Archives for the month of: Marzec, 2013

– Nie masz rękawiczek?

– Wygubił mi.

– Już ja go wygubię, po siódme pokolenie! Ale czekaj, on gejem jest, sam się wygubił.

– Łódź leży na iluś tam rzekach, ale podziemnych.

– Dlatego tam jest piekło!

– Gdyby on się dzisiaj rano zjawił, to byłbym w nastroju go do bicia.

– Godobicie!

– Powinno się to promować, bo to świetne dzieło, warto, choćby i cynicznie, posługując się tematem Holocaustu… Ortodoksyjni Żydzi się chyba nie mają za co obrazić?

– No właśnie, tam nie ma Żydów na scenie, to się nie ma o co obrze… Obrażać.

– To jest, no ten taki dwubarwny ptak z tam gdzie zimno.

– Kiwi?

– Pingwin!

– Ja zwykle oddzielam tego rodzaju zabawy od życia, choć kusi mnie czasem, żeby zrobić inaczej.

– W sumie dobre podejście, ale może czasem z życia wyjść fajna gra wstępna.

– Czuję, że znowu dziś będę tego słuchać. Robota, spod której czubka głowy nie widać, jakieś honoraria, które się spóźnią, płatności, które gonią. Bo wiosna to czas rozliczeń i dopłat, i – na co się zanosi – podwyżek.

– Niestety, to prawda z tą wiosną. W dodatku znowu wiosna trąci zimą.

– A wiesz, że mój [heteroseksualny] współlokator sprowadził sobie pannę? Siedzą przy stole, pewnie będzie seks. Ja udaję, że mnie nie ma, schowany.

– On sprowadził pannę – ja odkażam wannę; on przyszedł z dziewczyną – klozet chlorem spłynął; będą inne panie? – dezynsekcja w planie!

– No właśnie. Boję się robali i damskich włosów. No i że coś ukradnie. Z tymi babami to nic nie wiadomo. O nie, przestali gadać. To zły znak. Chyba powinienem wyjść zza szafy.

Po raz trzydziesty pomieszczam wybór fraz napotkanych na profilach kolesi na gejowskich portalach randkowych.

1. plany

decydowanego faceta na stały układ oralno-wulgarny z soxami w tle

2. inne czynności?

ma ktoś ochotę na wspólne walenie konia,macankę zabawę kutasami i jajami jeśli tak to daj znać NIE WYKLUCZAM ŻE MOŻE I SEX JAK NAM SIĘ SPODOBA

3. apel

Szukam mojego byłego faceta, ma na imie Tomek, byliśmy kiedyś razem lecz przez moją głupotę straciłem go ! TOMEK JAK TO CZYTASZ ODEZWIJ SIĘ, SZUKAM CIĘ PO CAŁYM MIEŚCIE ! NIE MAM DO CIEBIE NR TELEFONU BO ZGUBIŁEM TELEFON !!!  KOCHAM CIĘ ODEZWIJ SIĘ !!! PRZEPRASZAM ZA WSZYSTKO !

4. myto

pay nice boy only beutiful guy pay nice boy only beutiful guy pay nice boy only beutiful guy

5. powaga wg Rochefoucaulda, odsłona druga

Konkretny, nie szukający romansów i problematycznych związków. Tylko poważni kolesie.

6. pewnie

Gdybym szukał na seks pewnie szukałbym znajomych

7. scientia sexualis

Ja leżę u siebie w łóżku, Ty u siebie. Jedno z Nas jest w złym łóżku.

8. wkładanko

Starość jest jak konto w banku, możesz wziąć z niego tylko tyle ile na nim masz. Toteż, to jest moja rada, aby na swój rachunek szczęścia wkładać jak najwięcej się da.

9. tu zaszła zmiana

Mogłem przebierać i zmieniać
Teraz zacząłem doceniać
Nie tylko wygląd panowie
Ale i to co ma w głowie
SNEAKERSA ale to nie warunek , więc jak wam się spodobał mój profil
to piszcie chłopaki , przecież nie gryzę

10. aksjologiczne podstawy szacunku

Jeśli doszedłeś do końca mojego opisu to dziękuję Ci za trud, który włożyłeś by przeczytać co mam do powiedzenia, a nie tylko do pokazania – WIELKI SZACUN!

– Rany boskie, ty widziałeś tego ślicznego chłopaka? Ale się spojrzał!

– No… Zostałeś jego idolem.

– I jego fanem!

Miej pewność, że twoja rodzina spędza czas na czystym dywanie.

[reklama w tv]

*

Nie wiadomo jednak, czy sąd nie przychyli się do prośby i nie pozwoli Pistoriusowi zeznawać z wolnej stopy.

[gazeta.pl, podrzucone przez Tajnego D.]

*

Chudy powiedział, że Polacy zabierają jedzenie Rosjanom, gdy warunki, w jakich jest ono przewożone, „urąga wszelkim zasadom lub jest go nieprzyzwoicie dużo”.

[wyborcza.pl, również od Tajnego D.]

*

Pięćset kiloton to waga tego meteorytu, ale waga niektórych wierszy Julii Hartwig także…

[Agata Passent]

*

Szyja – część ciała oddzielająca głowę od tułowia

[wikipedia]

*

Jak uzyskać dostęp do Bezpłatnego Dostępu do Internetu?

[aero2]

*

„Walcz z nacjonalistami, konserwatystami, populistami (…) Wylicz im ile kosztowałoby zaniechanie Europy (…). Negliżuj tych, którzy Europę uważają jedynie za luźne zbiorowisko dawnych ojczyzn”

[tłumaczenie z jakiegoś języka (podejrzewam, że francuskiego – négliger to „zaniedbywać, pomijać”) autorstwa Adama Krzemińskiego w Polityce, podrzucone przez Pietię]

 – Jeszcze miesiąc, parę wystąpień na mrówkodziku i będziesz większy.

– Tak! Będę większy niż miłość, seks i wszystko.

Jestem w swoim liceum, które jednak ma parter mojej podstawówki. Na niskim parterze urzęduje lekarz, mój lekarz rodzinny, od którego biorę jakieś leki dla niepoznaki zasypane karmą dla królika, tabletki pod ziarenkami. Idę na górę, śpieszę się na zajęcia. Jest 11:30, nie wiem, jaką mam teraz lekcję i gdzie. Zaczynam przeglądać wszystkie sale po kolei. Trafiam do kuchni, na oko w stylu międzywojnia. Kuchnia węglowa, miednice, maselnice, młoda rumiana kucharka wywija w powietrzu ciastem na makaron. Zagajam uprzejmie:

– Nie wiedziałem, że panie tu robią domowy makaron, to bardzo fajnie.

A ona odpowiada sentencjonalnie, jakby to była najoczywistsza rzecz na świecie:

– A robimy, robimy. Chujem dupy z pizdy nie wyjesz!

– I jak tam u pana? Wszystko w porządku?

– Tak… Ale „w porządku” to nie najlepsze słowo, „wszystko” w sumie też.

– Tenor to nie jest głos. To jest diagnoza.

– Jedyny zabieg chirurgiczny, jakiemu mogłaby się jeszcze poddać, to kremacja.

[ Artur B. o Krystynie Mazurównie]

 – „Tu kopuluj teraz”!

– Nie  zabrzmiało to zbyt romantycznie.

– Nie miałem dzisiaj romantycznego dnia.

– Ja też nie.

– Miałem za to romantyczne rano.

– To był poranny wzwód, a nie romantyczne rano.

Koniec maja zeszłego roku. Znajomy instruuje mnie przez telefon, jak odebrać bilet na premierę Słowika.

– Idź do recepcji i każ sobie wydać moje zaproszenie na spektakl. Jak będą coś mendzić i nie będą ci chcieli dać, to ja do nich zadzwonię i tak ich opieprzę, że im wszystkie słowiki wyzdychają.

– Zrobiłeś takie oczy.

– Psie?

– Tak. O, znowu.

– To jest objaw neurologiczny, ale wywołany przez układ krążenia. A zwłaszcza przez jego centralną część.

– Testu białej rękawiczki nie będę robiła.

– No pewnie, po co rękawiczka, nie jesteśmy u proktologa.