Archives for the month of: Styczeń, 2012

Straszna z niego kurwa.

Kurwa wędrowniczka?

Nie. Dziwka stacjonarna.

Nie żeby tam zaraz jakiś trójkąt.

Trójkąt? To znaczy on, ja i jeszcze trzech?

– I tak patrzył tymi oczami, i chciał do mnie jechać ze mną, a ja wpadłem w smutki i mówiłem mu, że nie wiem, czy chcę, bo on mi ucieknie i te jego oczy też, i to bez sensu. Ale wreszcie pojechaliśmy do mnie i było miło. I uciekł.

 

I

Jadę metrem. Zwykle raz w tygodniu, mniej więcej regularnie, i to w godzinach szczytu popołudniowego. Nienawykły do panującego o tej porze tłoku, chłonę otoczenie, o ile nie śmierdzi. Chociaż wtedy niejako chłonę bardziej, no i tym silniej próbuję się skupić na tym, co pociąga, przyciąga, odciąga; zajmuje, cieszy.

Dziś w metrze chłopak, na oko 18-20 lat. Płowe, długawe włosy, na nich słuchawki z pałąkiem. Ciemnoniebieskie oczy z silnie rozszerzonymi źrenicami. Górna warga nieznacznie wysunięta, co nadaje wygląd lekko kojarzący się z mrówkojadem (jednak bez większego nosa skojarzenie może być co najwyżej połowiczne). Stoi pół metra ode mnie. Mimo to – a może właśnie dlatego – nie patrzy na mnie. Ani razu.

Pomyślałem coś sobie z bezbrzeżnym smutkiem znamionującym przeczucie nadchodzącej straty. Może poniekąd na mocy definicji. Ale jakoś wcześniej, szybciej, bardziej.

II

W tym samym czasie Wehwalt wysyła do mnie smsa. Jest na próbie w filharmonii. Widzi słodkiego młodego blondyna, który śpiewa i tańczy w przedstawieniu, na które mam iść wieczorem: chłopak siedzi w sportowym ubraniu na podłodze i coś komuś tłumaczy.

Że ów blondyn jest moim równolatkiem, dowiaduję się później, przejrzawszy program przedstawienia i wyszukawszy go w internecie.  Nie wiem, czy powinno mnie to cieszyć, czy martwić.

III

Niedawno w klubie. Siedzi sobie z bardzo atrakcyjną dziewczyną najładniejszy bodaj chłopak w klubie (jak się potem okazało – klasa maturalna). Skejciorek, niezbyt chłopięcy, ale świeży; wyraźnie męski, ale nie maczo. Ktoś nas ze sobą poznaje, zaczynamy rozmawiać o niczym. Jego dziewczyna okazuje się studentką I roku anglistyki, pyta, co robię. Wydaje się tym zafascynowana, tym bardziej, że z miejsca odpowiadam jej na jakieś pytanie językowe, na które nie mogła znaleźć nigdzie odpowiedzi. (Bo nie umie szukać, a nie dlatego żeby było takie trudne.)

Widzę w jej oczach, że na mnie leci, nie może oderwać ode mnie wzroku. Ja gapię się na jej faceta, który w zasadzie nie zwraca na mnie uwagi. Jak z opowiadania Iwaszkewicza à rebours: nie mogę mieć jego, więc mam chociaż ją, którą ma on, a która nie może mieć mnie.

Chłopak mówi, że mam fajne buty. Dziękuję i schylam się lekko, żeby zerknąwszy na jego, móc odwzajemnić komplement. Gdy się obaj pochylamy, zderzamy się daszkami niemal identycznych czapek i, uniósłszy szybko  głowy, wybuchamy śmiechem.

IV

Nie wchodzi mi alkohol, moje w połowie wypite piwo stoi smętnie na barze. Chłopak pyta mnie, czy może się napić.  Mówię: proszę, weź, ja już nie będę pił. Najwyżej potem zamówię następne.

Bierze, pije.

Aschenbach brudzi chłopca uszminkowanymi ustami.

 

A bierzesz namiot?

Nie, bez namiotu jadę.

Będziesz spać pod gołym niebem?

– Tak! W worku na śmieci.

–  Antygona w Bieszczadach. I to na dodatek monodram.

Właśnie! Sama sobie zrobię Antygonę i się zakopię w ziemi!

geje bicie bdsm
pardwa rap
szkalumnie
pozytywizm logiczny
keta kajdan
gej urzywa akcesoriów filmy porno
maksymy grice
obesitas
rubukon
palce homoseksualisty
leki śmieszne nazwy
gej dres
suicydalny
jaroussky gejem
młode lesbijki ruchaja młodych gejów
fârsi: materiały do nauki języka perskiego
jak ogolić odbyt
twarz młodego geja
a chtóz tam puka w komorze łuka
sum rysunek
prosię ziemne
ile osob w polsce choruje na hipotrichoze
kulki analne porada
językoznawstwo subwersywne
w dupsko
omnia sunt venena, nihil est sine veneno

Mat o swoich dwóch wspołlokatorach z dawnych czasów:

– Mirek mówił do Maćka: „ty worku kałowy, ty dupodajo, ty pasywna zdziro!”. A Maciek nie czuł się z tym najlepiej.

Mat przeprowadza casting na współlokatora. Przychodzi zupełnie zwyczajnie wyglądający koleś w wieku ogólnym i oferuje:

– Ja będę nawet więcej płacił, ale chciałbym sprzątać.
– Okej, spoko.
– Chciałbym sprzątać, gotować, wykonywać wszelkie prace domowe
– Mi to pasuje. Jak lubisz, to luz.
– Ale ja bym to robił… w rajstopach…

I wish that you’d leave in the same city with me… And then it’d be a different story. Babe, I already miss your sad face!

Chłopiec [do Herr Krullicka o mrówkodziku]: A twój kolega jest hetero?
Herr Krullick [obłudnie]: Tak.
Chłopiec [do mrówkodzika]: Widać. Wyglądasz groźnie.
Mrówk: [wita przechodzącą znajomą drag queen pocałunkiem w wyperfumowaną orękawiczkowaną dłoń dzierżącą fikuśną torebkę]
Chłopiec: Znasz ją?
Mrówk: Nie, po prostu dobrze udaję, że ją znam.
Chłopiec: Ale wiesz co, to chyba nie jest kobieta.
Mrówk [udając wkurw]: Ej, faceta bym przecież w rękę nie całował.
Chłopiec: [konfunduje się przez kolejny kwadrans]

Z mroków przeszłości, z naciskiem na mroki i z podkreśleniem przeszłości.

I z dedykacją dla Pardwy.


*

Я не люблю, когда наполовину
Или когда прервали разговор.
Я не люблю, когда стреляют в спину,
Я также против выстрелов в упор.

*

Я не люблю уверенности сытой,
Уж лучше пусть откажут тормоза!
Досадно мне, коль слово „честь” забыто,
И коль в чести наветы за глаза.

*

Я не люблю себя, когда я трушу,
Обидно мне, когда невинных бьют,
Я не люблю, когда мне лезут в душу,
Тем более, когда в нее плюют.

Żubr: Co tam słychać?
Mrówk: W porządku.
Żubr: Czyli nic się nie dzieje.
Mrówk: Po prostu nie bardzo jest co opowiadać.
Żubr: Ja tylko staram się robić to, co się po angielsku nazywa making conversation.
Mrówk: Jak sam powiedziałeś – jest to zwyczaj angielski.

Jakiś chłopak o swoich planach na następny dzień:
– Mam szkolenie z win.

Może jest księdzem?

1. Mam mikrofon i wibrator

Szukam dyskretnego na seks. Mam kamerke, skype, mikrofon i wibrator. Pójdę na całość bez ograniczeń.

2. Za mocno haha

Chyba zintelektualizowany romantyk, czasem za mocno haha, w sumie wesoły, miły chłopka, lubiący małe kina, w których się wszystko zapomina wciśnięty w pluszowy fotel…. I co by tu jeszcze….. No a o resztę zapytaj

3. Bez możliwości

szukam kochanka z gorzowa z lokum. lubie oral i byc czasem posuwany w ciasna dupke. niestety niemam mozliwosci jesli chodzi o fotki

4. Akt strzelisty

[…] Boże dziekuje ci za moje cialo na ktore poleci kazda kurwa meska , selekcja z moim cialem to istny cud! ale huj okazuje sie ze same kurewki tutaj siedza i niema czego tu szukac. ze o reszcie nie wspomne nie bede robil wiecej reklam bo populacja geji umierajaca na aids spadnie i niedlugo wyginie. […]

5. Rzecz jasna

Normalny bisex, szukający normalnego, najlepiej na dłuższy czas, bez związków rzecz jasna ;)

6. Dziedzictwo

JAK JUŻ JESTEŚ TO ZOSTAW COŚ PO SOBIE

7. Pogardzia

Poszukuje młodego i energicznego nie grubasa , takimi gardzie !!!

8. Puszczalskie profile

Profil powstał w celu informowaniu innych użytkowników tego portalu o profilach z którymi nie warto nawiązywać znajomości lub bliższych relacji ze względu na to że oszukują, kłamią, puszczają się. […]

—————————————————————-

Cytaty pochodzą z opisów z fellow.pl; jeżeli nie zaznaczam inaczej (tj. znakiem […]),  stanowią całość opisu.

Kojarzysz tę brytyjską blogerkę-prostytutkę, taką ekskluzywną, wyższe sfery…

Chodzi o Elżbietę II?

Nowy rok zaczął się świetnymi, miejscami totalnie abstrakcyjnymi, a gdzie indziej nawet wzruszającymi, frazami wyszukiwarek, po których ludzie trafiali na mrówkodzika.

kurwiska
pięknoduch
zapach berberysa kojarzy sie z
na placu prostytucji są okna weneryczne
irena kirschenstein
pozycje sexualne dla gejów
„golenie głowy” warszawa bródno
odbyt po analnym seksie
wielki parszywy kutas
wariacje ostinatowe lament dydony
dehnel
grube geje
figurka buddy płodności
szczaciogonek
hipotrichoza jak leczyć
mam na imie urszula a ja oksana
kornelia kiełbasa olsztyn
ulubione zainteresowania
kanibalizm kuru
fikusne zyczenia nowo roczne
nauka mnie najbardziej kreci kreci
cześć, jestem twoją pamięcią
http://www.foto pedaly jebane sie jebia
gwalty „porno krutkie filmy”
mrówkodzik szczurek
źle eufemizm
naklejka na karabin
poezja seks i smutek
opowiadania erotyczne z udziałem ksiezy
transwestycja
wiewiór pedał

Skoro już o tym nie ma mowy, to pomieszczam specyficzny madrygał Gesualda, wraz z tłumaczeniem własnym.


Moro, lasso, al mio duolo,
E chi può dar mi vita,
Ahì, che m’ancide e non vuol darmi aita!

O dolorosa sorte,
Chi dar vita mi può,
Ahì, mi dà morte!

Konam znużony wśród bólu,
A ten, co me życie ma w mocy,
Zabija mnie, skąpi pomocy.

O, mój bolesny losie,
Ten, co mógłby dać życie,
Ach, tylko mi śmierć przynosi.

Prezent noworoczny.

– To, że mi się udało ledwie zdrzemnąć i spocić przez sen, to nie znaczy, że już jest rano.

Oraz skromniejsze, zapamiętane przez mrówka z czasów liceum cuda łacińskie (są w słowniczku łacińskim Kumanieckiego z lat 80-tych):

adhinnio – rżę do drugiego konia

conmingo – oszczać

promissus – 1) długi, 2), zwisający, 3) wiele obiecujący

jak również greckie (z podręcznika do greki A. i K. Korusów):

peritympanidzo – ogłuszam uderzeniem w bęben

apygos – bez zarysowanych bioder

laktidzo – piętą lub nogą, lub kopytem uderzam

prosoureo – osikuję

symbaino – stoję ze złączonymi stopami

lithiao – cierpię na kamicę pęcherza