[Oto dodatek do poprzednich imponerabiliów demonstrandów. Jest wyjątkowy – zawiera tylko jeden opis profilowo-randkowy, za to w całości, i to pod postacią wiersza.]

*

Dekadent wieczny
Miecz obosieczny
Artystyczna dusza
Miłości kusza
Poeta przeklęty
Nadwrażliwiec padnięty
Prawiczek kochany
Synuś ululany
Wariat kompletny
Głupol nie-dyskretny
Towarzyski analfabeta
Zmienny jak kobieta
Romantyk przegniły
Czasem nawet miły
Weltschmerzu wyznawca
Uczucia wiernego dawca
Dandys z minionej epoki
Wyraźnie bez swojej opoki
Idiota i kretyn w jednym
Oczytany słowem sednym
Wielbiciel księżyca blasku
I kolejnych planów fiasku
Nieszczęśliwy dnia każdego
Opluty przez świata możnego
Homoseksualista tak dumny
Że bliski swojej trumny
Prowokator i szaleniec ubogi
Prokurator spod czerwonej togi
Złośliwiec i wredny już dziś
Zawsze przytulaśny miś
Bliskości pragnący człek
Co przeszukał niejeden wiek
Szuka drugiego artysty
By razem ciągnąć ametysty
By wędrować przez świat we dwoje
By spełniać wyobrażenia moje
By miłością swą szokować
By światu ją manifestować
By się na wieków wiek kochać
By razem w ramie szlochać
By iść ciągle pod prąd
By czerpać siłę stąd
By pod rękę iść przez ziemię
Przez każde wyobraźni plemię
By istnieć tylko dla siebie
Na wyimaginowanym niebie
By kochać się współmiernie
By być przy sobie wiernie
A teraz Rimbaud serca mego
Ukaż portret serca swego
Schwyć mnie za rękę
Skróć samotności mękę
Na ramieniu Twym moja głowa
A myśl dawniej tak płowa
Krzyczy głosem swym patosu
Rzucając w pokłon wątpliwości głosu
Z Tobą na zawsze moje tchnienie
Dzięki Tobie me wieczne natchnienie.