Archives for the month of: Listopad, 2015

IMG_3503

Po tych frazach w ostatnich dwóch miesiącach trafiano przez wyszukiwarki na mrówkodzika:

 

scenka na prawoslawie

ku przestrodze gej opowiadanie

www erotyczne opowiadania sex z potworem morskim.pl

rozpacz teologia fonda

szukam faceta na jedna noc freiburg

szlauch etymologia

gwara mazowiecka agrest

synonim słowa syndrom poniedziałku

ruchanie lumpiary

czemu po amfetaminie kurczy się penis

pewnym, możliwie sprężystym krokiem, broda, marynarka, czapka z daszkiem

jaki chleb dla konia

obolale po niemiecku

a chtóz tam puka tekst

edyta górniak ruchanie dobra jest

laski z coburga

asperger a socjopatia

wiersz o sklerozie

Podobno Dalida po którejś kolejnej próbie samobójczej, leżąc w szpitalu i przyjmując rozliczne bukiety i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, wystosowała do fanów rozpaczliwy apel: „Błagam, nie przysyłajcie kwiatów, przysyłajcie wazony!

Rozmawiamy przedwczoraj z Rabbiem na wyprzedaży w którymś z wydawnictw. Chodzimy powoli wśród półek, już pustoszejących, ale wciąż dźwigających sporo literatury. Jestem trochę niedospany, więc rzucam mało błyskotliwą i raczej oczywistą obserwację:

– Ty, popatrz, ile oni tu mają książek!

Na co Rabbio wzdycha teatralnie:

– Ech, książki książkami, ale te regały!

– Wciąż się zastanawiam, czy zachowanie ochroniarzy przy wejściu do Muzeum Historii Żydów Polskich – czy to dla zwiedzających, czy służbowym – to aby nie jest celowe działanie artystyczne, projekt edukacyjny i interaktywna wystawa w jednym. Zrobiona za ciężkie pieniądze z grantów, żeby pokazać niebezpieczeństwa związane z odczłowieczeniem i totalitaryzmem.

– Piszesz o jednej z Kurdyjek z obozu dla uchodźców: „Państwo Islamskie było coraz bliżej, (…) urodziła córeczkę, nie miała mleka…”
– Piszę o takich kobietach, bo dość mam pornografii przemocy, trupów, okrucieństwa.

[Dawid Wildstein, źródło]

*

Cranko był mistrzem charakterów, uwielbianych w balecie przez publiczność i tancerzy za to, że stwarzają okazję do wybitnych kreacji scenicznych.

[TW-ON, źródło]

*

Jest Pan brzydki, niezależnie od tego, ile dobrych książek Pan napisał. […] Wystarczy sobie wyobrazić Pana przedwcześnie postarzałe ciało i wiotki brzuch. Smętny flak fiuta, papierową twarz, czarne płuca i łysiejącą czaszkę […]Jedyna Pańska nadzieja: może jeszcze kiedyś mi stanie. Jedyna Pańska pewność: że i ta możliwość niebawem zaniknie. I poczuje się Pan jak worek flaków i gówna.

[Marzena Gębala do Michela Houellebecqa, źródło]

*

Z poszanowania tradycji do dziś obowiązuje system sprzedaży ‚na żetony’ (kupując np. dwie gałki, otrzymujemy żeton z wybitą cyfrą ‚2’). Może nie jest to najefektywniejszy sposób obsługi, ale za to okropnie uroczy. […]

Cafe Nożownicza.pl to intrygująca mieszanka kawiarni i sklepu z nożami. Prowadzona przez Bohdana i Arka Szadurskich czyli ojca i syna, których poza więzami krwi łączy miłość do wszelakich ostrzy. Poza nożami spożywczymi dostaniemy tu także scyzoryki, obcinaczki do paznokci, a także niezłą dawkę dobrego jazzu.

[Dominika Drop, źródło]

*

Nieoryginalność tych wystąpień – jeśli cały czas mamy w głowie tetrabajty internetowej pisaniny – zaznacza się szczególnie w tych miejscach, w których autorzy opisują swoje podróże.

[Dariusz Nowacki, źródło]

*

Mam na imię Iwona – dla przyjaciół Isia. Masuję od 2007 roku. Masowanie ciał ludzi i zwierząt jest moja pasją życiową i sprawia mi ogromną radość. Uczyłam się różnych technik masażu i zabieg, który wykonuję, jest moim autorskim zabiegiem, dla którego inspiracją było spotkanie z Alanem Earle i masażem PELOHA. Ciało przechowuje pamięć doznanych emocji. […] Masaż wykonywany przez mnie jest masażem z intencją, którą pacjent zgłasza na początku spotkania, nadając zabiegowi odpowiedni kierunek. Jeśli jest w masowanej osobie otwartość i gotowość na zmiany – może ona cofnąć się w trakcie masażu do wcielenia z którego wywodzi się problem, trudny do rozwiązania w codziennym życiu. Wówczas na poziomie Duszy może rozwiązać go w Imię Najwyższego Dobra dla wszystkich osób, których sprawa dotyczy.
Robię również zabiegi oczyszczania (kliringi) z negatywnych programów osobistych, rodowych, wcieleniowych i zastąpienie ich programami pozytywnymi, które zmieniają życie na lepsze i szczęśliwsze. Ważnym zabiegiem oczyszczającym i podnoszącym osobiste wibracje pacjenta jest jajcowanie, dla którego inspiracje znalazłam w magii słowiańskiej. Ten zabieg odcina blokady, które rożne osoby założyły na nas świadomie lub nieświadomie.

[Iwona Fronczyk, źródło]

*

[Woody Harrelson] Ukończył Lebanon High School, następnie studiował w Hanover College literaturę angielską oraz sztukę teatralną.

[wikipedia źródło]

*

Najlepsze byłoby to, gdyby moi rodzice – opozycja komunistów – nagięli się trochę. Wtedy miałabym zupełnie inne warunki. Mój tata był aresztowany jak miałam 13 lat. Byłam już wtedy bardzo zbuntowana. Wyrzucili nas z normalnego domu, do jakiejś nory. Jak miałam zachowywać się inaczej? Dlatego też zakochałam się w moim mężu wbrew własnej woli. Nie szanowałam go. Jednak on mi bardzo imponował. Postawiłam na niego. Zostałam zmuszona do urodzenia dziecka. Nie chciał, żebym była modelką. Nie pozwalał mi też grać w filmach. Nawet moi rodzice bali się go. I w ten sposób zniszczył mi całe życie. Chyba tylko dzięki Bogu nie zostałam ku**ą czy jakąś zbrodniarką. Żałuję, że nie wiedziałam wtedy tego, co wiem teraz. Zrobiłabym gdzieś w kącie maturę, poszła dalej się uczyć. I wszystko byłoby zupełnie inaczej. Moje życie byłoby wtedy naprawdę słodkie, a nie pełne goryczy.

[Ewa Morelle, źródło]

 

– The heart wants what the heart wants…

– Here it’s somehow the opposite: the heart wants what wants the heart.

chapel - angielsko » polski - PONS 2015-11-23 00-51-52

– To jedna z możliwości tego, jak wygląda piekło: przegrzany teatr, gadający sąsiedzi i opera Mozarta grana bez końca. Nie, w sumie wystarczy raz.

– Denne libretto, ten sam schemat powtarzany w kółko co kwadrans, i skończyć się nie może, przynajmniej o jeden akt za długie.

– Kiepska tragedia ma tę zaletę, że bywa przynajmniej śmieszna, ale kiepska komedia to prawdziwy dramat, bo nawet się pośmiać nie można.

– Przestań się tak zachowywać, bo dostaniesz karę.

– Jaką znowu karę?!

– Uderzę cię butem w twarz.

– Nie!

– Tak. To nam na pewno przysporzy popularności. I nie będę potem nikomu tłumaczył, że cię to nie kręci.

– A ta nasza rodzima lekarka-ściemniarka dietetyczka-piczka co tu robi?

– Ten w czarnych okularach?

– Tak.

– No co ty, ten jest przecież dużo ładniejszy.

– Ale tamten jakby był dużo ładniejszy, toby właśnie tak wyglądał.

– Co to za topos tryskającego cycka? Na tych obrazach co druga karmi jakieś dziecko.

– Co, potrzebny jest jakiś pretekst, żeby pokazać cycek. I na tym polega ten topos.

– Patrz, walkman Sony. Jako eksponat. Muzealny. Wiesz, co to oznacza.

– Nie, to wcale tego nie oznacza.

– Oznacza, oznacza.

 

IMG_3477

– To jest mięta z rumiankiem?

– Chyba tak.

– Czy herbata z  miętą?

– Nie wiem, może tak.

– To mięta z rumiankiem czy herbata z miętą?

– Kubek i tak jest po kawie, więc i tak czuć kawą!

– Ona, jak to korpopanie, po pracy pije i rzuca się w wir kompulsywnego seksu, nie ma rady.

– Jak to dobrze, że my nie musimy tego robić! Z przymusu.

– Wiesz, że – z drobniutkimi wyjątkami – nie lubię pierwszej szkoły wiedeńskiej.

– Ja tylko Beethovena. Nienawidzę go, jakby mnie wielokrotnie zgwałcił w przeszłym życiu.

– Ale aż tak?

– Tak. Czekasz aż to się wreszcie skończy, a tu nie, raz za razem się to powtarza, łup, łup, łup, wali i cię dobija.

– Nie mieliście w Czechosłowacji czegoś takiego jak ZPT? Zajęcia praktyczno-techniczne? My robiliśmy na nich sałatki, na drutach, jakieś instalacje elektryczne i inne konstrukcje.

– Mieliśmy! Robiliśmy na nich obrazki z tłuczonych butelek.

– Naprawdę? Po co?!

– Na dzień matki.

– Swędzi cię?

– No chyba!

– To się podrap.  Albo lepiej saneczkuj przed nim.

– „Coo ty robisz?!” – „Nie przejmuj się, to komplement”.

 

– Jehova will get you up.

– But Jehova…? Do you think of him to get yourself… Up…?

– Darling, I’m at that age when you take anything it gets.

– Co on się tak kręci i wierci bez przerwy?

– Może ma wszy.

– Zapytam go w przerwie.

– Potrafisz?

– Kochanie, posiadanie wszy to ja potrafię zarzucić komuś w pięciu językach.

– I pewnie chodzi o tobie plotka, że jesteś jego kochanką?

– Protegowaną.

– O, a protegowana to jaki rodzaj seksu jest?

– Nie wiem, na pewno jakiś okrutny.