Archives for the month of: Styczeń, 2018

– W MKiDN trwają właśnie prace nad wprowadzeniem Statusu Artysty.

– W ZSRR byli artyści narodowi, zasłużeni artyści narodowi, zasłużeni artyści Sowietskowo Sajuza i jeszcze tam jacyś…

– Do dziś są, tylko teraz tytuł ma Rosję, a nie Związek w nazwie. W postsowieckich republikach to też zresztą funkcjonuje do dziś: Narodowy Artysta Kirgistanu itd.

– U nas w sumie też to jest. Tylko nazywa się „profesor sztuki”.

 

– Czy dobrze mi się wydaje, że jakiś anglojęzyczny filozof postulował wprowadzenie zaimka „e” dla trzeciej osoby, tak żeby nie mówić ani „he”, ani „she”? Takie rzeczy potrafią mi się przyśnić, więc nie jestem pewien, czy to fakt, czy rojenie.

– Podobnie jak w wypadku neo-reżyserii operowej, stanowczo odradzam P. T. Przyjaciołom wypowiadanie na głos wszelkich idei hurra-absurdalnych. Licho nie śpi. Ciach – i Maszyna Trurla wypluwa rzeczywistość.

  1. Cham, a wręcz onanista!

Krotko:
Nie masz zdjecia,a prosisz mnie w pierwszej wiad. o wiecej zdjec-nie odpowiadam.bo zakladam ,ze jestes chamem,badz onanista
Nie musze sie wszystkim podobac,nie wszyscy mi sie podobaja,ale jest cos takiego jak dobre wychowanie
Tyle

  1. Celem posiadania, porucza się

Warto żebyś wiedział co nieco o moich zainteresowań w celu posiadania punktu zaczepienia. Najważniejszą częścią mojego życia jest sport, gdzie szczególnym zainteresowaniem darzę tenis, który daje mi radość i chęć do życia. Lubię jeszcze wiele innych rzeczy, chociażby oglądać godzinami seriale i czytać książki. Dalszą część moich zainteresowań poznasz e czasie rozmowy.

  1. Pisarze do piór!

Jesli już skończyłeś czytać to koniecznie napisz!

  1. Powrót do źródeł

LUDZIE POTRAFIĄ TYLKO WIERZYĆ W PLOTKI GDYŻ JEST TO ŁATWIEJSZE O WIELE TRUDNIEJ JEST SPYTAĆ U ŹRÓDŁA PRZYKRE JEST TO ŻE W DOBIE INTERNETU LUZIE ZAPOMNIELI O SZCZERYCH I OTWARTYCH ROZMOWACH,,, WIĘKSZOŚĆ OSÓB
MYŚLI ŻE CHODZI MI TYLKO O JEDNO ZE WZGLĘDU NA INNE KONTA ALE TO TYLKO ICH OPINIA PRAWDA JEST INNA ALE NIE MUSZĘ SIĘ NIKOMU TŁUMACZYĆ POCO I DLACZEGO.WIERZĘ MOCNO W TO ŻE LUDZIE WARTOŚCIOWI PERŁY W TYM BAGNIE NIE OCENIĄ MNIE PO PLOTKACH LECZ ZECHCĄ I SIĘ WYSILĄ I ZWERYFIKUJĄ FAKTY U ŹRÓDŁA , LECZ POCO SIĘ ŁUDZĘ ŻE TAK BĘDZIE SKORO W OBECNYCH CZASACH SZCZEROŚĆ JEST BEZ WARTOŚCI ???

  1. Toleracja

Nie to że oceniam po wyglądzie ale nie widzę siebie w związku z kimś puszystym ani z długimi włosami Przepraszam :(
Szanujmy siebie jako rozmówcy wykażmy chęci rozmowy jeśli wysyłam buźkę to tylko dlatego że mnie zaciekawiłeś i chciał bym podjąć konwersacje :)
Jeśli cię zaciekawiłem odezwij się śmiało lub zostaw komentarz może jestem twoim niewyśnionym snem :)

  1. Wolność na pokaz (mody)

here to meet cool people
show me how free you are
I’m a model and digital nomad traveling the world and seeking hard core experiences

  1. Stopniowanie

Piwo sex Grójec

  1. Repetitio est mater est mater est mater

Dobrze zbudowanego, muskularnego.
Albo pracującego fizycznie, remonty, na budowie.
Lubię dobrze zbudowanych i pracujących fizycznie.

Jeśli uda się to połączyć to super.
Zrobię to, na co masz ochotę.

  1. Poezja oczekiwań

Więc co mógłbym tutaj jeszcze tutaj opisać dla Ciebie byś mógł
spojrzeć na mój profil przez dłuższy czas.
Naprawdę nie wiem co lubisz i czego byś oczekiwał od kogoś jak Ja .
Jeśli masz ochotę na spotkanie lub rozmowę z mną to napisz m to tylko chwila a może czas pozwoli że całe życie nasze .
Chce byś mnie poznał nie tylko za wygląd .

  1. Nadwaga i inne psychozy

Szanujmy swój czas, więc bardzo proszę, aby nie pisały do mnie osoby z problemami psychicznymi(!!!), nadwagą, szukające przygód seksualnych i poniżej widełek wiekowych- to nie mój „target” i nawet wam nie odpowiem!!! Szukasz sponsora to opuść mój profil bo i tak stracisz czas na pisanie wiadomości :-)

  1. Nieznany dramat Sofoklesa

Panowie widełki …. wiekowe dziękuję
Poniżej 23 lat sorry nie dogaduje się z dziećmi może inaczej …. nie będę twoim ojcem …. wujkiem czy k….. matka !

  1. Wybitna naukowca

Szalony, niestabilny ale o wielkim sercu i mózgu naukowcy

  1. Pisać też

siema lubie seks jestem uni szukał chudego max 30 lat na fun jak chcesz za miesiąc się spotkać to napisz za miesiąc nie prowadze kalendarza jak NFZ. Nie szukam nikogo z Wachocka czy innej dziury wiec dupy mi nie zawracac czy dojade tylko poznan jak nie jestes chudy a piszesz dajesz do zrozumienia ze jestes debilem. Jak jestes starszy niz widelki I piszesz to tez jestes debilem. Wiem ciezko jest czytac ze zrozumieniem.

  1. Czasoprzestrzeń

Zamiast pisać kilometry wole poznać kogoś realnie. Bez desperacji i pośpiechu, tylko osoby zdecydowane i widoczne.

  1. Przewrót styczniowy

NUDA TU MEGA OSTATNIO!!!
SAMI ŚCIEMNIACZE ALBO JADOWITE ZAKOCHANE W SOBIE KSIĘŻNICZKI
—-A NAJGORSZE W TYM WSZYSTKIM JEST TO:
ŻE CIOTECZKOM OSTATNIO TO NIE TYLKO W GŁÓWKACH ALE I W DUPKACH SIĘ POPRZEWRACAŁO

– Trochę odwagi. Co za nieśmiałość!

– To nie jest nieśmiałość. To jest przepaść.

 

 

– Nie mogę nie polubić, jeśli znęty nad Lisztem zostały mi zadedykowane!

– Ja już sam nie wiem, co to będzie – niedawno zaczęły mi się podobać sonaty fortepianowe Schuberta, te ostatnie, łyknąłem też Meyerbeera, jeszcze tylko polubię Haydna, i droga do Liszta otwarta. A potem to już tylko Johannowie Straussowie, Mykietyn i Rubik.

– Cudowna wizja! Może Ci się jednak uda zatrzymać na tym Haydnie.

– Jak to mówią: zaczyna się od jednego skręta, a kończy się na heroinizmie; zaczyna się od kieliszka wina, a kończy się na denaturacie; zaczyna się od nauki muzyki, a kończy jako pracownik instytucji kultury, oświaty lub nauki!

– I nie wiadomo, co gorsze!

– Wiadomo za to, co przyjemniejsze.

– Czyżbyś sugerował, że powinnam zmienić instytucję?

– Może się okazać z deszczu pod rynnę… Najważniejsze, żeby wybrać sobie właściwy klimat. Pogoda i tak będzie mniej lub bardziej zmienna. Ja tam lubię deszcz.

– I tu się zgadzamy.

– Możemy złożyć parasole i podać sobie ręce.

– Przy najbliższej deszczowej okazji.

 

 

 

– Bardziej niż błędy irytują mnie skróty typu „cb, sb”. Zawsze się zastanawiam, co robią ludzie z tym wolnym czasem, który zaoszczedzą na pisaniu „nw” zamiast „nie wiem”…

– Teraz nawet bardziej w modzie niż Nefretete jest androgyniczna uroda jej męża z jego dziubek-warami.

– Zamiast zmieniać imię z Amenhotep na Echnaton, powinien był zmienić na Toth-Model! Od Totha, bóstwa opiekuńczego pisarzy o pawiana twarzy.

– Powiedz coś po francusku.

– Nie lubię. A w sumie to nie mogę.

– Niby czemu?

– Bo każde zdanie wypowiedziane w tym języku pozbawia mnie jednego nanometra penisa.

– Jeszcze wytrzymam kila dni…

– „Kiła dni”, dobry tytuł na autobiografię Polaka początku XXI wieku.

– A „Dni kiły” świetnym sloganem dla drzwi otwartych oddziału wenerologicznego Dzieciątka Jezus.

– To może być pierwszy tom: „Dni kiły”. Tom II: „Kiła dni”. Tom III, i ostatni: „Łyka Indi”. Przez jedno „i”, bo to taki snob, co ma kredyt na mieszkanie i wakacje w Indiach, po oświecenie, ale marketingowa nowomowa pod strzechą i słoma z butów.

– A kiła z dupy.

– Czy ja wiem… W tym by było jeszcze coś dekadenckiego, że sobie przynajmniej pożyli. Myślę, że u nich może być na odwrót: ścisk dupy, modne ciuszki i kluby, ale tak naprawdę mentalność przywieziona w słoiku z Białegostoka.

– Hmm… a co z tym oświeceniem?

– A, oświecenie to jest wiesz, że lubi jogę i pierożki samosa. Ale nie dlatego, że lubi, tylko dlatego, że ogólne sushi. Wypada. No i te krowy, wiesz, że tam krowy po ulicach? I tak kolorowo. Uroczo, uroczysko – jak powiedziałaby Magda Gessler, koryfeuszka płycizny poznawczej.

– Bo wiesz… to jak z Niechcicową, co się z ziemianki w mieszczankę zamieniała.

–  W życiu 99% czasu przepracowałem w domu i jestem od tego trochę uzależniony. Łatwo się rozpraszam. Chyba że jadę. W kawiarni, lub innej przestrzeni publicznej, bywa czasem nieźle, w bibliotekach jest za cicho – każdy hałas się wybija. No, ale są słuchawki.

– Słuchawki są niezbędnym atrybutem pracy w miejscach publicznych. Głupie rozmowy przy kawusi mnie deprymują, a tak to mam wrażenie, że mowa jest o czymś istotnym.

 

 

 

– Wiem!

– Co?

– Co mi nie grało, jak się dziś spotkaliśmy.

– No?

– Przez to, że stałeś niżej na schodach, twoja głowa była po raz pierwszy poniżej mojej.

– Ha, całe życie na kolanach!

– Kiedy wstaję przed świtem czuję się… Tak bardziej częścią społeczeństwa. Chyba wtedy odrobinę mniej źle myślę o bliźnich.

– Mi nie przeszkadza to nadal źle myśleć o bliźnich.

– Ja nie lubię o nich źle myśleć. Ale nie dają mi wyboru.

– Mi też nie.

– Więc staram się o nich za bardzo nie myśleć. Praca w tym pomaga. Albo kiedy człowiek się nastawi na to, że będzie średnio lub chujowo, a jest średnio lub niechujowo, to jest super!

– Ja się raczej niczego nie spodziewam, a i tak jestem notorycznie rozczarowany.

– Służy ci to, po urodzie sądząc…

– Jaaaaaki flirciarz!

– Ha! Jako realista powinienem dodać: cóż, kto wie, jakbyś wyglądał, gdybyś NIE BYŁ notorycznie rozczarowany ludźmi.

– Może mógłbym się skupić na zdrowej diecie, krosficie, joggingu, maseczkach!

– Nie sądzę, żeby pomogło – bo to raczej rzeczy, które – jeśli kompulsywnie – robią ludzie nienawidzący innych ludzi, z sobą samym na czele. W związku z tym również możemy to robić. Od nich jednak różni nas to, że my mamy tę świadomość, a tamci nie. I dlatego to oni wygrywają!

– To ja idę na jogę.

– Ale to może być +300 do mizantropii (ze szczególnym poczuciem wyższości) i –500 do męskości. Chyba że należysz do tego promila wyjątków.

– Ja żartuję z tą jogą, ale pomysł, że odbiera męskości jest kontrowersyjny.

– W wąskim sensie: jeśli dodaje takiego zadufania z powodu rzekomego uduchowienia i ogólnego CZI wystającego z ujścia kiszki stolcowej – to wtedy jest antymęskie, w ogóle antyseksualne. Chyba że ktoś jest „sapioseksualny”, jak to teraz modnie mówić, czyli sapie na widok ludzi mądrzejszych od siebie, to znaczy w zasadzie na widok większości ludzi.

 

– Prawda leży pośrodku.

– Po jakim środku?

– Przeczyszczającym!