– Jak szedłem tutaj, to mnie mijała jakaś kobieta koło czterdziestki, normalnie wyglądająca, i spytała, skąd mam tego żonkila przypiętego. Więc tłumaczę, że obchody były. Ona pyta jakie obchody. To odpowiadam z lekkim zdziwieniem, że rocznica powstania w Getcie, nieopodal POLIN-u. Ona na to, że tam kiedyś pracowała, ale teraz nie jest na bieżąco.

– Mogła jeszcze zapytać „A kiedy urządzacie  wigilię? Dwudziestego czwartego grudnia? Aha, znaczy jeszcze przed świętami. Może i słusznie.”

– Nazywam się Karina i przyjechałam do państwa z „Dynastii”.

 

– A ja miałam dziś kolonoskopię i bardzo się cieszę, że już to ze mnie wyjęli.

– Nie jestem pewien, czy bardziej nienawidzę jej, czy siebie. Zapytam szefa.

– Jestem Rafał. Mam bardzo małe zdjęcie. Ale za to mam bardzo długą firmę! To znaczy dużą.

– Przed każdym posiłkiem zjadam papryczkę piri-piri, żeby piekło mnie gardło. Dzięki temu pamiętam, że jedzenie to zło i brzydota.

– Nie wiem, jak się gra na tym pianinie, ale chyba mam talent.

– Lubię szejki czekoladowe. Poznałam też bliżej kilku szejków.

– Wystarczy mieć trochę wiedzy o przeszłości i trochę szacunku do niej i zaraz ludzie mają cię za konserwatystę. Ale są tacy, w porównaniu z którymi wypadamy chyba dość liberalnie…

– O, wiedzą panowie, w porównaniu z nim beton to sitko!

 

 

– Ostatnio w pracy  ktoś postawił śliczne ciasteczka w pięknym opakowaniu. Gdy wziąłem w łapę, okazało się, że to pasztet.

– W sumie to jak z relacjami międzyludzkimi…

– Czy ty właśnie strzeliłeś obcasami i zahajlowałeś?

– Tak.

– Ale czemu, do licha?!

– Kiedy widzę ludzi w uniformach bardzo głośno mówiących po niemiecku, to nie mogę się powstrzymać…

 

– Co tak przeraźliwie piszczy? Jakiś piesek znęca się nad zabawką? Strasznie długo i metodycznie…

– Nie, spójrz, tamto dziecko ma takie piszczące buty.

– Genialne, gratulujemy rodzickom. A może od razu zmienią mu pieluchę, ustawiając wiatrak i rozwiewając gówno na wszystkich dookoła?

 

– Brrrr, widziałeś jakie ten wyłysiały dziad przed nami ma włosy w nosie? Jak tak można?!

– Może hoduje na przeszczep…

– Tam, gdzie mamy do czynienia ze sferą sacrum, wchodzimy na grząski grunt.

– Prawda. Z sacrum trzeba ostrożnie, bo jest tylko kawałek nad dupą.

– Riposta Kaczyńskiego w sprawie sondażu dla TVN [odnotowującego 12-procentowy spadek notowań PiS-u]: „Z szacunkiem odnosimy się do badań. Dlatego jesteśmy pełni optymizmu.”

– Jest w tym logika. W końcu mowa o ludziach, którzy za najbardziej optymistyczny moment w dziejach ludzkości uważają torturowanie i ukrzyżowanie pewnego człowieka, a za ideał matki kobietę, która się temu przyglądała… A wśród największych dokonań własnego narodu wymieniają przegrane krwawe powstania.

 

 

1. Blood and humour

ɴᴀᴍᴇ : ᴘʀɪɴᴄᴇᴛᴏɴ | ʙᴏʀɴ ɪɴ ʜᴏɴᴏʀ ғᴀᴍɪʟʏ | ʙᴀsᴇᴅ ᴏɴ ᴛʜᴀɪʟᴀɴᴅ | ɢᴀʏ ʙᴏʏ | ɪɴɴᴏᴄᴇɴᴛ | ᴘᴜʀᴇ | ʜᴏɴᴇsᴛ | ɪᴍ sᴛᴜᴅʏɪɴɢ ᴀʙᴏᴜᴛ ɪɴᴛᴇʀɴᴀᴛɪᴏɴᴀʟ ʟᴀᴡ 👨🏻‍⚖️ ᴅɪᴘʟᴏᴍᴀᴛ I’m virgin!!! And I’m shy person. Unique gay

2. Do me IPN-style

Akta na seks

3. Małpi gaj

– BYŁY KAPITAN BOR i MW.
– PRACUJE ZA GRANICA
– MANAGER DLA AKTORÓW I MODELI
– SPECJALISTA OD BUNKRÓW SCHRONÓW PODZIEMI ORAZ ZAMKÓW W POLSCE I EUROPIE POSZUKIWACZ SKARBÓW.

4. Piwnice z baranami

Nie będę się bardzo rozwodził, zasady są proste, chcesz hasła to podaj swoje, jeśli nie masz profilowego, zacznij rozmowę od podesłania zdjęcia, masz powyżej 30 lat (chyba że to nieodoczuwalne), albo nie dbasz o siebie nie marnuj swojego czasu, nie odpiszę.

Co do mnie, jestem człowiekiem wielu talentów i zainteresowań, również artystycznych, prowadzę firmę i działam w organizacjach pozarządowych. Od koncertów plenerowych wolę krakowskie piwnice, od wódki whisky a od głupców ludzi o szerokich horyzontach.

Nie oczekuję komentarzy w stylu emotki czy jednego słowa, chcesz coś napisać to napisz ciekawie.

5. Bardzo proszę

Bez żadnego ‚ale’ wiesz jak zapanować nad moim strachem, ludką bez twarzy dziękuję

6. Fugit ślora (TM)

KORZYSTAJ Z ŻYCIA W SPOSÓB MĄDRY I ROZSĄDNY
ZDJĘCIA ZAMIESCIŁEM STARE ALE CELOWO BO TAK RZECZYWISCIE WYGLĄDAŁEM
ALE CZAS UPŁYWA I OBECNIE WYGLĄDAM INACZEJ
szczupły wysoki facet gładko ogolony na twarzy i glowie
NIE STRASZĘ WYGLĄDEM ALE JUŻ MAM INNE RYSY TWARZY !!!
A PISZĘ TO SPECJALNIE DLA CIEBIE
ZEBYŚ BEZMYŚNIE NIE CIESZYŁ SIĘ Z OBECNEGO WYGLĄDU
BO ZA 20 LAT JUŻ BĘDZIESZ WYGLĄDAŁ INACZEJ TA WARTOŚĆ PRZEMIJA

I wcale nie musisz być piękny, wystarczy że mi się spodobasz

7. Przeskok, uskok, cock

hard fucking, long sesions

Jan van de Beek zajmujący się sprawami migracji przekazał holenderskiej gazecie De Telegraaf, że wielu migrantów nie ma przyzwoitego wykształcenia. Według Van de Beeka szczególnie nisko wykwalifikowane stanowiska pracy są nieatrakcyjne dla migrantów, ponieważ czasami pomoc społeczna, którą otrzymują, jest tak wysoka, jak dochody jakie mogli by uzyskać z pracy.

8. Долготерпелив и Многомилостив?

С большим и крепким членом 21 см.
Молодой,спортивный долгоиграющий.

9. Obcjach

Grojec kawa piwo lub inne obcie.

10. Eros

Miłość niszczy śmierć i zamienia ją w pustego ducha; ona czerpie życie z nonsensu na coś znaczącego i sprawia, że nieszczęście jest nieszczęściem

11. Kolonoskopowych jarmarków…

Czemu większość gay nie ma twarzy tylko gacie??? Tylko seks żadne związki. Preferuje imprezy typu Koński Targ , lubię je ale teraz gdzieś przepadły

12. Przecinkowiec mózgu

Nie, dla osób z syndromem dupy łajdaczki oraz fiuta alfonsa, dostępnych dla wszystkich !!!

13.Coach me hard

Cenię spójność i poszerzanie samoświadomości. Chciałbym, abyś Ty też był po psychoterapii.

Próba chóru złożonego z wykładowców i studentów. Ćwiczymy „Złoto Renu”, które nie wiedzieć czemu brzmi jak „Parsifal”. Dyryguje chórmistrz podobny do Marissa Jansonsa, pokazuje ząbki. Jestem nieprzygotowany do próby, więc staram się odwrócić jego uwagę od tego faktu. Pytam z wyrzutem:

– Co to znaczy, że Niemcy są państwem-gwarantem? Znaczy się, zwalnia mnie pan?

Pseudo-Jansons zaczyna coś mamrotać pod nosem. Rzucam się na niego z pięściami. Jakaś wykładowczyni z twarzą podobną do owcy krzyczy, żeby zadzwonić na pogotowie.

– Po co na pogotowie? – pyta ktoś zdziwiony.

– Żeby dali numer na straszeczkę.

– Jaką straszeczkę?!

– Miejską.

– Ale po co straszeczka?

– Żeby dała numer na kureczkę.

– Kureczkę?

– Kureczek na dachu, światełko, i-joo, i-joo, policja!

 

 

 

 

– Ja nie pamiętam swojego pierwszego razu. Zatarł mi się.

– Było nie żałować żelu!

Badania okresowe – na koszt pracodawcy

Mail do przychodni na Banacha z prośbą o wyznaczenie terminu – za darmo

Mail z przychodni o treści „Zapraszam Pana na badania w czwartek 12.04.18 na gody. 8.20” – bezcenny

– A co to za symbol to XB?

– Takie prawosławne XD.

– Dzień dobry! Widziała pani, coś się chyba stało, ludzie z pogotowia gazowego biegają po klatce.

– Dzień dobry. Tak, mój syn po nich zadzwonił. Mówi, że się gaz chyba ulatnia.

– Przecież dopiero co sprawdzali parę tygodni temu szczelność…

– No, sprawdzali. Ale jest taki dziwny zapach, czuć, prawda?

– Zaraz, zaraz… Rzeczywiście czuć, ale… To po prostu zapach zastałego brudu i nieumycia.

– Że też ja nie pomyślałam! To na pewno sąsiad z góry schodził!

– Święta, święta, i po wielkiej niedzieli. Który właściwie dzisiaj jest?

– Pierwszy kwietnia.

– Nie żartuj!

 

 

 

– Głodny jestem. Opowiedz mi przynajmniej, co jadłeś w owym prawie prestiżowym lokalu.

– Hummus z grillowanymi warzywami i zupę z dyni.

– Obosz, od tego chodzenia na marsze aborcyjne zostałeś ekofemoweganką! A dostałeś do tego zen gotowany na parze i blanszowane chi?

– Przestań, mają tam też w karcie schabowego z ziemniakami.

– Chyba po to, żeby wiedzieć, że jak ktoś go zamówi, to trzeba go wyprosić.

 

 

Możesz mi wyjaśnić, czemu pisze się takie utwory jak ten? To brzmi jak muzyka do „Potopu” albo czegoś!

– Nie wiem. Stylizacje u polskich tuzów kompozycji są jak amatorska drag queen – niby wszystko na swoim miejscu, ale na kilometr widać, że to chłop przebrany za babę.

– Dziesiąty dan to stopień oznaczający osiągnięcie ideału na drodze karate. W praktyce przyznawany pośmiertnie.

– Jakoś mnie nie dziwi, że dla tego narodu osiągnięciem ideału jest śmierć.

 

– Co za facet z tego kelnera!

– To pokaż mu, na co cię stać.

– Taa, chyba klęczeć!