Archives for the month of: Czerwiec, 2019

– Znowu pomazali portret Baumana na Gdańskim w galerii „Witamy w domu”. Może to komuś zgłosić…?

– A może lepiej nie zgłaszać? Niech będzie widać, jaki to dom.

IMG_5336

– Co się ktoś wypowiada, to musi zaznaczać, że u nas to jest naj. Jak wystawa we Wrocławiu, to jedna z najstarszych na świecie. Jak tor wyścigów, to jeden z najpiękniejszych…

– Ciekawe, czy Polska zwyciężyłaby w konkursie na najbardziej polską Polskę.

– Nie. Pierwsze miejsce zajęła już Białoruś.

 

– Ja kiedyś dostałam gratis w aptece* gigantyczne majciochy z poliestru. Przynajmniej damskie były.

– Może one były jakies specjalne, że ortopedyczne albo przeciwzakrzepowe, czy przeciwjakieśtam, tylko ty ich nie doceniłaś?

– Chyba antykoncepcyjne były. Taki poliestrowy pas cnoty.

Memento, homo – jak się domyślam: quia pulvis es. Nie powiem, rad bym się dowiedział, jaki proszek ci narodowcy wciągają…

– Pamiętaj, geju, że w proch się obrócisz.

– No, z czego, jak z czego, ale obracania się przecież słyniemy!

– Przepraszam.

– Ale za co?

– Czkawka.

– E tam, są gorsze rzeczy niż czkawka.

– Na przykład jakie?

– Muzeum Historii Żydów Polskich.

– Zawsze jak słyszę o genialnych polskich wynalazkach i odkryciach sprzed lat, to mam ochotę zapytać: bardzo pięknie, ale co było z nimi rok później, pięć lat później? Wykorzystano to? Zdyskontowano?

– To jak z rakiem. Za wyleczonego uważa się pacjenta, który przeżył co najmniej pięć lat.

– Jak to jest, że nawet kiedy mowa o największych osiągnięciach tego narodu, wcześniej czy później kończy się na śmiertelnych chorobach…

 

– Przyszła paczka z apteki. Chcesz zobaczyć? Jest ciekawostka.

– Jakaż, ach, jakaż?

– Mleko w proszku. Dla niemowląt.

– Zamawiałeś?

– No skąd! Chyba taki gratis. Kiedyś dali mi fajny ziołowy sprej do nosa, inny razem krem do rąk, a teraz to.

– Może jak zobaczyli, że kupujesz żel intymny i kosmetyki, to pomyśleli: aha, ona się będzie upiększać, on będzie smarować, i będą dzieci!

– Tak czy siak trzeba coś z tym zrobić. Oddać komuś?

– Oddajmy. Ale komu? I jak mu to dasz? Przecież jak ktoś ma dziecko takich rozmiarów na to mleko, to siedzi w domu i nie wychodzi.

– Może kiedyś się akurat tak złoży… A jaki to ma termin przydatności?

– Patrzę… Sierpień 2020.

– Jezusmaria, to to się teraz będzie rok w domu przewalać, zanim się zepsuje i z czystym sercem wyrzucimy!

– No, nie dograli tego. Skoro już robią program apteka+, to powinni do tego dorzucić mieszkanie+.

 

Rozdział w tłumaczonej powieści – 14 tysięcy znaków.

Szacowany czas do końca pracy – 30 minut.

Bohater, który w 2 ostatnich niepozornych, prozooptycznych akapitach zaczyna rapować, przez co ich przekład zajmuje 3 godziny – bezcenny.

 

– Niesamowicie uprzejmy ten kelner!

– Tak. A słyszałeś akcent?

– Coś jakby… Z Ukrainy?

– Tak. Kolejny miły Ukrainiec.

– Ech. Niedługo wszyscy najmilsi Polacy będą z Ukrainy.

– Na profilu Parady Równości piszą: „Kochane osoby, dziękujemy, że byliście i byłyście z nami”.

– Skoro „byliście i byłyście z nami”, to czy nie powinno być: „Kochane osoby i kochani osobowie”?

– A nie w odwrotnej kolejności? Bądź w odwrotnym kolejnościu?

Bądź lub bądzia, seksisto!

Lub albo luba, molestancie!

Albo czy też alba, gwałcicielu!

– Lub gwałcicielko!!!

 

1. Festiwal tolerancji, odc. 204829034

mężczyznę bez dziwnych naleciałości w mowie, gestach i wyglądzie. skromnego z indywidualnymi cechami, które mogą tylko na mnie wywrzeć ogromne wrażenie (np głębokie spojrzenie czy powalający uśmiech).

2.Leciuteńko, na paluszkach (w dupie)

coraz bardziej odczuwam że świat schodzi na psy a mimo to odnosimy wrażenie że i tak mamy to w dupie .

3. Hipokryzja jako dowód moralności

Moje wysokie standardy i wymagania są nieco stonowane przez bardziej ludzkie oblicze. Staram się odnaleźć w różnych sytuacjach i je zrozumieć. W ten sposób łatwiej wybaczam innym za to, że nie spełniają moich oczekiwań. Ciężko pracuje, poświęcam swój czas i energię, aby poprawić warunki życia innym.
Gdy jestem w stresie, mogę być bardzo gwałtowny i agresywny. Mogę wygłaszać moralizatorskie kazania lub próbować uderzać w czyjś czuły punkt. Możliwa jest postawa „rób jak Ci mówię, a nie to co Ja robię”. W tym co robię i mówię okazuje dużo hipokryzji, ponieważ jestem przekonany o swoim wysokim morale.

4. Jak pogonić króliczka

Kogo szukam? Faceta spoza tego bagna, bez przyjaciółek w postaci geja lub ich mam oraz nadmiernych kontaktów w „środowisku”.
Masz problemy psychiczne? Jesteś świeżo po rozstaniu? Myślisz ciągle o byłym? Jesteś niestabilny? – Sorry, ale podziękuję!
Bądź szczery, poukładany, z poczuciem humoru i dystansem do siebie.
Ukierunkowanego na stałą relację.
Wniosek?
… i tak nie spełnisz moich oczekiwań …

5. Krynica wiedzy

Wszystko czego chciałbyś sie dowiedzieć, uzyskasz w rozmowie ze mna ;)

6. Więc chodź, obsmaruj mi świad

Cichy spokojny na codzien chodz umiem sie wkurzyc i wydzec wtedy kiedy trzeba

7. Co to znaczy mieć kogoś w DE

edyny taki i drugiego takiego nie znajdziesz choćbyś się posrał czy zesrał.
Obecnie bardziej umięśniony. DARUJCIE SOBIE KOGO CZEGO SZUKAM! Przeczytaj całość a się dowiesz.
Wciąż atrakcyjny.
Wciąż młody duchem.
Optymista.
Chłopak biznesu z głową na karku do interesów kto pracował u mnie w DE ten wie. ,,

8. Kto nie ma ducha, ten nie rucha

Nie spotykam się na raz. Nie interesuje mnie świątynia Twego ciała, jeśli ducha czcić nie zechcę.

9. Filterpunkcja

Bez zdj nie pisz!!! Nie odpisuje nie nękaj ?

10. Gdyby walle mogły mówić

profile bez zdjec maja obowiazek MILCZEĆ

– Jak się masz?

– Nie mam. Wyjścia.

 

 

IMG_5397

– Ty, może nie wyrzucać tego pudełka po spieniaczu…

– A co z nim zrobisz?

– Nooo… Postawię na podłodze w rogu.

– Obok nieczynnej maszyny do szycia?

 – Tak! Koło pudełka po czajniku… Będzie taki kącik kawowy!

 

– Czy przypadki samogwałtu będą ścigane z urzędu?

– To prokuratorzy będą mieli pełne ręce roboty.

–  Myślę, że nie starczy rąk.

– Och, tyłu jest w tym fachu aspirantów.

–  Tyłu też, ale nie posuwajmy się za daleko.

– Samo podejrzenie wystarczy.

– Podejrzenie? A kto będzie podglądał?

– Bez podglądania. X doniesie, że Y zajmuje się ipsacją, i już go skazujemy. Bez dowodów i podpisu. Skądś to znamy, co?

– No. Tu mamy do czynienia z samomolestowaniem, więc samosąd jest jak najbardziej na miejscu!

–  A skąd wezmą armię ludzi, która będzie to ścigać?

– Army of Lovers!

– Niech zgadnę, karą wymierzaną przez Army of Lovers będzie z pewnością ukrzyżowanie…?

– A potem spuszczanie z krzyża.

 

– „Polska sercem Europy” – głosi plakat wyborczy jednego z kandydatów do PE. Dlaczego wszyscy się tak uparli na ten właśnie organ? Jest tyle innych narządów, które można by twórczo wykorzystać. Np. „Polska nerką Europy”. Albo „Polska wątrobą Europy” (pasuje? pasuje!). Bo że „Polska mózgiem Europy” by nie chwyciło, to jestem więcej niż pewien.

– Mi pasuje grasica. Polska grasicą Europy. To taki narząd, co ogólnie to raczej BYŁ, niż JEST ważny i osiągnąwszy szczyty swoich możliwości, popada w inwolucję, stłuszczenie i ogólną porutę.

– Ojej, co to za dźwięk? Wprowadzili w pociągach komunikaty po hebrajsku?

– Nie, to tylko rzęzi zepsuty głośnik…

– A twój mąż też zajmuje się literaturą?

– Nieee, on ma normalną pracę. Dzięki temu mogę być bezdzietną lambadziarą, która siedzi w książkach.