Jakiś sympatyczny facet, z którym rozmawiam w pubie już od jakiegoś czasu, prosi mnie o numer telefonu. Zaczynam mu go podawać, ale on zerka na komórkę i mówi:

– Oj, nie uda mi się chyba zapisać. Mam jeden procent energii. Czuję, że nie jesteśmy sobie przeznaczeni.