Archives for the month of: Maj, 2015

Jaja wysiadywane są przez okres 16-21 dni przez samicę (istnieją niepotwierdzone doniesienia o współudziale samca). […] Młode wyglądają identycznie jak dorosłe, lecz są ogólnie bardziej brązowe.

[wikipedia, źródło]

*

Otwarte doświadczenia poetyckie w formie bezpośredniej anty-aleatorycznej sytuacji narracyjnej opartej na procesie syntezy odczytu i zapisu w czasie rzeczywistym. Kartka papieru zastąpiona określoną lokacją miejską, kontekst zaistniałych w niej wydarzeń pełniący rolę treści. Zastana w tej postaci sytuacja podlegająca aktywnej interpretacji i dekonstrukcji przedstawiona zostaje odbiorcy – uczestnikowi jako wiersz, natomiast sama otwartość aktu jego powstawania aktualizuje Go w polu twórczego potencjału i dyspozycji dającej poznawczą możliwość odkrycia klucza do:
    *człowieka – poety
    *miasta – mapoezji
    *poezji samej

[źródło]

*

Przez trzy czerwcowe tygodnie w TR Warszawa będzie można oglądać spektakle najnowszego pokolenia teatralnych twórców

[Teatr Wielki-Opera Narodowa w Warszawie, źródło]

*

[…] powiedzieć, że problemy naszej krytyki [literackiej] zasadzają się na koniunkturalizmie, to trochę jak powiedzieć, że głównym problemem polskich uczelni wyższych jest nepotyzm. Oczywiście, jest to problem – poważny, budzący niesmak i naganny, dyskredytujący dyskurs i jego uczestników – ale to, że pozostaje najlepiej widoczny, że okazuje się najbardziej rażący tam, gdzie faktycznie występuje, nie znaczy jeszcze, że jest problemem centralnym i przyczyną wszystkich naszych kłopotów.

[Paweł Kaczmarski, źródło]

*

Rozmawiamy o tajemnicy poezji, tajemnicy przekładu. Czuję, że mam do czynienia z człowiekiem, który dotknął zarezerwowanego dla wybranych miejsca, gdzie fascynację mierzy się czułością, z jaką ktoś zatraca się w poezji, w mówieniu o niej, zatapianiu się w niej. I tak się dzieje. Moje niewinne pytanie zaczyna być fascynującą historią, której słucham zastygnięta, bo Anders Bodegård prowadząc mnie ścieżkami swojej literackiej pracy, otwiera drzwi do poezji. […]

Mimo, że Szwedzi interesują się poezją, to tłumy na pogrzebie Tomasa Tranströmera oddają szczególne uczucia, jakie poeta wzbudzał w swoim kraju, który kocha i jego poezję, ale też Tomasa Tranströmera jako człowieka. Przyznaję, że miałam okazję się z nim spotkać. Był wówczas już po wylewie i nie mógł mówić, ale komunikował się w tak oczywisty sposób, że nawet bez tłumaczenia jego żony Moniki rozumiałam jego odpowiedź.

[Anna Dutka, źródło]

*

Jeśli na wzór Chrystusa będziecie starać się miłować swoje żony możecie być pewni, że one odpłacą wam tak wielką miłością, do jakiej tylko kobieta jest zdolna.

[Henryk Hoser, źródło]

sb maifa

– Wrócę dziś sobie do domu i będę czytał książkę o piratach.

– O, a dla jakiego odbiorcy to jest przeznaczone?

– Tam jest bardzo dużo o seksie i jest przeklinanie, to tak czternaście plus.

– To teraz po wyborach będzie „Jude raus”?

– Chyba „Dude raus”.

– Patrz, kolejna wiadomość spod znaku PILNE.

– Taa… A zauważyłeś, że PILNE to anagram LIPNE?

– Wiecie co, mam w swoich lodach coś słonego.

– O, ciekawe, może nasienie?

– Albo łzy lodziarki.

– Też ładnie powiedziane.

– Wydaje mi się, że jeśli chodzi o stosunek państwa polskiego do kościoła…

– Nie, nie, nie. Sprostujmy od razu: państwo polskie nie ma stosunku do kościoła. Ma stosunek z kościołem. Bez zabezpieczenia, oczywiście. I chyba nie muszę dodawać, kto kogo zapładnia.

– Wracam sobie wczoraj z Blok Baru, idę Jerozolimskimi w kierunku metra. Nieopodal „Polonii” stoją dwie panie w wieku co nieco słusznie podeszłym, pełnym wieczorowym rynsztunku i makijażu. Idę pewnym, możliwie sprężystym krokiem, broda, marynarka, czapka z daszkiem, w swoim mniemaniu wyglądam raczej stereotypowo męsko niż niemęsko. Wlepiają we mnie wzrok. Idę dzielnie przez ich dzielnię. Przechodząc obok nich, słyszę, jak jedna mówi do drugiej z miną łączącą satysfakcję badacza z nutą rozczarowania: „E, ten to jest gej, to nie podchodź”.

– Nie no, Make Life Harder u Korwin-Piotrowskiej. Porównałbym to mętnie do autodyskwalifikacji dyskutanta poprzez użycie argumentu z nazizmu, ale nie chcę się sam zdyskwalifikować jak ci eksbezkompromisowi szydercy pod wpływem metacelebryckiego magla zamieniający się w pudelki.

Bilet na pociąg – 37 zł

Półbagietka czosnkowa – 2,15 zł

Jedzący ją konduktor, który siada w naszym przedziale – bezcenny

Właśnie zastanawiałam się: procenty czy melisa…

Wódka z melisą! To może być drink roku 2015!

– Podawać w tłuczonej szklance.

– Jesteś śmiertelnie blady.

– A jak ty to robisz?

1. Wyższy stopień uzewnętrznienia

Zanim dojdzie do sexu zachodzi wiele innych bardzo fajniejszych reakcji. Samo zdobywanie drugiej osoby to jest mega fajne , mało kto rozumie że sex czy jesteśmy pasywni czy aktywni to uzewnętrznienie się dla drugiej osoby , obnażenie emocji i masa reakcji między kochankami. Pzdr

2. Przeciętność i przecinki

Mam dosyć już chłopców co, Nie potrafią mnie zaskoczyć….

3. Phylosophiae decor

Kilka słów o mnie… Na co dzien robie doktorat i pracuje w wolnych chwilach podróżuje… Lepiej się poznać osobiście niż pisać tu w wieczność :)

4. Implementuj mnie ostro

Pozwól mi wraz z Tobą wdrożyć się w tajniki seksu.

5. Czułość na bagnie

Chcesz wyrwać się z niewoli, ludzkiej zależności
Z łańcucha narzuceń, z bagna znieczulicy.
Chcesz uciec od kłopotów, codziennych spraw.
Od szarej monotonii, zapomnieć co to strach
Sam siedzisz w czterech ścianach ???
Zmień swoje życie o 180 stopni, przeżyj coś ciekawego.
Nie zyj przeszłością bo potkniesz sie o teraźniejszość.

6. Ad votzem

Nie chce nikogo obrażać, mam swoje gusta swoje zdanie. szanuje jak ktoś ma inne…. Ty szanuj moje, Możesz sie nie zgadzać Parę słów chciałbym napisać do bardzo tutaj licznej grupy. Ja.. tam jestem tolerancyjny ( w miarę.. ) Gdyby kręciły mnie delikatne, wątłe ciałka byłbym z kobietą… Przez te przegięte cipy ludzie myślą ze gej to baba z chujem. Bo kto by pomyślał, że normalny męski chłopak może być pedałem.

7. Wannabe wasabi

Przyszły student orientalistyki, fan sztuki współczesnej, sushi, muzyki, książek i zakupów :) Jeśli chcesz poznać, napisz ^_^

8. Osiemnastolatek

ŻADNYCH SPONSORINGÓW ANI PRZYGODNEGO SEKSU :x
i nie wyobrażam sobie siebie w towarzystwie 30-50 latka…….

9. Wypełnić drukowanymi literami

Normalny męski facet wyznający wartości .

10. Zew kaw

Nie lubię tu być. Myślę, że nie dla wszystkich jest to takie oczywiste, że dla kogoś sprawą priorytetową jest usunięcie konta dzięki odnalezieniu właściwego faceta.
Znam i przypadki kiedy jesteśmy tu po to by próżnie oglądać się w oczach innych i nieustannie zaliczać kolejne kawy, co po dłuższym czasie staje się celem samym w sobie; inni natomiast chcąc poczuć zew chuja umawiają sie z nieznajomym na szybkie ruchanko w łazience w galerii Kazimierz.

– Nowa lewica: czas start!

– Chyba czas Sartre.

Rany boskie, skoro już muszą być wszędzie te końcówki rodzaju żeńskiego, to niech one przynajmniej będą z sensem i wymawialne. Czemu Karolina Wigura tytułuje się w biogramach adiunktką (sic)? Jak już musi, to niech będzie adiunktą, choćby przez analogię z ministrą. To w końcu łacińskie słowo, „adiuncta”, brzmi dobrze i jest uzasadnione. Doprawdy, „-ka” to nie jedyny formant rodzaju żeńskiego w polszczyźnie.

Ciekaw jestem, kiedy zapragnie, by tytułować ją człowieką, albo – idąc za słowotwórczym ciosem poniżej pasa – człowieczką. Przy okazji mnie, na przykład, mogłoby oburzać, że ktoś może o mnie powiedzieć, że jestem osobą. Przecież powinienem być osobem.

Na domiar dobrego w – całkiem dobrym skądinąd tekście – Karoliny Wigury znalazłem dwa przykłady femodywersji składniowo-fleksyjnej:

„A także kompleks: wstyd przed Zachodem, jaką żywią ludzie biedniejsi przed bogatszym sąsiadem”

„Jaki sens ma wolność? Czy naprawdę tylko taką, by z każdą dekadą żyć na nieco lepszym poziomie?”

– Przyśniło mi się dzisiaj autorskie tłumaczenie maksymy La Rochefoucaulda: La gravité est un mystère du corps, inventé pour cacher les défauts de l’esprit, co Boy przełożył: „Powaga jest obrządkiem ciała wymyślonym dla pokrycia braków ducha”. A u mnie we śnie było: „Grawitacja to misterny korpus zaproszony dla pokrycia niedostatku spirytusu”. Była też wersja z ciążą zamiast grawitacji.

– To bardzo ciekawe, co pani mówi.

– Ale ja jeszcze nic nie powiedziałam.

*

– Blisko, coraz bliżej.

– Bliżej do końca niż do początku.

– Powiedz mi, prawda, że to prawda?

*

– Ej ty, ruhasz się?

– Jak ty dziwnie mówisz! „Ruchasz się” przez samo „h”?

– Nie, w dupę.

*

– Idziecie?

– Nie no, pierwsze spotkanie to chciałbym tak intelektualnie, no i wtedy ewentualnie.

 

– Pachniesz brutalem.

– Co?

– Perfumami dziadka.

– Jak to.

– Brutalem, dziadkiem.

– Okej, jeśli pamięta premierę Parsifala, to zgoda.

– Dziadka perfumami! Brutala dziadka!

– Widziałeś? Całowaliśmy się!

– Chuchnij!

– Toż to istny Bernhard!

– Chyba burnhard. Inna nazwa rzeżączki.