Archives for posts with tag: angielski

– Czemu się rozstaliście?

– Przesadził z oczekiwaniami.

– Ale w kierunku miłość czy seks…?

– Well…

– A, studnia. To już rozumiem.

————————————————

* otwór studzienny – patrz: słowniczek.

 

 

– Where are you from? England?

– No…

– Ireland?

– Poland. We’re from Poland.

– Oh, Katowice.

 

 

  1. Życie na maksa, życie na maskach

Jak jestem online to jestem online, jak nie ma mnie online to nie ma mnie wcale. USA, bas, FACS, szkolenia, nocne rajdy autem, kuchnia molekularna, słońce, spanie, foodtrucki, ŚSSPŻ, DSSSPM, Medfood, Mauricz, ruthless pragmatism.

  1. Princip(ess)ia ontologica

Poprostu jestem jak każdy – wyjątkowy na swój sposób

  1. Apel

Chlopaki, od razu napisze, prosze nie zglaszajcie sie :( Zrobilem cos kiepskiego i w ramach kary, zamiast innych prawnych konsekwencji zgodzilem sie przyjac kare, ze ktokolwiek tu sie zglosi, moze mnie wykorzystac jak chce. ja serio jestem hetero prosze nie zglaszajcie sie :(

  1. Koncert krzyczeń

Wkurwiaja mnie w gejuchach nizej wymienione :>

– Brak dystansu do samego siebie
– Gdy ktos uwaza sie za boga
– Przeginanie z tolerancja
– Jesli nie wiesz co to zabawa lub smiech
– Gdy ktos nie potrafi wyrazic swojego zdania
– Zgrywanie cnotki
– Glupota
– Brak aspiracji
– Brak wyrozumialosci
– Brak szczerosci
– Falszywosc
– Nadmierne dbanie o siebie
– Zniewiescialosc
– Brak emocji
– Uwazanie ze kutas to cos strasznego i ze nikt tego nie ma
– Brak zaangazowania
– Kaleczenie jezyka
– Porownywanie ludzi

5. Dla chącego nic trudnego

Jestem szkolącym się lotnikiem,
wielbiącym sporty ekstremalne

  1. Beczka śmiechu

Jestem osobą wyluzowaną, problemów nie szukam. Chcesz się dowiedzieć więcej to napisz :D Osoby które szukają tylko do stosunku od razu mówię spierda

inna beczka: TAK jestem praktycznie 24h on-line, ale myśl proszę, może pracuje na komputerze i rzadko go wyłączam (dla pseudo-gejów i pseudo-intelektualistów: wyłanczam)

  1. Miej więcej

Miej coś w głowie (nie mylić z miej coś w majtkach), wyglądaj jak człowiek, bądź kochany

  1. +50 do Aspergera

Szukam kogoś do związku. Bardzo proszę: jeżeli wchodzisz na mój profil pozostaw ślad w postaci komentarza,a na pewno odwdzięczę się tym samym. Jeżeli chcesz mnie pozdrowić, skrytykować itp. to proszę to zrobić w rubryce- komentarze. Tylko jakieś ważne i prywatne sprawy można umieszczać w wiadomościach.
To tyle wstępu. Mam teraz trochę wolnego czasu więc mogę pozwolić sobie na to, aby w końcu uzupełnić swój profil. Szczerze powiedziawszy nie traktuję internetu zbyt poważnie, bo nikogo nie udało mi się tutaj poznać, ale nie znaczy to, że rozpaczliwie kogoś szukam. Traktuję to wszystko z przymrużeniem oka.Bardzo pilne: szukam taniego pokoju w Warszawie. Szukam konkretnego aktywa,który będzie mnie rżnął z całych sił na seks-party, które organizują moi znajomi w weekendy.

  1. Verkaufte Braut

ich suche jemanden der sich trauen würde mich unter realen bedingungen hier in deutschland zu kidnappen und als sklaven an einen bodybuilder in polen verkaufen kann der mich als 24/7/365 sex und haussklaven richtig in die versklavung steckt….kein fake oder rollenspiel sondern ernst

  1. Autocenzura

spójrz na mnie ; myśl o mnie ;- przyjdź do mnie :-) wxjdz xx mnie

  1. Beczka wina

Pod jasnym lecz gasnacym strumieniem światła rozpalasz mnie Obawiam się że nasz cel jest poza naszym zasięgiem Znów POTWORY dziko szaleją w TOBIE Jesteś wyblakły zagubiony… Wieczór przy butelce wina ;)

  1. Respectation

lets enjoy buddy.I m not a murder or criminal. just a normal guy. who is enjoying being wht he is. why not u guys enjoy.. or at list try me.. aged, ugly, transsexuals. respect u all. not love u all.

  1. Non Angli, sed angeli!

Jak przystało osobie z pogranicza ryb i barana: pełen empatii, życzliwości, posiadający angielski tryb życia i zachowania, ciekawski, energiczny, uważający że tylko „ja sam” stoję przed osiągnięciem swojego celu :)

  1. Klątwa Narcyza

Homoseksualizm jest zaburzeniem polegajacym na byciu wiecznie nieszczesliwym, wylaczajac czas poswiecony na uprawianiu aktow homoseksualnych. Jest to realizacja tylko popedu seksualnego. Uczucia przyjda, ale tylko do siebie i to w samotnosci.

– Niektórzy polscy naukowcy rozumieją już, że to, że coś ma po polsku zniuansowane nazewnictwo, nie musi  oznaczać, że po angielsku jest tak samo.  I że kurczowe trzymanie się niektórych rozróżnień tylko po to, żeby oni czuli się bardziej u siebie, sprawa, że w efekcie czytelnik obcojęzyczny nie rozumie nic. A mógłby chociaż pojąć ogólną ideę.

– A tak to się z tego robi „Thank you from heaven”.

– Masz na myśli „from the mountain”?

– Wpisałem do słownika polsko-angielskiego „kaznodziejstwo”. Nie znalazło, ale w zamian zaproponowało mi po kolei: „złodziejstwo”, „zdzierstwo”, „wodolejstwo” i „kazirodztwo”. Zauważyłem też, że missal brzmi tak samo jak missile, przynajmniej w wymowie brytyjskiej. To się dopiero nazywa antykontrreformacja.

– Czekamy na autobus po plaży. Obok dwie Francuzki. Oczywiście palą, bo muszą – narodowość zobowiązuje. Zatrzymuje się grecki taksówkarz i próbuje sobie zorganizować kurs. Zagaduje jedną z panienek po angielsku. Ta patrzy na niego z niesmakiem i oznajmia: „We are French. We don’t speak English!”.

– Wiecie, co to jest moonshine?

– Blask księżyca.

– A poza tym?

– Światło księżyca?

– A poza tymi znaczeniami świetlnymi?

– Nie wiemy.

– No pomyślcie. Co się robi przy blasku księżyca?

– Kopie mandragorę?

– Płodzi nieślubne dzieci?

– Ciśnie krew na macę?

– Rany boskie. Przy świetle księżyca pędzi się księżycówkę, czyli po prostu bimber!

– Taki Alex Ross to sobie może pisać o relacjach Straussa z Mahlerem i stosunku ówczesnej krytyki do nich, bo to wszystko, korespondencje, recenzje i tak dalej, zostało przetłumaczone na angielski.

– Wiesz przecież, że takich rzeczy nie wolno tłumaczyć na polski. Wtedy każdy by to mógł przeczytać. I z czego polscy muzykolodzy pisaliby swoje plagiatorskie doktoraty?

– Ja bym już poszedł.

– Wilt thou be gone? It is not yet near day! It was the nightingale, and not the lark, that pierced the fearful hollow of thine ear…

– Co to?

– Nie poznajesz?

– Zrozumiałem tylko, że to było w języku „ əəəəu”.

 

 

– A co tu masz?

– Jemiołę.

– Skąd?

– Z drzewa, ścinali znowu.

– O, zdobyczna! Wyłudna! Mejn jidysze mistełe!

– Po angielsku to jest mistletoe?

– Tak. A po niemiecku… Mistel. Tak sobie teraz pomyślałem, że jeśliby potraktować to jako archaiczne zdrobnienie, to byłoby od słowa Mist.

– A co to jest?

– Gnój.

– No właśnie.

– No właśnie? Teraz już rozumiem aluzję!

– Piszesz o jednej z Kurdyjek z obozu dla uchodźców: „Państwo Islamskie było coraz bliżej, (…) urodziła córeczkę, nie miała mleka…”
– Piszę o takich kobietach, bo dość mam pornografii przemocy, trupów, okrucieństwa.

[Dawid Wildstein, źródło]

*

Cranko był mistrzem charakterów, uwielbianych w balecie przez publiczność i tancerzy za to, że stwarzają okazję do wybitnych kreacji scenicznych.

[TW-ON, źródło]

*

Jest Pan brzydki, niezależnie od tego, ile dobrych książek Pan napisał. […] Wystarczy sobie wyobrazić Pana przedwcześnie postarzałe ciało i wiotki brzuch. Smętny flak fiuta, papierową twarz, czarne płuca i łysiejącą czaszkę […]Jedyna Pańska nadzieja: może jeszcze kiedyś mi stanie. Jedyna Pańska pewność: że i ta możliwość niebawem zaniknie. I poczuje się Pan jak worek flaków i gówna.

[Marzena Gębala do Michela Houellebecqa, źródło]

*

Z poszanowania tradycji do dziś obowiązuje system sprzedaży ‚na żetony’ (kupując np. dwie gałki, otrzymujemy żeton z wybitą cyfrą ‚2’). Może nie jest to najefektywniejszy sposób obsługi, ale za to okropnie uroczy. […]

Cafe Nożownicza.pl to intrygująca mieszanka kawiarni i sklepu z nożami. Prowadzona przez Bohdana i Arka Szadurskich czyli ojca i syna, których poza więzami krwi łączy miłość do wszelakich ostrzy. Poza nożami spożywczymi dostaniemy tu także scyzoryki, obcinaczki do paznokci, a także niezłą dawkę dobrego jazzu.

[Dominika Drop, źródło]

*

Nieoryginalność tych wystąpień – jeśli cały czas mamy w głowie tetrabajty internetowej pisaniny – zaznacza się szczególnie w tych miejscach, w których autorzy opisują swoje podróże.

[Dariusz Nowacki, źródło]

*

Mam na imię Iwona – dla przyjaciół Isia. Masuję od 2007 roku. Masowanie ciał ludzi i zwierząt jest moja pasją życiową i sprawia mi ogromną radość. Uczyłam się różnych technik masażu i zabieg, który wykonuję, jest moim autorskim zabiegiem, dla którego inspiracją było spotkanie z Alanem Earle i masażem PELOHA. Ciało przechowuje pamięć doznanych emocji. […] Masaż wykonywany przez mnie jest masażem z intencją, którą pacjent zgłasza na początku spotkania, nadając zabiegowi odpowiedni kierunek. Jeśli jest w masowanej osobie otwartość i gotowość na zmiany – może ona cofnąć się w trakcie masażu do wcielenia z którego wywodzi się problem, trudny do rozwiązania w codziennym życiu. Wówczas na poziomie Duszy może rozwiązać go w Imię Najwyższego Dobra dla wszystkich osób, których sprawa dotyczy.
Robię również zabiegi oczyszczania (kliringi) z negatywnych programów osobistych, rodowych, wcieleniowych i zastąpienie ich programami pozytywnymi, które zmieniają życie na lepsze i szczęśliwsze. Ważnym zabiegiem oczyszczającym i podnoszącym osobiste wibracje pacjenta jest jajcowanie, dla którego inspiracje znalazłam w magii słowiańskiej. Ten zabieg odcina blokady, które rożne osoby założyły na nas świadomie lub nieświadomie.

[Iwona Fronczyk, źródło]

*

[Woody Harrelson] Ukończył Lebanon High School, następnie studiował w Hanover College literaturę angielską oraz sztukę teatralną.

[wikipedia źródło]

*

Najlepsze byłoby to, gdyby moi rodzice – opozycja komunistów – nagięli się trochę. Wtedy miałabym zupełnie inne warunki. Mój tata był aresztowany jak miałam 13 lat. Byłam już wtedy bardzo zbuntowana. Wyrzucili nas z normalnego domu, do jakiejś nory. Jak miałam zachowywać się inaczej? Dlatego też zakochałam się w moim mężu wbrew własnej woli. Nie szanowałam go. Jednak on mi bardzo imponował. Postawiłam na niego. Zostałam zmuszona do urodzenia dziecka. Nie chciał, żebym była modelką. Nie pozwalał mi też grać w filmach. Nawet moi rodzice bali się go. I w ten sposób zniszczył mi całe życie. Chyba tylko dzięki Bogu nie zostałam ku**ą czy jakąś zbrodniarką. Żałuję, że nie wiedziałam wtedy tego, co wiem teraz. Zrobiłabym gdzieś w kącie maturę, poszła dalej się uczyć. I wszystko byłoby zupełnie inaczej. Moje życie byłoby wtedy naprawdę słodkie, a nie pełne goryczy.

[Ewa Morelle, źródło]

 

– The heart wants what the heart wants…

– Here it’s somehow the opposite: the heart wants what wants the heart.

– No use trying to clean my glasses. It’s still fog on the left, and sight on the right.

– I wiesz, na co mnie naszła ochota tuż po? Na Fac me vere tecum flere!

– No i co w tym złego?

– Bo to kawałek, którego puszczenie w niektórych kontekstach jest tandetne z co najmniej dwóch powodów.

– Wiesz, że nie mam pojęcia, jak jest opatrunek po angielsku?

– Internet mówi, że dressing.

– Hm. Myślę, że zdanie I’ll put the dressing on your back mogłoby zostać opacznie zrozumiane…

– Mogłoby. Jest też dressing gown.

– O, to twój ulubiony rodzaj opatrunku!

– I crossdressing.

– To kolejne stadium tego upodobania.

-Ta dzisiejsza młodzież. Mało któremu młodemu człowiekowi się cokolwiek chce.

– Może i słusznie. Znasz to powiedzenie: all work and no play makes Jack a dull boy.

– Ja ostatnio częściej obserwuję all play and no work makes Jack a dull jerk.

Dla mnie nie ulega wątpliwości, że jeśli w ogóle penalizujemy mowę nienawiści, to wybranie tylko jednej przesłanki [płeć, orientację seksualną] nie ma uzasadnienia.

[Małgorzata Fuszara, „Polityka” 27(3016)]

*

Tajskie hermafrodyty mają więc szansę wyboru […]

[Zbigniew Hołdys, „Newsweek” 27/2015]

*

Medialną i polityczną burzę wywołała wypowiedź nowego ministra zdrowia, prof. Mariana Zembali, o tym, że w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu, którego jest dyrektorem, za strajkowanie (odejście od łóżka pacjenta) pielęgniarce i lekarzowi grozi zwolnienie z pracy. NSZZ „Solidarność” za te słowa zażądała zdymisjonowania dopiero co powołanego ministra, warto jednak podkreślić, że profesor nie zanegował prawa do strajku; podkreślił jedynie, że w ochronie zdrowia najważniejszy jest pacjent.

[Marek Nowicki, źródło]

*

Masłowska rządzi. Paw is dead not […] Wydaje mi się czymś fantastycznym, że moje pokolenie ma jakichś „swoich” wybitnych pisarzy. Podczas nocnych Polaków rozmów rozkładaliśmy na czynniki pierwsze książki Doroty Masłowskiej, ale też Mirka Nahacza, Jakuba Żulczyka czy minipowieści Marty Dzido i Piotra Czerskiego wydane przez ha!art, kłóciliśmy się o nie z kibolskim nieraz zacięciem, tak jak poprzednie generacje gorączkowały się „swoimi” – Bursą, Hłaską, Stachurą, Stasiukiem, Świetlickim

[…] Masłowska stworzyła dzieło znacznie bardziej wyrafinowane formalnie, nie grzęznąc przy tym w mieliznach formy, zachowując językową świeżość pierwszej książki. […] Zgaduję, że Dorota Masłowska, choć od maleńkości chciała być pisarką, to jednak muzykiem też chciała być […] Muzyka była potężną szufladą w szafie codzienności […] Masłowska perfekcyjnie panuje też nad kształtowaniem frazy – tę umiejętność z poziomu literackiego (co widoczne jest właśnie w „Pawiu…”) przeniosła na wokalny. To linia wokalna kształtuje tu melodię, czego najlepszym przykładem jest „Tęcza” z amorficzną, heroinową, a przy tym mocno basową warstwą muzyczną.

[Jędrzej Słodkowski, źródło]

*

Jestem pewien, że gdy porównamy humanistów i matematyków, to odsetek ateistów będzie mniejszy wśród matematyków.

[Michał Heller, źródło]

*

– Skala Kinseya przekonuje, że w pewnym stopniu każdy jest biseksualny.

– Oczywiście! Uważam, że to bullshit, kiedy ktoś temu zaprzecza.

[Anna Bielak, Urszula Antoniak, źródło]

Po lekturze artykułu Andrzeja Ledera przypomina się niniejszym apelująco, że polskie słowo AKADEMIA nie ma takiego samego zakresu znaczeniowego jak ACADEMIA po angielsku i nie oznacza „środowiska akademickiego”  w ogólności, „uniwersytetu jako takiego” ani „badań naukowych”, tylko konkretną instytucję naukowo-dydaktyczną lub zrzeszającą uczonych, a zatem niepoprawne są zdania typu:

„Kant mógł latami nie publikować i być pracownikiem akademii.”

[tj. działać w środowisku akademickim lub pracować na uczelni (Uniwersytecie w Królewcu)]

„To jednak znaczy, że sam fakt poznawania prawdy nie wystarcza, by usprawiedliwiać funkcjonowanie akademii.”

[tj. środowiska akademickiego w ogóle]

„[…] pomijając całkowicie społeczną i kulturową funkcję akademii […]”

[tj. kształcenia wyższego, badań naukowych]

————————————————————–

Zob. definicja ze Słownika języka polskiego PWN,
por. definicja z Oxford Dictionaries.