Archives for posts with tag: arabski

– Słyszałeś, jak zrobiła ta kobieta z dzieckiem, co w ostatniej chwili biegła do wyjścia z autobusu?

– Coś jakby „Lallalalallallalalala!”…

– No właśnie. Myślałem, że ten okrzyk wyraża radość.

– Bo chyba wyraża.

– Dziwne, bo jednocześnie po arabsku „la” znaczy nie. To jest tak jakby krzyczeć „Nie, nie, nie, nie, nie, nie!”. Z radości.

– Może stąd u niektórych problem z interpretacją zgody na stosunek seksualny…

 

 

– Po jakiemu oni rozmawiają?

– Po portugalsku chyba.

– Nie, chyba niemożliwe. Nic nie rozumiem. Może to arabski?

– Albo turecki.

– Bo na Rosjan nie wyglądają.

– Nie, wsłuchaj się. Mówią po włosku, po neapolitańsku.

– Obosz, biedny Wezuwiusz, słusznie się starał, ale sam, bidulek, nie dał rady.

– „Nun achte wohl und lass mich sehn”!

– Nun achte wohl und blas mich sehr?!