Archives for posts with tag: Babi Jar

Najciekawsze frazy, po jakich trafiano przez wyszukiwarki na mrówkodzika w ostatnim tygodniu:

tekstem mary ma owieczkę jak zagrać na flecie

wykurwiście po angielsku

dźwięki przypisane do poszczególnych strun

porno wino w odbycie

mrównik- wzrost dlugosc zycia

doktor chlosta

advenczur

homoseksalizm nas bżydzi

doktor jebaka

polamance jezyka

diabelski interwal

babi jar sex

Szostakowicz, Symfonia XIII Babi Jar, cz. 1.

 

Mój ulubiony fragment, pod spodem przekład filologiczny mrówk:

 

Мне кажется –

я – это Анна Франк,

прозрачная,

как веточка в апреле.

И я люблю.

И мне не надо фраз.

Мне надо,

чтоб друг в друга мы смотрели.

Как мало можно видеть,

обонять!

Нельзя нам листьев

и нельзя нам неба.

Но можно очень много –

это нежно

друг друга в темной комнате обнять.

 

Zdaje mi się, że jestem Anną Frank,

przeźroczystą jak pęd w kwietniu.

I kocham. I nie potrzebuję słów.

Musimy tylko patrzeć na siebie.

Jak mało można widzieć, nosem czuć!

Nie wolno nam mieć liści ani nieba.

Lecz można bardzo wiele mieć, to znaczy czule

Nawzajem objąć się w ciemnym pokoju.

 

[sł. J. Jewtuszenko, całość tekstu tutaj]