– Bardzo lubię dostawać z Niemiec odpowiedzi na mejle, bo jak u nas dodaje się automatycznie w tytule „Odp:”, a po angielsku „Re:”, tak po niemiecku pojawia się „AW:”. Mam wtedy zawsze wrażenie, że przeczytali mojego mejla i zrobili „Awww!”, jak na widok słodkiego szczeniaczka.