Archives for posts with tag: Bartoż

– „Polska sercem Europy” – głosi plakat wyborczy jednego z kandydatów do PE. Dlaczego wszyscy się tak uparli na ten właśnie organ? Jest tyle innych narządów, które można by twórczo wykorzystać. Np. „Polska nerką Europy”. Albo „Polska wątrobą Europy” (pasuje? pasuje!). Bo że „Polska mózgiem Europy” by nie chwyciło, to jestem więcej niż pewien.

– Mi pasuje grasica. Polska grasicą Europy. To taki narząd, co ogólnie to raczej BYŁ, niż JEST ważny i osiągnąwszy szczyty swoich możliwości, popada w inwolucję, stłuszczenie i ogólną porutę.

– „Krowa biegała na ulicach Wrocławia. Zwierzę uciekło z uczelni.”

– Jak z uczelni, to niechybnie była to święta krowa.

– Jak święta, to musiała mieć co najmniej habilitację.

– A pomyśleć, że kiedyś w przemyśle mleczarskim wystarczała zwykła pasteryzacja…

– Siła w kupie!

– A kiła w dupie.

*

– Szkoda, że musiała iść. W sumie dobrze, że poszła.

*

– Bo widzisz, jeśli zejdzie się z nim na jakiś temat… Ale z nim się nie da zejść na jakiś temat.

*

– Patrz, zdeptałem szkła i nikomu się krzywda nie stała.

*

– Co za tłok.

– A poprzednio? To dopiero było. Tak ciągnęli na schodach, że zlali się z fototapetą.

– To miłość?

– Tak, ale taka niespełniona.

– To znaczy on cię wyruchał, a ty jego nie?

Rabbio: Rupert Everett mi się podoba.

Ja: Co? O fu.

Bartoż: To normalne, że mu się podoba.

Rabbio: No, podoba mi się.

Bartoż: Ale czekaj, nadal?!

Ja: Ty właśnie powiedziałeś, że Polska jest świńska czy śliska?

Obcokrajowiec: Śliczna!

Bartoż [ze smutkiem]: Ani świńska, ani śliska.

– Swoją drogą – ciekawe, ile kosztuje „minuta ciszy” na koncercie Madonny.

 

– Chciałbym dziś ejakulować. Choćby w samotności.

– Każdy ejakuluje w samotności.

 

Siedzimy z Bartożem przy barze, rozmawiamy sobie niezobowiązująco. Kilka kroków dalej dwóch młodych ładnych kolesi raczy się tabaką. Zerkamy na nich z pewnym zainteresowaniem. Po jakimś czasie jeden z nich podchodzi do Bartoża i proponuje mu macha. Bartoż nie wie, jak należy nasypać tabakę na dłoń, żeby efektywnie wciągnąć. Chłopak ujmuje jego dłoń swoją dłonią i przed dobrą chwilę układa ją właściwie. Posypuje tabakę. Bartoż wciąga.

Chłopak: I co, czujesz miętę?

Bartoż: Czuję miętę…