[Znajomy opisuje swoje przebudzenie.]

Ranek w cudzym mieszkaniu po wspólnej nocy. Chłopiec puszcza gramofon, z którego idą dziwne dźwięki, jakby coś się spieszyło.

 Uwielbiam słuchać tego rano – powiada. – To Ariadna na Naksos.

Tak – odpowiadam, zerknąwszy – ale na przyspieszonych obrotach.