– O, popatrz! Siedzą tam gdzie wtedy. Tylko ogniska nie palą, bo odmalowali i chyba im nie pozwalają.

– Uważaj, jedna nas taksuje i coś tam gada. Jakieś „bue, bue”.

– Ona mówi „łał, łał”!

– I co to niby ma znaczyć?

– Że fajnie. Że my się jej podobamy.

– Dziwne. Może myśli, że jesteśmy bliźniakami…?

– Tak! A ona nie miała bliźniaków!… Zbyt wielu… W tym miesiącu…