– Nie zgadzam się z Bernhardem na poziomie zasadniczym, bo on nie znosi malarstwa. Przychodził do Kunsthistorisches, żeby siedzieć przed portretem Tycjana i szukać wad.

– To i tak nieźle, bo ja prędzej szukałbym powodu, żeby w ogóle na niego patrzeć.