paru chwilach podchodzi do mnie starszy ode mnie o dobre trzydzieści lat względnie bliski znajomy, którego pojawienie się jest zwykle gwarancją, że nie będę się nudził, że będzie można porozmawiać ciekawiej i poważniej niż to zwykle w klubach. Witamy się niezbyt wylewnie; można by pomyśleć, że się nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Chyba pyta mnie, czy mam ochotę się czegoś napić. Sam pija głównie koniak, najchętniej w imponującym pękatym kieliszku, o ile mają taki na barze. Rozmawiamy przez moment półgłosem.

Chłopak z kanapy obserwuje. Zanim oddalę się ze znajomym ku barowi, patrzę mu na krótko w oczy i po raz pierwszy widzę w nich coś na kształt zainteresowania. Nie, nie zainteresowania. Solidarności. Znużonego zrozumienia.

DREWNIAK – ŚMIESZNY SUM

Nadaje się do akwarium towarzyskiego, warto zadbać, by miał możliwość ukrycia się w ciągu dnia w piasku, poprawia to jego ogólne samopoczucie.

[z opisu aukcji na allegro]

W pisaniu czy tłumaczeniu typowych dialogów trudno uniknąć stosowania czasownika pytać, kto by zresztą chciał go unikać. Zatem nie unikam i używam. Na przykład jak w zdaniu:

Jak się czujesz? – pyta Rebeka.

Ilekroć użyję tego czasownika w tej właśnie formie, word sumiennie podkreśla go na zielono i wyświetla następujące pouczenie:

wskazany wyraz jest uznawany za wulgarny.

zaraziła bym cie
vargas penis
michał patrzy na gówno w odbycie
zespół touretta a seks
hipotrichoza fotki
dupcia geja
zblizenie to jest dwoch plemników
niedosłyszenie
jak napisac poemat w szkockim dialekcie
kurwa pod latarnią w łomży
jebanie greka
adwenczer
dziwnie wymawianie ł lata 40
odbytnica jeża
komensalizm mrówki i rybika zdjęcia
librecista poszukuję
jaki masz numer buta? potocznie
faceci ruchaja go w hotelach a jest hetero
żałosny superbohater
ilekroć w ustawie jest mowa o efekcie cieplarnianym
mrowkodzik della vita

Jest to fajna gra. Jest to fajna alternatywa dla spędzenia czasu z dzieckiem. Czy nie o to nam wszystkim chodzi?

[Anna Nowak-Ibisz, Pani Gadżet, TVN Style]

Ponufry snuje plany na mroźny styczniowy wieczór:

Ja chyba pójdę do takiego miejsca jak kino Pokusa. Jest tutaj w poznaniu owiane złą sławą jako syf i burdel, a ja mimo roku tutaj nie byłem tam nigdy. I nie mogę się wypowiedzieć!

Wykonanie specyficzne, na początku drażniące, ale może warto się przyzwyczaić.

Paśli pastérze woły na zielônej dombrowy.
Anioł sie im pokåzåł, do Betléjem iść kåzåł.
A ôni sie go zlénkli, jaz na kolanka klénkli.
Pytać sie go nie śmieli, gdzie Pana sukać mieli.
Jaze nad łônki zbiegli, tam do sopki przybiegli.
Znaleźli dziecie w złobie, nié miało nic na sobie.
[…]
Przez twoje narodzénie, däj grzéchów odpuscénie
A odpuściwsy złości, däj nåm zazyć radości.
Radości wiekuistéj, däjze nåm, Jezu Chryste.

[transkrypcja fragmentów ze słuchu przez mrówk, z wątpliwościami]

Jest też bardzo ładne opracowanie w polszczyźnie standardowej z muzyką a la wczesny XVI wiek:

 

Ciąża powstaje przez zbliżenie się kobiety z mężczyzną, którzy wydzielają plemniki, plemniczki, to znaczy nasiona.

Chciałbym ci powiedzieć, co to jest spółkowanie, no wiesz, no. Zbliżenie to jest dwóch plemników, które w połączeniu powodują ciążę. Jest to reakcja dwóch plemników, po których powstaje jajeczkowanie. A następnie przeradza się w kształt dziecka.

Tatuś daje mamusi ziarenko, które mamusia wychowuje w słoiczku na wacie, i to ziarenko po pewnym czasie się rozrasta, rozrasta i pęka, i tak wszystkie dzieci się wzięły na świecie.

Ja wszystko pamiętam: w brzuszku było ciasno i ciemno i ja już chciałem wyjść na świat, ale nie mogłem, bo jak bym to mamie powiedział? I było ciasno, i było ciągle ciasno i było niedobrze, bo było ciemno, i wcale nie było mi dobrze, a mówić to było bardzo mi ciężko, bo nie mogłem mamie powiedzieć, żeby szybciej zrobili mi tą operację, tej mamie operację, bo ja na mówić, na mówienie to mówiłem tylko „be bbe, ba bu, ba bu”, tak mówiłem.

Narysowałem, jak kobiecie z tyłka wychodzi dziecko.

Tu na tym rysunku widać, jak dziecko wychodzi gardłem.

Lekarz ma taką karteczkę, podpisuje, i wysyła mamę do szpitala. Mama idzie do szpitala. W szpitalu stemplują i podpisują.

Oglądając raz zdjęcia pornograficzne, doszliśmy do wniosku, że rodzenie przez carskie cięcie należy do kobiet porządnych, a rodzenie przez pochwę – do prostytutek.

Mama leży rozebrana, a tata na mamie. A przed tym, zanim się położy tata na mamę, musi tata włożyć pitoka do pipki. Wtedy powstaje zapłodnienie. A jak mama będzie ciągle chodziła pijana, a tata będzie trzeźwy, to wtedy będą mieli dziecko, ale jak wyjmą lekarze te dziecko z brzucha, to ono będzie nieżywe. A jak na przykład mama będzie ciągle trzeźwa chodziła, nie będzie piła wódki, a tata będzie pił, to będą mieli dziecko, i jak wyjmą lekarze z brzucha, to to dziecko będzie zdrowe.

Mężczyzna zapładnia kobietę, dotykając swoimi hormonami do hormonów kobiety.

 

[transkrypcja fragmentów ze słuchu przez mrówkodzika, mogą być błędy]

Tazio dziwuje się (i raduje) zwyczajom panującym w klubie gejowskim:

– Pierwszy raz w życiu widziałem dziś, żeby laska przed wyjściem z toalety PODNOSIŁA deskę!


Quel buon pastor son io,
Che tanto il gregge apprezza
Che per la sua salvezza
Offre se stesso ancor.
Conosco ad una ad una
Le mie dilette agnelle
E riconoscon quelle
Il tenero pastor.

Jestem tym dobrym pasterzem,
Który tak kocha swe stado,
Że gwoli jego zbawienia
Poświęca siebie samego.
Znam każdą co do jednej
Moje najdroższe owce,
A one rozpoznają
Swego czułego pasterza.

[o tekst podejrzany jest Metastasio, tłum. mrówk]

Vrublini, patrząc na zdjęcie pewnej znanej i wpływowej osoby z ambitniejszego sektora rynku wydawniczego, obdarzonej spojrzeniem wyrażającym napięcie, a znanej z neurotyzmu:

Mam wrażenie, że jest to typ osoby, która codziennie chodzi sobie na płukanie okrężnicy.

Same dwuwyrazowe, autentycznie niemal wyłącznie takie ostatnio!

cytaty mydelniczka

portret myszy

parodia roty

anus młody

dehnel seksista

deficyt uwagi

promiskuityzm grzech

penis ciężar

ołtarz trydencki

kaprysna fuga

charakteropatia przyczyny

głowo odbyt

lampy śmieszne

1. Nie-zależność

Jestem Piotrek, nie szukam nikogo na siłę.. Nie szukam miłości, szukam przyjaciela, wsparcia, kogoś do pogadania. Kogoś komu mogę się wyżalić, nie jestem typem który spotyka się z pierwsza napotkana osobą. jestem typem nieśmiałym któremu na spotkaniach nie zależy. Obecnie to szukam po prostu kumpla i tyle. Jestem Bi.

2. Kliszom mówimy „nie”!

Kilka słów o mnie to za mało. Z drugiej strony pisanie tu wypracowania nie ma sensu. No i ludzi nie da się zamknąć w stereotypowych, prostych stwierdzeniach. […]

3. Równoważnik

Ogólnie jestem bi ale teraz jakoś faceta,z który można pogadać żeby wyszło coś więcej.

4. Dirty pig

[…] Lubie czasem dowcipy o swiniakach ale brakuje mi czasami inteligentnych partnerów do rozmowy […]

5. Nadal mówimy im „nie”

[…] Żyjemy w zakłamanym świecie w którym człowiek przegrywa ze stereotypem. […]

6. Do nauki!

Nauka twierdzi, że niezależnie od ewolucji odsetek homoseksualny utrzymuje się na poziomie 5%

7. Imperatyw zajebiście kategoryczny

[…]Przywyknąć trzeba przede wszystkim do mojego sposobu mówienia. Jak dla mnie jest zwykły, ale co rusz ktoś twierdzi, że mówię w sposób zbyt wysofistykowany […]

8. Przypowieść ku przestrodze

Profil ten założyłem by przestrzec […] Człowiek ten […] ma w głowie tylko sex i dupy, wyłącznie ruchanie mu w głowie. Posługuje się wieloma profilami na fellow, a wszystko po to by uwieść jak najwięcej naiwnych chłopaków. Dowód.Swego czasu umówił się z moim kolegą Marcinem przed kinem we Włocławku, wtedy tylko porozmawiali, a już na następnej „randce” zabrał go do lasu i tam rozłożył siedzenia na nich koc i gwałtownie namawiał kolegę na sex, ten mu odmówił i za to został wyzwany. Marcina kontynuował z nim znajomość, ale jemu chodziło wyłącznie o sex więc zerwał z nim relacje nagle wyzywając go i pisząc mu „spadaj”. Marcin bardzo to przeżył i podłamało mu się zaufanie do ludzi na fellow. Historia ta każe nam uważać na ludzi jego pokroju, to zły człowiek i coś jeszcze ale tego już nie napisze o nim bo to bardzo osobiste jest.

9. Schematom też mówimy „nie”!

Lubię się wyszaleć i korzystać z życia. Mówię prawdę, bo brzydzę się kłamstwem. Nie znoszę nudy, rutyny i bezwzględnie schematycznego myślenia. Perwersyjną przyjemność sprawia mi przełamywanie stereotypów.

10. I jeszcze raz „nie”!

[…] Jestem numerologiczna Dwójką i zodiakalnym Bliźniakiem. Ale odstaje od tak zwanych ram i norm opisujących takie osoby. […]

Lipomal – zawiera największą dawkę lipy

*

Jeśli gorączka przekroczy 38,5ºC należy podać dziecku leki obniżające temperaturę, np. Lipoma.

[łac. lipomatłuszczak, cytaty pochodzą z oficjalnej strony produktu http://www.lipomal.pl, pisownia oryginalna]

Na fali dyskusji o cukrze i soli, Mmm fantazjuje (głosem pełnym pasji):

Na rany mu cukier sypali, żeby życie mu osłodzić w tych ostatnich chwilach.

Przy okazji rozmowy o synsepalu, roślinie której owoce mają szczególną właściwość: po ich spożyciu wszystkie pokarmy smakują słodko, Mmm i mrówkodzik puścili wodze fantazji:

– Ona jest na diecie i słodzi solą. Zamiast cukrzycy – nadciśnienie. Trzeba wybierać, kochana, nie ma lekko.

– Napij się kawy, kochaniutka. Że słona? Ach, bo ja słodzę solą. Kwestie zdrowotne. Niestety skończył mi się synsepal. To może ciasteczko zjesz? Maślane, z solą, pychotka.

Mrówkodzik i mmch piszą jakiś artykuł na temat New Polish Science Curriculum. Mmm zadaje mrówkodzikowi jakieś niedyskretne pytanie, które ten zbywa:

Mrówk: This issue is not present in our curriculum.

Mmm: This issue is perfect. Present perfect.

Lata temu, gdy Mmm chodził na zajęcia z geologii, sympatyczna wykładowczyni przydzielała tematy do omówienia poszczególnym studentom:

– …Pan opracuje azot, pani weźmie tlen, a pani – żakiet. Ojej, przepraszam, tak mi się powiedziało, bo ładny ma pani ten żakiecik.

1. „Godność”

Nowy w stolicy. Profil wyłącznie o charakterze seksualnym. Konkretny, normalny facet. Zero przegięcia. Na codzień „traktowany” jak hetero. Nie szukam związku.

2. Życzenie Miss World

zrobie dla Ciebie wszystko w zamian za pokój

3. Haiku bez zobowiązań

konkretnego, dyskretnego
mam czas raczej do południa, zdarza się po poludniu
zrobię laske
bez zobowiązań

4. Na ogół i na goło

G***SEKS TO TYLKO NAZWA PROFILU! NIE UMAWIAM SIE NA OGÓŁ NA SEKS!
Foto mojej twarzy pod hasłem.

Poznam młodego i szczupłego chłopaka… Możemy się spotkać na początek na małej polance w starym, opuszczonym sadzie, a właściwie teraz w gęstym już lasku :P Później zaproszę Ciebie do domu… Mieszkam sam :P

5. Fenomenologia

Nic nie jest takie na jakie wygląda. Podobam ci się? Napisz :)

6. Trans/gresja

lubie zpelaniac kaze fantazje i experymentowac moge byc bi menski lub sukom trans

7. Varietas delectat

szukam dobrych nauczycieli seksu m/m chcę spróbować i doznać różnorodności,jestem otwarty na różne propozycję.

8. Repelent

Kręci mnie perwersyjny sex. Osoby kochliwe proszę o wypad na-ten-tychmiast.

9. Waga definicji

Lubię piss i scat. Dla tych którzy nie wiedzą – scat i piss są podobne, tyle że piss polega na sikaniu a scat na sraniu.

10. De genere

Pedał dla każdego. Pedał dla zdegenerowanych kolesi chętnie po zakładzie karnym. […]

——————————————————

Cytaty pochodzą z opisów z fellow.pl (chyba że podaję inne źródło); jeżeli nie zaznaczam inaczej,  cytowane słowa stanowią całość opisu.