– On miał bardzo dynamiczną definicję prawdy. Na jednej rozprawie zeznawał jedno, a na drugiej co innego. Na trzeciej więc spytano go, które z dwojga jest prawdą. Odpowiedział, że na pierwszej prawdą było jedno, a na drugiej – drugie. A teraz, na trzeciej, prawdą jest i jedno i drugie, bo przecież nie będzie odpowiadał za krzywoprzysięstwo.