– Wezmę parasol, mam w domu deficyt parasoli.

– A ten nie jest twój?

– Nie, ten jest twój.

– Więc ten, który wziąłeś na wyjazd, to tak naprawdę mój?

– Tak, był u mnie już od dłuższego czasu.

– Rozumiem.

– Kiedy zadzwonisz?

– Zadzwonię.