Archives for posts with tag: Anton Bruckner

– Mam totalnie nieobiektywny stosunek do symfoniki Brucknera.

– Nie musi być obiektywny. Mi zwykle wystarcza, żeby nie był czołobitny.

 

 

 

– Co to jest za gnomenreigen? Taniec podstarzałych Niemców stojących w kolejce do kibla w Filharmonii Berlińskiej i przestępujących z nogi na nogę, chociaż jak już dobrną do pisuaru, to nastąpi pauza generalna?

– Ale posłuchaj, jakie piękne skrzypeczki!

– Tia… Ledwo coś tam piłują. To ta prostata. Coś tam zaczyna ciurkać…