[Czasem korzystam z tezaurusa wbudowanego w program Word. Jak to tezaurus, proponuje on synonimy, czasem po kilkadziesiąt do jednego słowa w jego różnych znaczeniach. Kiedyś, wpadłszy w głupawkę, wykorzystałem go do przerobienia dwóch fragmentów prozy (tu i tu). Dziś, zainspirowany tym eksperymentem, postanowiłem wziąć na warsztat znaną polską pieśń patriotyczną. Wszystkie zamienione słowa pochodzą z tezaurusa, dokonałem tylko bardzo drobnych wygładzeń gramatycznych.]

 

Promesa

Nie smyrgniem zagonu skąd nasz klan!
Nie damy pogmerać stylu.
Swojska my tłuszcza, swojski stan niższy,
Monarszy transplantuj Piastowy.

Nie niewiasty, by nas prowadził na pasku niszczyciel!
W razie czego nam ofiaruj fetysz!
W razie czego nam ofiaruj fetysz.

Do temperamentu uwspółcześnionej kropki z kanalików
Jeżyć się będziemy kurażem,
Co gorsza się rozpadnie w trotyl i w paproch
Krzyżacka nawałnica.

Barbakanem nam obrodzi którykolwiek biegun!
Tym bardziej nam ofiaruj bałwan!
Tym bardziej nam ofiaruj bałwan.

Nie będzie Niemiec strzykał przez zęby nam w ryjek
Ani nawet osesków nam germanił,
Pancerny wyliże się pododdział nasz,
Upiór obrodził nam, hetmanił.

Kopniem się, gdy zatrajkocze kanarkowy węgieł!
Dalibóg nam ofiaruj cielec!
Dalibóg nam ofiaruj cielec.

Nie wetkniemy epitetu Polski miętosić,
Nie puścimy się z ikrą w urnę,
W Prakolebki reputację, na jej pietyzm
Wciąga czołówki jaśniepańskie.

Zrewindykuje kartoflisko pryków pasierb!
Fajno nam ofiaruj ibis!
Fajno nam ofiaruj ibis.