Archives for posts with tag: 500

– Pod Zygielbojmem spory tłumek. A wkoło Polinu nieomal barykady i zasieki. Czuje władza miłości ludu zimny oddech na karku…

– Mam nadzieję że niedługo poczuje topór!

– Ech, na początek starczyłby solidny opór, a nie poparcie ślepców z wadą wzroku 500+ dioptrii.

– Czy wypada teraz pytać koleżanki: „Za ile będziesz rodzić?”?

Tajemniczy drobnoustrój atakujący gałki oczne rozprzestrzenia się wśród sympatyków PiS-u. Najpierw przejrzała na oczy Staniszkis, teraz Gliński. Konsultant krajowy ds. chorób zakaźnych uspokaja:

– Nie ma powodów do obaw, to odosobnione przypadki. Patogenny mikroorganizm rozprzestrzenia się o wiele za leniwie, by groziła nam epidemia. Nie stanowi on niebezpieczeństwa zwłaszcza dla osób uodpornionych dzięki comiesięcznemu zażywaniu oportunianu konforminy w dawce 500mg+ oraz osób szczególnie narażonych ze względu na ryzyko zawodowe, które profilaktycznie poddano wysokostołkowemu leczeniu przeciwskojarzeniowemu przy użyciu prawoskrętnego targowicyjanu D-serwiliny.

Daniel Olbrychski (71 l.) wraz z wnukiem Antonim został ambasadorem luksusowej marki odzieżowej. Internauci nie zostawiają na aktorze suchej nitki, podkreślając, że jako osoba, która straciła prawo jazdy za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu, nie powinien występować w roli autorytetu.

[źródło]

*

MUSIAŁ Z NOWĄ DZIEWCZYNĄ! ŁADNA?

[źródło]

*

JEJ CÓRKA DZWONIŁA I PŁAKAŁA Z BEZSILNOŚCI!

[źródło]

*

Wygląda na to, że program 500 plus ma niesamowity potencjał emancypacyjny. […] Pieniądze dla dzieci są tak naprawdę pieniędzmi dla matek, które je wychowują. Daje im to szansę na wyrwanie się ze środowisk, w których utknęły z braku środków na zmianę. Mając te pieniądze, podnoszą swoją wartość na rynku pracy. Nie muszą już brać najgorzej opłacanych stanowisk pracy. Mogą pozwolić sobie na luksus szukania lepszego zajęcia albo nawet niepodejmowania pracy wcale.

[Wojciech Łukowski, „Polityka” nr 29 (3068), s. 33]

*

Mężczyzna publicznie masturbuje się w okolicy Bobru

[źródło]

*

Moją płeć komentowały osoby z zewnątrz. Kiedyś zjeżdżałam windą do podziemnego garażu. Nie wolno nam było zostawiać narzędzi na rabatach, bo groziło to kradzieżą, więc w rękach miałam sekator i nożyce. Jakiś pracownik korporacji, który wsiadał ze mną, zapytał: „Groźnie pani wygląda. Powinienem się bać?”.

[Anna Zawadzka, źródło]

*

Opera na temat Auschwitz wydawała się niewyobrażalna. A jednak. Skomponował ją Mieczysław Weinberg […] Inscenizacja opery o Auschwitz wydawała się niemożliwa? A jednak. Zrealizował ją w 2010 roku David Pountney. […] I wszędzie, za każdym razem: przepołowiona światłem i dźwiękiem scena. Rozbawiona, zamożna Europa. I piekło Holocaustu. Pamięć o nim trwa. Świat nie może zapomnieć.

[Teatr Wielki-Opera Narodowa, źródło]

– Tak sobie patrzę na ten filmik i dziwię się coraz bardziej, czemu wybrali taką ponurą i złowieszczą muzykę. Po czym, przy którymś akordzie zagłuszającym totalnie to, co tam mówią, dotarło do mnie, że mam w tle włączony finał „Zmierzchu bogów” Wagnera.

– „Nigdy się nie spodziewaliśmy że co miesiąc będziemy otrzymywac pieniądze”.

– Ale urodził im się dzieć („dla najmłodszego z dzieci, który się ostatnio urodził”). Potem, w okresie dojrzewania, nastąpi mutacja i „dzieć” przerodzi się w „cieć”. Co 500+ też będzie chcieć!

– Przypomniało mi się jeszcze coś poza tymi boksytami, piargami i resztą geograficznego chłamu. Proso i sorgo. Przeklęte proso i sorgo. Żółtawe plamki na mapie jak mocz na śniegu. Jak żółć wrednej geograficy, u której nie wolno skreślać na klasówkach, bo skreślenie to błąd, to grzech, skoro skreśliłeś, to znaczy, że ściągałeś.

– To są zboża.

– Wiem, że zboża. Ale nie wiem jakie! Nie wiem, czy na mąkę, czy na kaszę, na biopaliwo, na przykład w postaci jakiegoś lurowatego północnoafrykańskiego piwa, czy na pastwę zwierząt i losu. Pół świata to uprawia nie wiadomo po co. To znaczy pewnie do jedzenia. A dla nas do wykucia na blachę. I tak do wyrzygania. Uzupełnij mapkę, pokoloruj, więc chodź, pomaluj mój świat na żółto i na brązowo. Proso i sorgo. Aż do zesrania. Do budowania domków z gówna.

– Na budowanie domków z gówna jest gówno. Kupa słonia.