Archives for the month of: Grudzień, 2015

– No i bez tych jakichś obciachowych rzeźb lepiej.

– Przestań! Chłopiec wyciągający cierń w takim lokalu jest akurat bardzo na miejscu.

– Powinien sobie z dupy wyciągać.

– Wpychać sobie powinien. „Chłopiec wpychający sobie cierń do dupy” – to brzmi godnie.

Kolęda ułożona przed wielu laty przez mmm i jego przyjaciela z liceum (na melodię Jingle Bells). Niestety pamiętam tylko początek i refren:

Dashing through ziarno

Into the kurnik

Every kura go

Cip, cip, cip, cip, cip.

[…]

Kura ty, kura ja, kura siallala

Lubimy ziarenka

I koguta też!

Zorza z terenów Polski zdecydowanie lepiej wygląda na zdjęciach, dlatego warto zabrać ze sobą aparat wraz ze statywem. […] Jeśli zauważymy lekkie przejaśnienia w północnej części nieba oznaczać to będzie, że widzimy zorzę. Najlepiej jest w takiej sytuacji użyć aparatu i wykonać zdjęcia kontrolne z dłuższym naświetlaniem w celu upewnienia się, czy zjawisko faktycznie ma miejsce”.

[źródło]

*

Dusza nie uznaje decyzji MON

[źródło]

*

Jej ociec (ur. w Holland, mieście w stanie Michigan) przyjął nazwisko od Joanny d’Arc, będąc przekonanym, że stawałby się znanym.

[źródło]

*

Ekstrakt z ambory zwalcza główny problem cery naczynkowej – uszczelnia ściany naczynek krwionośnych minimalując ryzyko powstawania teleangiektazji.

[źródło]

*

1. w ostatnich tygodniach sporo mojej uwagi zajmuje odprowadzanie odchodzących, z różnych powodów ważnych dla mnie ludzi

2. za każdym razem kiedy biorę udział w manifestacjach mierzę się ze swoją odpowiedzialnością w zaznaczonym obszarze, uczciwie odpowiadam sobie na pytanie „jakie moje czyny i postawy przynależą do nurtu przeciwko któremu idę demonstrować?”. tak było na One Billion Rising / Nazywam się Miliard Warszawa i tak było na marszu zorganizowanym przez Komitet Obrony Demokracji. na pierwszym pytałem siebie o moje gesty przemocy wobec kobiet i wobec wszelkich istot a na drugim o moje przekraczanie istniejącej litery prawa. uczciwe odpowiedzi z jednej strony przynoszą poczucie dyskomfortu a z drugiej pozwalają mi spójnie zabierać głos w ważnych sprawach

[Piotr Jör Grabowski, źródło]

*

Zaczynasz o czymś mówić, werbalizować waginę na własny użytek albo z bliskimi ludźmi i wychodzisz z tym w przestrzeń publiczną. Ja w ogóle uważam, że to jest akt polityczny – rozmawianie o cipkach w Polsce. […]Nie ma w nas takiej chęci docenienia w nas tego, co mamy. Tak jakbyśmy słyszały głos w głowie: „Musisz się, dziewczyno, zdrowo zastanowić nad tym, dlaczego wychwalasz tę cipkę”. […]Ale nawet jak masz łechtaczkę, to często w głowie jesteś okaleczona jak te kobiety, którym wycina się łechtaczki. Bo nawet jeśli nam ich nie wycinają, to w głowie mamy je wycięte. […] [Wagina] jest miejscem mocy, z którego można czerpać siłę do życia. Jest też miłosną częścią, którą ja mogę kochać, ale ktoś może kochać razem ze mną. Jest miejscem najbardziej intymnym, osobistym. To centrum zarządzania kobiecością.

[Voca Ilnicka, źródło]

*

Sposoby na zdrowy styl życia według Mai Sablewskiej. Zamień białe na zielone

[źródło]

*

Epickość konwencjonalnego filmu historycznego zostaje zniwelowana przez spłaszczenie punktów kulminacyjnych i rozmycie dramaturgii, a gęsta ponura wizja zastępuje patos. […]Religia chrześcijańska nie wbija się klinem w pogańskie praktyki, ale łagodnie z nimi współistnieje. Podczas koronacji w katedrze czoło Lady Makbet udekorowane jest błękitną kreską, przywołującą piktyjską tradycję malowania twarzy. […]Zwycięstwo, zależne od pory roku, dnia i pogody, może być tylko chwilowe, tak samo jak ludzkie dążenie wybicia się ponad innych, w którym ciągłe poczucie lęku o przyszłość w tempie geometrycznym, niepostrzeżenie przeradza się w rozbuchaną ambicję.

[Ludwika Mastalerz, źródło]

 

– Nie dręcz mnie, bo sobie pójdę i będziesz szukał wiatru w polu.

– Pójdę po śladach zapachowych.

– Czego?

– Wiatru!

1. Ignorantia w rui nocet

Nienawidzę ludzi, którzy nie znają samych siebie i z tą niewiedzą ładują się w życie innych. I nie mówię tu o wiedzy, czy lubisz naleśniki. Brakiem znajomości siebie możesz niewyobrażalnie skrzywdzić drugą osobę nawet o tym nie wiedząc. Warto zagłębić się w siebie, w celu odkrycia. A jeśli już musisz wykorzystywać do tego innych, to weź takich ludzi, którym na tobie zależy tak samo mało, jak tobie na nich. Taka rada.

2. Parzyste, a jednak nieparzyste

7 dni. 1000 wiadomości. 12000 odwiedzin. Wynik? ZERO. Nie poddaję się ;)
Jeśli nie akceptujesz moich wad, nie jesteś wart poznać zalet.
Kocham pytania typu „Jakim cudem Ty nie masz faceta?”… Może Ty znasz odpowiedź? Proszę się mnie nie bać – wystarczy napisać i podać hasło.

3. Wola i ochota

Kogo szukam? Szukam chłopaka, jestem zwolennikiem randek, poznania się, zakochania.
Seks Preferencje: Seks grupowy, Podglądanie, Plener

4. Stan posiadania

I have an apartment, looking for sex

5. Francuskie zoo

lope à féconder, cuve à Yop, pute en chaleur, grue parfumée, pintade rasée, chatte perchée, chienne en string, poule barbue, truie esclave, cochon-dinde hybride, boeuf aux hormones, veau de ville, blaireau épilé, pintade rasée, couple en rut, bi discret, mytho virtuel, cyber chauffard, barge à bulles, touze en vrac, tassage de dosettes sexpresso, ….NON MERCI bis

6. Rozchwierutanie emocjonalne

Jak chcesz sexu to do kolejki … Zapomnij mi.. ,dawno mnie nie ma …miłość jedną robi mi straty. ..

7. Anonimowe dupy i dupki

miejcie swoje brody , tatuaże i dresy … skoro wam raźniej z tym w samotne noce.

Oczekuję budowania męskiej, głębokiej relacji, a nie pieprzenia z anonimowymi dupkami!

8. Cel: pal!

szukam pracy, docelowo związku

9. Trudne trutnie

Chętnie męskich facetów, chętnie wysportowanych, przystojnych. Osobowość się liczy ale to niestety najtrudniejszy warunek do spełnienia.

10. Na myśli

Normalnie wyglądający i bez skojarzeń 31 latek. Szukam tak jak w opisie sex randki z mojej okolicy. Nie wykluczam stałej znajomości ponieważ jestem obecnie stanu wolnego ;) życie pokaże jak się wszystko potoczy więc nie obawiaj się i pisz śmiało. Skoro widać mnie na profilu to jeśli piszesz to załącz foto. Nie odpowiadam na wiadomości jednozdaniowe , zaczepki jak i profile bez fotek. Piszesz a nie masz foty załącz w 1 wiadomości. W dobie smartfonów to nie problem zrobić fotkę. Pisząc fotkę mam na myśli twarz a nie penis.

11. Wątologia

Nie ma nic gorszego jak bycie nikim.

12. Łączę urazy szacunku

Ja rozumiem, że chcecie być mili, ale po jakiego chuja te pozdrowienia?
Czy każda wiadomość musi brzmieć ” pozdrawiam „?
Zdrowy jestem, nie potrzebuje pozdrowień

13. Intymne niedyskrecje

Daj ponieść się świetnym chwilą przy relaksacyjno – erotycznym masażu.
To masaż pełen emocji, gdzie Ty i ja jesteśmy nago. Nasze ciała są przez tę godzinę jednością , pełną emocji, oddającą sie uniesieniom. Gwarantuje czystość, dyskrecje. Masz więcej pytań?

14. Pas ja

Jak widać nie mam jakiś szczególnych zainteresowań, może jeszcze tej jednej, wyjątkowej pasji nie odkryłem. Żyje na ten moment z dnia na dzień z nadzieją na to, że pojawi się ktoś dzięki komu nie będę musiał już nigdy tu wracać. Ja nie żyje dla tego portalu, on jest tylko pewnym narzędziem, okrutnym, bezwzględnym ale niestety raczej koniecznym.

– A co tu masz?

– Jemiołę.

– Skąd?

– Z drzewa, ścinali znowu.

– O, zdobyczna! Wyłudna! Mejn jidysze mistełe!

– Po angielsku to jest mistletoe?

– Tak. A po niemiecku… Mistel. Tak sobie teraz pomyślałem, że jeśliby potraktować to jako archaiczne zdrobnienie, to byłoby od słowa Mist.

– A co to jest?

– Gnój.

– No właśnie.

– No właśnie? Teraz już rozumiem aluzję!

– I jak się czujesz?

– Darmstadt.

– Że co?

– Jelitkowo.

– Czyli rozumiem, że problemy gastryczne jeszcze nie przeszły.

 

– Zakończenie „Idy” wydało się nam tandetne, bo pojawia się w nim jako muzyczka chorał Ich ruf zu dir w transkrypcji fortepianowej. Taki sam jak w „Miłości” Hanekego, tylko, zdaje się, w szybszym wykonaniu. Co to za moda? Kojarzysz ten kawałek?

Ich ruf zu dir? Dzwonię do ciebie?

– Teraz dużo czasu spędzam na fotografowaniu.

– I to klasycznymi metodami, że ci się chce… A skąd masz aparat?

– Znalazłem na strychu! Długo nie mogłem się w internecie dowiedzieć, co to za marka, bo tam było napisane po rosyjsku. I jedyne, co udało mi się odczytać, to „Psi 3D”.

 

 

– Jak byłem w Amsterdamie, to napadł mnie Arab z nożem i ukradł mi telefon. Dlatego mam taki stary, pięcioletni.

– O, ale dlaczego bez guziczków? Też ktoś ci ukradł?

– Najpierw się zrobiło, a refleksja przyszła dopiero później. I nie chce sobie pójść.

– Tak… Refleksja to taki przeklęty mechanizm, który jeśli nie uratuje cię przed czymś nieprzyjemnym, to gwarantuje ci, że to coś zostanie z tobą na dłużej.

– Widziałeś te pieprzyki po wycięciu?

– Widziałem.

– I jak to wyglądało?

– Nieapetycznie. W sensie, nie chciałbyś tego jeść.

– Co robisz?

– Tłumaczę tekst. Fajny jest. Chcesz przykładowe zdanie? „The combination of laser power, beam widths and pulse duration ensured bleaching of the medium in the volume where the Raman scattering took place. The pumping efficiency was approximately 98%.”

– Brzmi jak opis ruchania na mefedronie.

– Podasz mi poduszeczkę? A nie, nie masz pod ręką, to nie musisz.

– Nie ma problemu. Chętnie się poświęcę dla ciebie jako rekonwalescenta i sięgnę.

– Dziękuję!

– Czekaj, ty tę poduszkę chciałeś na ręce? Myślałem, że pod plecy czy w innym istotnym celu. A ty sobie podłożyłeś pod dłonie?!

– No, bo leżały tak bez sensu, a tak to leżą na poduszeczce.

 

– La, la, la, la, la – la – laaaa!

– Ślicznie! Co to?

– A cały dzień dzisiaj układają mi się takie  melodyjki. Mógłbym być kompozytorem klasycystycznym.

– Wtedy to każdy mógł być kompozytorem. Jak ktoś w osiemnastym wieku w ogóle umiał w Polsce czytać i pisać, to zwykle niestety nie mógł się powstrzymać przed jakąś formą twórczości, i my to teraz musimy czytać i tego słuchać.

– Czy ty rozumiesz, dlaczego na tych filmikach różni młodzieńcy uwalniają gazy? I to często w miejscach publicznych, w obecności kolegów lub w kierunku swoich partnerek.

– Nie mam pojęcia.

– Mają takie poważne miny. Jakoś nie wygląda mi to na fetysz erotyczny… Ani na performance. To nawet nie wygląda na żart.

– Wyższa potrzeba. Ale my tu gadu gadu, a tak w ogóle to jak ty trafiłeś na takie materiały?

– Och, pewnie wyobraziłeś sobie zaraz nie wiadomo co, a to zupełnie niewinne! Po prostu szukałem sobie kolęd.

– Kolęd…?

– Tak, wypierdzianych.

– Wiesz, muszę cię zmartwić, ale to nie przemawia za bardzo na twoją korzyść.

– Jak byłem mały, to miałem leniwe oczko, i żeby mi lepiej widziało, matka zaklejała mi to lepsze i zmuszała to patrzenia tym gorszym. Włączała mi telewizję i mówiła, żebym oglądał. Ale ja tym gorszym okiem nie widziałem, więc podglądałem tym lepszym. I jak mnie przyłapała, to krzyczała i wyłączała telewizję, a ja płakałem. Miałem beznadziejne dzieciństwo.

– Napiszmy, że mimo upływu lat wciąż nie są wstanie się nauczyć…

– Przestań, to za ostro.

– No to jak to powiedzieć. Że mają problemy…?

– Nie pisz, że mają problemy. Napiszmy o… trudnościach! Niech się poczują docenieni.

– Ten quiz cię pyta, co najchętniej robisz w wolnym czasie.

– Czytam.

– Nie ma takiej odpowiedzi. Mam zaznaczyć „inne”?

– Zaznacz „jem”.

– On to najwyraźniej naprawdę gra na tym flecie, nosem, krycie zgadza się dla G-dur.

– Bo granie nosem jest wydajne! W sensie, masz dwie dziurki w nosie, a zatem możesz grać na dwóch fletach naraz! Ba! Niektórzy nawet na trzech naraz potrafią, bo z ustami masz aż trzy otwory!

– Ten rachunek otworów brzmi niepokojąco. Nie idźmy w tym kierunku.