– Z tego, co ostatnio usłyszałam na zebraniu pracowników na Uniwersytecie, i tak nic nas nie uchroni przed rzezią niewiniątek i winiątek.

– W rzeź winiątek raczej nie uwierzę, a chciałbym. Mam wrażenie, że polskie środowiska uniwersyteckie to stado czarnych owiec, które trzyma w szachu potencjalnego „rzeźnika”. Albo choćby postrzygacza…

 

 

– Wiecie, że nasz młodszy kolega nigdy nie uczestniczył w grupówce? Może powinien nadrobić.

– Grupówka? A kiedy?

– Może dzisiaj?

– A nieee, dzisiaj umówiłem się na planszówki… Jutro?

– Niee, jutro jesteśmy umówieni z rodziną.

– Pojutrze to do pracy…

– A we wtorek mam spotkanie autorskie…

– Ja mam w środę koncert…

– W sumie to ja nie przepadam za grupówkami…

– Noo, kiedyś to się szło tak jakoś z rozpędu, a dzisiaj to komu by się chciało…

– Nooo, to dobranoc.

– Dobranoc!

 

  1. Polecam rzeżączkę!

Najbardziej relaksuje mnie pieczenie.

  1. Wyznanie dwudziestotrzylatka

lubię burzę, drapanie i się przytulać
starszym ode mnie nie odpisuję
tylko młode jest piękne

  1. Funt ciała

Nie szukam fun . Więc proszę nie piszcie mi jakiego masz penisa czy cyber mnie takie rzeczy nie interesuja pracuje w dwóch pracach jestem trenerem personalnym . Przez byłego chlopaka mam teraz spore problemy proszę osoby które chcą mnie poznać lub mają choć trochę serca o pomoc proszę. Proszę każdego dobrego człowieka z sercem o pomoc 

  1. Vanitas vanikutatum

Poznajac tutaj coraz wiecej facetów gej dochodze do wniosku ze tak wlasciwie dla was liczy sie tylko wyglad i miesnie.oraz ubiór. Ale niestety zycie weryfikuje wszystko i ten ktory tak szukal tych cech za pare lat bedzie na miejscu moim i innych pozostalych fellowiczow bo uroda i miesnie przemijaja a pozostaje to co facet soba prezentuje.

  1. Myląca powłoka (wywłoka)

Moje zdjęcia na tym portalu wcale nie odzwierciedlają mojej duszy i serca. Patrząc na nie śmiało możesz stwierdzić, iż jestem wywłoką natomiast poznając mnie na żywo masz wrażenie jakbyś wziął zimny prysznic i czujesz zderzenie z rzeczywistością, no chyba, że złapiesz mnie wyglądem i rozbudzasz charakterem to istnieje prawdopodobieństwo, że coś się zadzieje, ale nie liczyłbym na to. Takich przypadków było trzy. Uwielbiam sex! Szczególnie ten w związku gdyż on smakuje najbardziej. Nie ma dla mnie nic piękniejszego niż być posiadanym przez mężczyznę w ramionach którego nie boje się o swoje ciało i duszę!

  1. Zawsze może być gorzej

Wbrew pozorom skromny nie potrafiący być obojętny na krzywdę i cierpienie. Tak bardzo nie doceniamy tego co już mamy! Mnóstwo ludzi nie ma rąk i nóg ;/ a my dramatyzujemy w tak blachych momentach naszego życia, ze aż nieraz za samego siebie jest mi wstyd.

  1. Pisz, ale nie tylko

Jestem osobą bardzo towazystwa lecz nie j lubię jak ktoś bez sensu pisze . A także nie lubie pisanie tylko o seksie a więc jak ktoś chce się pozbyć to niech pisze ale nie tylko o seksie pozdrawiam a i nie jestem geriatra ani dietetykiem .

  1. Niespełnienie

Kogos normalnego do pogadania a potem się okaże co bd dalej niczego nie wykluczam nie spelniam fetyszy

  1. Nagim na gym

Lubię dbać o swój wygląd ;)
Poznałbym cię nagim
najchętniej poznałbym cie przypadkowo na gym…

  1. Duch nie spadł z nieba

Nienawidzę gadania, że nie mam czekać na ideał, jak chce to będę sobie na niego czekał do końca życia i nic Ci do tego. Szczególnie śmieszne jest to, kiedy osobnikowi nie chce się pracować nad swoim ciałem i tłumaczy się w ten sposób. Mi też ciałko z nieba nie spadło.

  1. Nie bądź głuchy na moje potrzeby!

I am deaf / obciągnij mi

  1. Nie chcę, więc jestem

Bardzo nie chcę tu poznawać ludzi także jeśli kiedyś mnie miniesz to zwyczajnie zagadaj

  1. Najlepiej całą klasą 4b z technikum

Jeśli kraść, to miliony. Jeśli się zakochać, to w księciu. Jeśli grzeszyć, to też z klasą.

  1. CD(n)

W gaszczu tych „normalnych”, jak jestem tym „poj**anym”
jak jestes honorowym dawca krwi to masz duza przewage

 

– W pewnym momencie po prostu tak jak do kawy z rana jesteśmy przyzwyczajeni do spania z kimś, bycia przy kimś, wyjazdów z kimś…

– To jest ta wersja uproszczona, powiedziałbym. Bo co, jeśli jesteśmy przyzwyczajeni do życia nie tyle z kimś, ile obok kogoś?

 – Prawda. Czasem ludzie którzy są w zasięgu naszej ręki są najdalej od nas…

– Nawet nie najdalej, tylko po prostu dość daleko. Sprawia to jednak, że ci, którzy mogliby być bliżej, nie podejdą.

 

 

– Jak się wracałem, żeby wyjąć notesik z płaszcza, to nagle wychynąłem zza kolumny i niechcący przestraszyłem naszą ulubioną panią szatniarkę, aż podskoczyła.

– W sumie można jej pozazdrościć. Ja chyba nigdy nie przeżyłem w tym gmachu równie silnych emocji…

 

 

– Ha, nie takie rzeczy się robiło!

– A jakie?

– Właśnie takie!

 

 

Jakiż to chłopiec piękny i młody, jaka to obok dziewica?

– Toć to owa Skrzydłeczka Jakgąska, najwierniejsza z towarzyszek księżny Anny!

 

– … I coś tam znowu było na temat #metoo.

– Co mówisz? Jakiego mitu?

– Świeżo wypieczonego.

– Wstałeś już na dobre?

– Mhm.

– Jak się masz?

– Hm-hm…

– Aha, czyli boli cię gardło.

– Mhm!

– Za każdym razem, jak masz anginę, czuję się jak kobieta w stereotypowym związku: ja napierdalam jak nakręcony, a ty czasem tylko coś odmrukniesz!

– Co tak szybko zjadłeś? Masz bulimię?

– Nie mam… Dopóki nie zwymiotuję.

 

 

– Ci to sobie wymyślili nazwę. Grupa Uczelni Vistula, w skrócie: GUV.

– Proponuję rozszerzyć: Grupa Uczelni Vistula – Nauczanie Optymalne.

 

– Widzisz to zdjęcie?

– No. Kto to?

– Kozi drak.

– Kozi drak?!

– Tak!

– Wygląda jak Elektra śpiewająca Allein, ganz allein.

– Nie, to nie z „Elektry” tylko z czechosłowackiej bajki o czarownicy Ježibabie.

– A, na czarownicę to mi ona pasuje!

– To nie tak: ona nie grała czarownicy, tylko brzydszą część bagna, na którym ta wiedźma mieszkała.

– Tu pod tą kaponierą jest jakaś tablica pamiątkowa. Ładnie oświetlona i w ogóle. Ale nie ma żadnych pasów dla pieszych, więc nie da się do niej dojść bez łamania przepisów.

– To pewnie tablica na cześć przechodniów wyklętych.

– Co tam u ciebie słychać?

– Dobrze, a u ciebie?

– To jest dobre pytanie.

– Odpowiedź też dobra?

– Te kwiaty mają nazwę świetnie pasującą do gejowskiego klubu.

– A jak się nazywają?

– Eustoma. Po grecku znaczy to „dobrousta”.

– Wurstoma?!

– Też może być.

Kto szuka zwartej i lekko podanej wiedzy, znajdzie tu [w „Duchowym życiu zwierząt” Petera Wohllebena] rój powodów do zadowolenia. Czytelnikom zainteresowanym bardziej wnikliwymi rozważaniami nad duchowością istot żywych polecam jednak pisma Świętego Franciszka, encykliki jego imiennika – obecnego papieża […]

[Paulina Wilk, źródło]

*

– Przyznaje pan w książce, że korespondencja Szymborskiej z Herbertem nie była zwykłą jedynie wymianą listów.

– Ja bym to nazwał wręcz korespondencją sztuk.

[Ryszard Krynicki, źródło]

*

Rak gruczołu sutkowego powstaje wskutek odczuć związanych z zagrożeniem „gniazda”. […] Kobieta, która odziedziczyła ten program może rozwinąć raka piersi także na skutek zerwania związku i utracenia nadziei na „założenie swojego gniazda” (na męża, na dzieci).

[Patrick Obissier, źródło]

*

Uznała wówczas, że nie usunie ani jednego włosa ze swojego ciała, jeśli nie będzie w stu procentach przekonana, że depilacja jest jej własną, przemyślaną decyzją. Nie chciała już ulegać reklamowemu praniu mózgu, które wywiera na kobietach presję posiadania ciała gładkiego tak, jak kłamstwa niewiernego męża. Marzyła o tym, żeby dowiedzieć się, jak wyglądają jej włosy na ciele (bo mało która z nas po kilkunastu latach regularnej depilacji jeszcze to pamięta) i zaakceptować niewydepilowaną wersję siebie.

[źródło]

*

Ktoś kiedyś stwierdził, że Zubel pisze Between w języku, którego jeszcze nie ma albo którego nie rozumiemy. Nieprawda. Zubel pisze w języku kobiet. Bo dziewczynki są wrażliwsze na dotyk i dźwięki – wszystko słyszą dwa razy głośniej niż chłopcy. W tym właśnie przejawia się feminizm tej muzyki.

[Dorota Kozińska, źródło]

*

Czasami, choć wszystko układa się dobrze, możemy podświadomie odczuwać pewne sygnały, które będą świadczyć o tym, że jednak coś jest nie tak. To może być np. przeczucie, że partner nie czuje tego samego, co my.

[źródło]

*

To spotkanie, na którym dorośli, pełnoletni mężczyźni, tworzący na co dzień relacje intymne z mężczyznami eksplorują zasoby bliskości we własnym gronie. Na spotkaniu w bezpieczny i przyjemny sposób odkrywają, nazywają oraz komunikują swoje potrzeby dotyku, uczą się dbania o własne granice i uważności na granice innych ale przede wszystkim doświadczają bliskości bez rozwijania jej w kierunku zbliżenia seksualnego. Fenomenem tych radosnych i poruszających spotkań jest poczucie błogości, nasycenia oraz rozluźnienia.

[Piotr Jör Grabowski / Gay Men Cuddle Party, źródło]

– Nie myśl, że nie zauważyłem, jak to robiłeś.

– Ale nie zareagowałeś.

– Fakt. Ale zapamiętałem.

– Dzięki temu będziesz miał mnie potem za co ukarać.

– Tak… W ten sposób zamiast być bezmyślnym sadystą będę… Konsekwentnym wychowawcą!

– Napijesz się czegoś?

– Aha!

– Kawy? Z mlekiem?

– Jak masz…

– Skoro pytam, to raczej mam.

– No nie wiem. Ja nigdy nie mam mleka w domu, ale i tak pytam.

– No ale jak nie masz mleka, to po co pytasz?

– Z grzeczności!

 

 

– Ca, ca.

– Czemu mi piszesz „Ca, ca”?

– A nic, chciałem napisać „Ćą, ćą”.

– Ale dlaczego?!

– Bo sprawdzałem polskie znaki.

– Słyszałeś? W operce zrobili wystawę „Paderewski. Anatomia geniuszu”.

– Ta, raczej antynomia…