Archives for the month of: Maj, 2016

– Mój supermarket zaczął dziurawić torby foliowe.

– Po co?

– Żeby się dzieci nie dusiły.

– Skąd wiesz?

– Zauważyłem, jak już miałem jedną na głowie.

– Próbowałeś coś popełnić, robiłeś test, czy ktoś na tobie?

– Oj, miałem akurat pod ręką.

 

 

– A mi się dziś śniła naprawdę wojna. Rabbio i ja walczyliśmy jako żołnierze. Było tylko o tyle nietypowo, że wszystko działo się w powietrzu: widzieliśmy strzały i eksplozje między samolotami i helikopterami, wszystko dziwnie statyczne, jak jakieś gigantyczne metalowe kolibry zawieszone w powietrzu. Na dole, w okopach, czy też raczej głębokich bruzdach jakby na kartoflisku, siedzieliśmy przyczajeni, wśród nieruchomych czołgów i innych milczących żołnierzy. Chyba nawet mieliśmy bagnety! I wiedzieliśmy, że źle będzie dopiero wtedy, kiedy wojna zejdzie z przestworzy na ziemię. Ale tak czy siak stwierdziliśmy, że natychmiastowa emigracja jest konieczna, najlepiej do Pragi. Z tym że nie mogliśmy się nigdzie wydostać z Warszawy, gdzie toczyły się walki, bo kolejka WKD dostała dziwnych rozjazdów. Tory się jej rozmnożyły. Przez cały sen myślałem tylko: o, jako żołnierz zmęczony walką pewnie zasnę w domu jak dziecko.

– Trzy trójki. Zero szóstek.

– Trójki są ważniejsze dla korzystnego wyglądu niż szóstki!

 

—————————-

Por. to i tamto.

– Ale pięknie pachną bzy (zwał jak zwał).

– Oczywiście, że bzy! Niech nam spokojnie kwitną pospolite bzy i akacje, mlecze i kasztany. Te nazwy są niepoprawnie naukowo, ale językowo są absolutnie okej. Ten, kto postrzega język potoczny w kategoriach naukowego, grzeszy takim samym błędem jak ten, kto postrzega naukowy w kategoriach potocznego.

 

 

– Co to za Związek Sodalicji Mariańskich Szkół Średnich? Co to w ogóle jest sodalicja?

– Nie wiem. Ja różne rzeczy robiłem, ale sodalicji jeszcze nie uprawiałem.

 

 

– Trzeba się czym zająć w moim wieku. Szczególnie, że ostatnio poznałem fajnego faceta, który po miesiącu stwierdził, że nie mamy perspektyw, więc aby o nim nie myśleć, zajmuję się tym i owym.

– W każdym wieku warto, jasne. Jak z lokatami bankowymi – im wcześniej założysz, tym więcej zyskasz. O ile dobrze wybierzesz bank…

– Sparskałem się wczoraj, czytając ten fragment*, a zwłaszcza jego przedostatnie zdanie (chociaż nie zgadzam się z taką oceną Brukseli jako miasta): „Nawiasem mówiąc, nie ma bardziej depresyjnego miejsca niż Komisja Europejska w Brukseli. Zwłaszcza kiedy się mieszka w Londynie. Masz żal do siebie, że na własne życzenie marnujesz czas wśród nieproduktywnych biurokratów w mieście, które umiera o siedemnastej. Londyn żyje. Pod dwóch latach okazało się, że mam depresję, potem, że nerwicę. Teraz sobie myślę, że to nie nerwica, tylko kurwica. Odpuściłem sobie tę Brukselę.”

——————————————-

* Ewa Winnicka „Angole” s. 69.

 

 

– Tak się zastanawiam, czy dla buczących na ministra Glińskiego w filharmonii i innych instytucjach kultury też „nie będzie gwizdów, będą szubienice”?

– A co, myślisz, ze zalegalizują eutanazję?

– Ale że przymusową?

– Gdzie tam przymusową. Skróciliby nam tylko cierpienia. Faktyczne zawieszenie zamiast tkwienia w zawieszeniu.

– A to nie. Na miłosierdzie trzeba sobie zasłużyć.

 

 

 

 

Pod listem podpisało się ponad 80 muzyków, którzy proszą o niepublikowanie ich nazwisk, ponieważ nie chcieliby, żeby list pociągnął za sobą nieprzyjemne konsekwencje zawodowe.

[„Rzeczpospolita”, źródło]

*

,,Obelgi zastępują argumenty”. Prof. Jerzy Bartmiński o brutalizacji języka polityki

[źródło]

*

[Julian Rachlin] dyrygował nader ambitnie, czyniąc wielkie gesty. […] Zatarło to punktowany rytm w motywie naczelnym, ale zadziwiająca unia smyczków, palców, pałek i warg w orkiestrze dowiodła ogromnych możliwości Iuventusu. […]

Festiwal Beethovenowski, pomimo sceptycyzmu, odradza się jak feniks z popiołów. Co z tego, że uparty, podniosły i spolegliwy wobec filistrów, jeżeli co jakiś czas daje nam porządny kawałek świetnej muzyki. […]

[Małgorzata Komorowska, „Ruch Muzyczny” 4/2016, s. 55]

*

Lewatywa, to w warunkach domowych najbardziej skuteczny zabieg higieny okrężnicy. Oczyszcza jelito grube i krew z toksyn, oraz usprawnia funkcjonowanie wielu pozostałych organów.
Swoją historią sięga ponad 3500 lat, w ciągu których popularność jej przewrotnie się wahała. Po dziś dzień jednak, dzięki pozytywnym aspektom jej stosowania, nieprzerwanie zyskuje swoich zwolenników w Polsce i na świecie. Detoksykację jelita zadeklarowały światowej sławy celebryci, jak m.in. Britney Spears, Damon Wayans, Mae West, Madonna, Paris Hilton, Księżna Diana czy John Lennon.

[źródło]

*

Wielka Nowenna przed Miellenium chrztu Polski (1957-1966)

[…] Jako duchowe wsparcie dla tak olbrzymiej pracy zostało podjęte Nawiedzenie przez kopię Obrazu Jasnogórskiego wszystkich parafii w Polsce.

[Maria Okońska, z książki: „Wszystko postawił na Maryję”, źródło]

*

Zanim zostałam modelką, trenowałam lekkoatletykę. Kiedy dostałam pracę w agencji modelek, kazano mi zgubić mięśnie. Miałam nie jeść i nie ćwiczyć” – mówi ze łzami w oczach 28-letnia modelka Zuzanna Buchwald. […]Buchwald zwróciła się na nagraniu także do całego świata mody, by zaprzestał promowania wychodzonego ciała.

[źródło]

*

Alicja Kobus, szefowa FGŻ [i przewodnicząca Gminy Żydowskiej w Poznaniu], przyznała, że nigdy nie próbowała sprawdzić tożsamości człowieka, który podawał się za Ben Nistella. Jej zdaniem był wiarygodny ze „względu na to jak wyglądał i że potrafił modlić się po hebrajsku i znał obyczaje żydowskie”.

[źródło]

*

Ja robiłam tak : wieczorny mocz dodawałam do porannego i trochę go odgotowywałam . Taki zagęszczony ponoć lepiej działa. Użyłam po ostygnięciu do odpowiedniej temperatury. Zresztą lewatywa moczem może mieć mniejszą objętość niż z samej wody. Mnie sprawdzało się super. O wiele przyjemniejsze odczucie kiedy plyn wlewa się do środka, czułam jakby jakiś balsam się wlewał.

[źródło]

– Tymczasem ja miałem w domu ruską łódkę na baterię. Zrobiona była z plastiku i gdy się ją puściło na głębszą kałużę, pływała w kółko. W lewo albo w prawo. Pamiętam ją dobrze, ponieważ to była pierwsza ruska rzecz, którą miałem na własność. Terkotała i zataczała kółka. Dobrze ją pamiętam. Była szara, ale miała też coś różowego, jak z mięsa. Ledwo wydobyte kształty, ledwo uformowane. Kadłub jeszcze jako tako, bo jednak musiał pływać, ciąć wodę i nie wywracać się do góry dnem, ale nadbudówka to już była inżynieria specjalnej troski. Klocek z ledwo zaznaczonymi, ledwo ulepionymi kształtami nie wiadomo czego. Jakby robili to po ciemku. Miało pływać, więc pływało. Reszta nie miała znaczenia. Była niepotrzebna. Idealiści.

– Czytałem ten fragment, czując coraz większe zdziwienie. No dobra, z plastiku, nietypowo, no i na baterie…? Tak czy siak pływa w kółko. Dziwne trochę, żeby takie coś puszczać, żeby pływało. Jak dobrze zrobione, to nie powinno wręcz pływać. Kadłub, hm, nadbudówka, co za metaforyka. Idealiści? Chyba poeci! Dopiero przy drugim czytaniu zauważyłem, że mowa o ŁÓDCE, nie o KŁÓDCE. Chyba nie zdziwiłem się przez ten fragment: „to była pierwsza ruska rzecz, którą miałem na własność”. Ruska rzecz, no to co tu wiele wymagać…

 

  1. Życie na maksa, życie na maskach

Jak jestem online to jestem online, jak nie ma mnie online to nie ma mnie wcale. USA, bas, FACS, szkolenia, nocne rajdy autem, kuchnia molekularna, słońce, spanie, foodtrucki, ŚSSPŻ, DSSSPM, Medfood, Mauricz, ruthless pragmatism.

  1. Princip(ess)ia ontologica

Poprostu jestem jak każdy – wyjątkowy na swój sposób

  1. Apel

Chlopaki, od razu napisze, prosze nie zglaszajcie sie :( Zrobilem cos kiepskiego i w ramach kary, zamiast innych prawnych konsekwencji zgodzilem sie przyjac kare, ze ktokolwiek tu sie zglosi, moze mnie wykorzystac jak chce. ja serio jestem hetero prosze nie zglaszajcie sie :(

  1. Koncert krzyczeń

Wkurwiaja mnie w gejuchach nizej wymienione :>

– Brak dystansu do samego siebie
– Gdy ktos uwaza sie za boga
– Przeginanie z tolerancja
– Jesli nie wiesz co to zabawa lub smiech
– Gdy ktos nie potrafi wyrazic swojego zdania
– Zgrywanie cnotki
– Glupota
– Brak aspiracji
– Brak wyrozumialosci
– Brak szczerosci
– Falszywosc
– Nadmierne dbanie o siebie
– Zniewiescialosc
– Brak emocji
– Uwazanie ze kutas to cos strasznego i ze nikt tego nie ma
– Brak zaangazowania
– Kaleczenie jezyka
– Porownywanie ludzi

5. Dla chącego nic trudnego

Jestem szkolącym się lotnikiem,
wielbiącym sporty ekstremalne

  1. Beczka śmiechu

Jestem osobą wyluzowaną, problemów nie szukam. Chcesz się dowiedzieć więcej to napisz :D Osoby które szukają tylko do stosunku od razu mówię spierda

inna beczka: TAK jestem praktycznie 24h on-line, ale myśl proszę, może pracuje na komputerze i rzadko go wyłączam (dla pseudo-gejów i pseudo-intelektualistów: wyłanczam)

  1. Miej więcej

Miej coś w głowie (nie mylić z miej coś w majtkach), wyglądaj jak człowiek, bądź kochany

  1. +50 do Aspergera

Szukam kogoś do związku. Bardzo proszę: jeżeli wchodzisz na mój profil pozostaw ślad w postaci komentarza,a na pewno odwdzięczę się tym samym. Jeżeli chcesz mnie pozdrowić, skrytykować itp. to proszę to zrobić w rubryce- komentarze. Tylko jakieś ważne i prywatne sprawy można umieszczać w wiadomościach.
To tyle wstępu. Mam teraz trochę wolnego czasu więc mogę pozwolić sobie na to, aby w końcu uzupełnić swój profil. Szczerze powiedziawszy nie traktuję internetu zbyt poważnie, bo nikogo nie udało mi się tutaj poznać, ale nie znaczy to, że rozpaczliwie kogoś szukam. Traktuję to wszystko z przymrużeniem oka.Bardzo pilne: szukam taniego pokoju w Warszawie. Szukam konkretnego aktywa,który będzie mnie rżnął z całych sił na seks-party, które organizują moi znajomi w weekendy.

  1. Verkaufte Braut

ich suche jemanden der sich trauen würde mich unter realen bedingungen hier in deutschland zu kidnappen und als sklaven an einen bodybuilder in polen verkaufen kann der mich als 24/7/365 sex und haussklaven richtig in die versklavung steckt….kein fake oder rollenspiel sondern ernst

  1. Autocenzura

spójrz na mnie ; myśl o mnie ;- przyjdź do mnie :-) wxjdz xx mnie

  1. Beczka wina

Pod jasnym lecz gasnacym strumieniem światła rozpalasz mnie Obawiam się że nasz cel jest poza naszym zasięgiem Znów POTWORY dziko szaleją w TOBIE Jesteś wyblakły zagubiony… Wieczór przy butelce wina ;)

  1. Respectation

lets enjoy buddy.I m not a murder or criminal. just a normal guy. who is enjoying being wht he is. why not u guys enjoy.. or at list try me.. aged, ugly, transsexuals. respect u all. not love u all.

  1. Non Angli, sed angeli!

Jak przystało osobie z pogranicza ryb i barana: pełen empatii, życzliwości, posiadający angielski tryb życia i zachowania, ciekawski, energiczny, uważający że tylko „ja sam” stoję przed osiągnięciem swojego celu :)

  1. Klątwa Narcyza

Homoseksualizm jest zaburzeniem polegajacym na byciu wiecznie nieszczesliwym, wylaczajac czas poswiecony na uprawianiu aktow homoseksualnych. Jest to realizacja tylko popedu seksualnego. Uczucia przyjda, ale tylko do siebie i to w samotnosci.

– Niektórzy polscy naukowcy rozumieją już, że to, że coś ma po polsku zniuansowane nazewnictwo, nie musi  oznaczać, że po angielsku jest tak samo.  I że kurczowe trzymanie się niektórych rozróżnień tylko po to, żeby oni czuli się bardziej u siebie, sprawa, że w efekcie czytelnik obcojęzyczny nie rozumie nic. A mógłby chociaż pojąć ogólną ideę.

– A tak to się z tego robi „Thank you from heaven”.

– Masz na myśli „from the mountain”?