Znajomy pyta, kto się z nim przejdzie na rundkę po kościołach, żeby coś tam pooglądać. Inny odpisuje:

– Gdyby nie to, że nie znoszę przebywać w pomieszczeniach, gdzie sufit jest bardzo wysoko, i to sprawia wrażenie, jakby miało się wszystko na mnie zawalić, tobym się wybrał, jakbym był w Wawie.