Archives for posts with tag: ars poetica

[Zetknąłem się z taką czekoladą. I ona do mnie przemówiła.]

 

Pytania

 

Czym jest poezja
aktem odwagi, mową niemych słów,
krzykiem symboli porażką znaczeń,
snem metafor, chwilą natchnienia.

Czym jest szczęście
pieśnią życia,
poematem jego zachwytu,
tańcem zmysłów od dotykania do myślenia.

Czym jest pamięć
inną nazwą świadomości,
chwili istnieniem,
komfortem wyboru wspomnienia.

Coraz częściej pytam
co to wszystko ma znaczyć,
może to jest życie –
a czym jest życie,
poezją cudu istnienia

Jerzy Ł. Sylwian

zdjęcie 1 zdjęcie 2

Poeta musi bawić się językiem, wykorzystywać go w całości jako tworzywo, ceniąc jego środki stylistyczne, a zwłaszcza wieloznaczność. Stąd w kilku moich utworach niespodziewane myślniki, półpauzy, odwrócone nawiasy, czasem złamane wersy. Czyni je to wiele bogatszymi.

[Jacek Brzostowski, źródło]

*

Przyjemność po mojej stronie. Tak jak ostatnio już wspominałam bardzo tęsknię za Polską i Polakami. Obecnie nie mam również zbyt dużego kontaktu z językiem polskim. Komunikuję sie w środowisku muzycznym głównie w języku włoskim oraz angielskim , niestety w języku ojczystym bardzo rzadko.

Właśnie zakończyłam moje koncerty w magicznej, przepięknej i niezwykle antycznej wyspie Sardegni. Jestem oczarowana tym zakątkiem świata, ciepłem publiczności oraz pięknem natury, najpiękniejsze morze jakie miałam przyjemność podziwiać,

A nagroda o której wspomniałeś jest bardzo prestiżowym wyróżnieniem. Otrzymałam ta prestiżową nagrodę wraz z pierwszym altowiolista Teatro alla Scala za osiągnięcia wokalne

[Dominika Zamara, źródło]

*

The baby girl name Euryanthe comes from the Unknown word which means, „.”

[źródło]

*

[…] była to Basia Kopeć, a chodzio jej o usta Iana Bostridge’a w czasie wykonywania „Paroles tissées” Lutosławskiego, gdzie na początku drugiej części zamiast jardin zaśpiewał matin („gałązki poranka”, całkiem gustowna metafora) i byłem pewnie jedyną osobą na sali, która to zauważyła. Istotnie, wokalistom często się zdarza otwierać usta jakoś tak krzywo, na skos (robił tak zwłaszcza Hiolski) i jest w tym coś przeraźliwego, jak gdyby strasznie cierpieli i chcieli dać temu wyraz, lecz zamiast spodziewanego krzyku z ich ust dobywa się przysłowiowe „wysokie ce”. Skrzyżowanie tych dwóch sytuacji (coś jest i jednocześnie tego nie ma; chcę coś powiedzieć, a mówię całkiem co innego) musiało mi się wydać dobrym wstępem do rozważań natury osobistej, którym oddałem się w dalszej części wiersza.

[Adam Wiedemann, źródło]

*

Pegging może być przyjemny dla obojga partnerów.

[wikipedia]