– Gdzie wisisz?

– Tutaj. Oczywiście najdłuższa kolejka.

– Ha, ja miałem krótką.

– Ja zawsze trafiam na najdłuższą.

– Wieczne czekanie.

– To nie jest wcale takie najgorsze.

– Mówisz tak, bo już się swojego dostałeś. Ja stoję w pięciu krótszych kolejkach naraz i co z tego mam?

– To i owo masz… W kolejkach można ciekawych ludzi… poznać.