Archives for posts with tag: Adwenczer

– Mam jutro wolne! A dziś od mojego faceta otwarte drzwi…

– Zawsze można wyważyć. To się nazywa trójkąt?

Najciekawsze frazy, po jakich trafiano przez wyszukiwarki na mrówkodzika w ostatnim tygodniu:

tekstem mary ma owieczkę jak zagrać na flecie

wykurwiście po angielsku

dźwięki przypisane do poszczególnych strun

porno wino w odbycie

mrównik- wzrost dlugosc zycia

doktor chlosta

advenczur

homoseksalizm nas bżydzi

doktor jebaka

polamance jezyka

diabelski interwal

babi jar sex

– Zaczyna zaczynać się przedwiośnie.

 

Hej. Śniłeś mi się dzisiaj. A dokładnie śniło mi się, że mieliśmy czworokąt z dwoma japończykami po trzydziestce, którzy nie znali oczywiście polskiego, i mówiłeś do mnie po polsku z rozbawieniem: „W realnym życiu nigdy byśmy na nich nie polecieli”. I całowaliśmy się we czterech naraz.

Mrówk: Jak się nazywa ten hormon pobudzający laktację?

Adwenczer: Yyy, numizmatyk?

Choć slimaku. Dam ci sera na pierogi.

[Adwenczer zapraszając mnie, bym dołączył do niego w klubie.]

Gdzie jesteś? Kupisz mi lizaka?

[sms od Adwenczera, z dupy, w noc ze środy na czwartek o godzinie 1:21 ]

Skojarzył mi się też piękny antysemicki dowcip:

Co mówi Żyd-pedofil do napotkanego dziecka? – Chłopczyku, chcesz kupić cukierka?

Jesteś moim aniełem

moim dobrym duszkiem

niebiańską szarlotką

wyziewem absolutu

[Adwenczer do mrówk, twierdzi, że był trzeźwy]