– Ja bojkotuję Lidla od dawna.

– Ja akurat lubię, ale info, co zrobią za 9 lat, jest wyjątkowo śmieszne.

– Ja ich wyjątkowo nie lubię, ale Biedry chyba bardziej.

–  Ja też nie znoszę Lidla i Biedronki. Tam chodzi tylko plebs. Ludzie z mojej sfery zawsze każą swojej gosposi latać prywatnym odrzutowcem po zakupy do Paryża; mi zdarza się ją wybatożyć, ilekroć nie przywiezie mi ekologicznych szparagów podlewanych wyłącznie łzami szczęścia i ogrzewanych ciepłem serca robotników rolnych ubranych w ogrodniczki od Lanvina. Ale skąd taki prymityw jak ona ma rozumieć, o co mi chodzi. Pewnie dla swojej rodziny robi zakupy w Biedronce albo Lidlu.