Koniec maja zeszłego roku. Znajomy instruuje mnie przez telefon, jak odebrać bilet na premierę Słowika.

– Idź do recepcji i każ sobie wydać moje zaproszenie na spektakl. Jak będą coś mendzić i nie będą ci chcieli dać, to ja do nich zadzwonię i tak ich opieprzę, że im wszystkie słowiki wyzdychają.