– Cieszę się, że rudzi się emancypują.

– W jakim sensie?

– Że to już nie wstyd być rudym. Kiedyś wielu ludzi ich prześladowało. A teraz coraz śmielej eksponują rude czuby, rude brody. Chociaż niektórzy są ciągle nieśmiali. Na rudych nie można się za długo patrzeć, nawet z zachwytem, bo mogą się poczuć tacy… Tacy…

– Rudzi?