Archives for posts with tag: Adam

– „Co dalej z kłódkami zakochanych z mostu Tumskiego?”

– A co z kluczykami wrzuconymi do Odry?

– Na pewno jakieś bakterie zmetylują zawarte w nich metale ciężkie, które staną się przyswajalne dla ryb. Ryby zostaną zjedzone przez ludzi, którzy przez to potem umrą (zakochani też).

– Miłość jest przyczyną śmiertelności. Tak było już za Adama i Ewy.

– Być może nawet śmiertelność jest przyczyną miłości.

 

– Wpadniesz do mnie do Marriotta?

– Nie, idę spać.

– Możesz spać u mnie.

– Wolę u siebie, niedaleko mam.

– To może zadzwonisz?

– Nie lubię rozmawiać przez telefon. Możemy co najwyżej zrobić sobie ze sznurka i dwóch kubeczków taki telefon między Marriottem a moim blokiem, to prędzej.

Mam cię dotykać w bolące miejsca?

Ja już się sam tam dotykam.