Archives for posts with tag: Biblia

– Nawet grzybior w zagajniku nieopodal wejścia do BN-u stanął dęba.

– Wklęsły owocnik sugeruje, że to jakiś stary grzyb.

– Proszę tu bez aluzji nikczemnych!

– Na pewno do Glamu by go nie wpuścili

– Ooo… Policzę się z panem ja.

– Za późno! Mane, tekel, fares, tere fere!

– Właśnie. Tere fere – a kuku to dopiero będzie.

– Z dwojga złego, to może już lepiej na muniu… To przynajmniej świadomości nie będzie.

 

 

 

 

– Zaraziłeś się gigantokokozą od jakiejś wykonawczyni na festiwalu? („Gigantococcus frisurae – drobnoustrój atakujący starsze kobiety oraz niektóre wokalistki; powoduje powstanie gigantycznych natapirowanych koków, zwykle na poły pustych w środku, tak że mógłby się w nich zagnieździć szczuplejszy szczur lub łasica”.)

– Akurat mój kok jest wypełniony po brzegi zdechłym szczurem.

– Rat de bibliothèque.

– Jeden taki ściur wdupczył soczysty kawałek trzynastowiecznej Biblii na przednim paryskim vellum.

– Beati qui esuriunt et sitiunt quoniam ipsi saturabuntur. To się nazywa chleb życia.

– I to jak najbardziej realne – ciało baranka (lub owieczki).

 

 

– I niewykluczone, że pozostanie nam emigracja…

– Wewnętrzna?

– Na początek wewnętrzna.

– E tam, dziś ponoć trendy jest tylko deportacja wewnętrzna.

– A widziałeś tamtego? On jest taki piękny.

– Moglibyśmy być parą: nie byłbym zazdrosny.

en arche en

[źródło]

– „Co dalej z kłódkami zakochanych z mostu Tumskiego?”

– A co z kluczykami wrzuconymi do Odry?

– Na pewno jakieś bakterie zmetylują zawarte w nich metale ciężkie, które staną się przyswajalne dla ryb. Ryby zostaną zjedzone przez ludzi, którzy przez to potem umrą (zakochani też).

– Miłość jest przyczyną śmiertelności. Tak było już za Adama i Ewy.

– Być może nawet śmiertelność jest przyczyną miłości.

 

1. Niech wasza mowa będzie tak – nie; nie – nie.

Nie znasz? -nie oceniaj!
Znasz? – szanuj!
Mów wprost – nie za plecami..
Plotki… Tylko z zazdrości – Żałosne i słabe
Lubisz? – OK to lub szczerze!
Ufasz Ciesze się… myślę, że warto!
Masz mnie gdzieś? Nie martw się ja ciebie też!

2. hommage à Whitman

kim jestem?

Mam ogromną potrzebę nawiązywania swobodnych, niekonwencjonalnych kontaktów z ludźmi, a często przenika je buntowniczość pragnąca wyjść poza społeczne normy i zwyczaje. Jest to cudowna przygoda z archetypem buntownika.

3. Pater noster

Szczupły syn szuka swojego owłosionego, muskularnego ojca.

4. oral et labora

Po zabiegu – zależnie od rodzaju masażu – poczujesz rozluźnienie, będziesz pełen energii, zapomnisz o dokuczających wcześniej bólach, odzyskasz kondycję i dobry nastrój.

5. oburącz

W moim wolnym czasie najchętniej wykorzystuję ów dzień. Obiema ręko­ma obej­muję go. Przyj­muję ochoczo, co niesie ze sobą: światło, po­wiet­rze i życie, je­go uśmiech, płacz, i cały cud te­go dnia.

6. zemści się na tobie brak

Jak nie odpisuje to:
– jestem zajęty (nie musisz pisać „tysięcy” wiadomości),
– po prostu nie chce mi się,
– nie jestem zainteresowany (Tobą, znajomością albo głupią treścią wiadomością ),
– nie widzę Cię – nie piszę,

Zanim do mnie napiszesz, zapoznaj się z treścią zamieszczoną na profilu. Pomoże to we wzajemnej, bezproblemowej komunikacji. Brak odpowiedzi z mojej strony nie wynika z chamskiej natury, a jedynie z braku pomysłu na jej treść.

7. uran zubożony

Moja uraniczna natura mi mówi: WSZYSTKO JEST DOZWOLONE, NAJWAżNIEJSZE BYś BYł SZCZęśLIWYM CZłOWIEKIEM, ALE NIE KOSZTEM DRUGIEJ OSOBY.

8. potrzeba ścisłości

Jeżeli używasz sformułowań typu „fotka pały”, „jebanko”, „a czy p”, itp. – nie dogadamy się.
Jestem tu głównie z ciekawości, nie mam na nic ciśnienia.

Gwoli ścisłości – opis w rubryce seks znaczy, że jestem ogólnie uległy, ale nie zabawiam się analnie, jeśli już to raz na jakiś czas jako aktywny. Czytajcie ze zrozumieniem, panowie.

 

– Nie masz rękawiczek?

– Wygubił mi.

– Już ja go wygubię, po siódme pokolenie! Ale czekaj, on gejem jest, sam się wygubił.

1. „To jest sromota!” [Kpł, 18, 23]

Brzydzi mnie kurewstwo ,zdrada TAK TAK wiem ! Was też , nie praktykowałem wcześniej wspomnianych hmm jakby to nazwać UBYTKÓW CZŁOWIECZEŃSTWA ,bo kto normalny jebie i daje się jebać bez uczucia… Wole się kochać ,zdecydowanie.

2. pałka dobosza

Coś o mnie?…Hmmmmmm…Wrażliwe serce zamknięte w męskim ciele

3. puenta trzynastozgłoskowcem
Wiem z doświadczenia, że większość z „nas” szuka w necie interesującej nas materiałów pornograficznych upodobanej tematyki. Często płacimy za serwisy na których nic nie ma:(
Lub oglądamy filmy? zdjęcia? złej jakości.

4. tantus labor non sit casus

Zrobie pokaz dla MASTERA szukam pracy jako robotnik z lokum zapraszam

5. przypadek oporny

Nie podnieca mnie muzyka poważna. Na przesadny intelektualizm pozwalam sobie jedynie przez 3-4 godziny w tygodniu. Jestem ze wsi i mam opory przed noszeniem krótkich spodenek w mieście.  Broda jest dozwolona w dwóch przypadkach:
a). jesteś drwalem
b). jesteś z Krakowa

6. nihil alienum

Uległy sługa, suczka-humanista poszukujący Władcy, który przygarnie Go do swego państwa i rozdziewiczy w świecie sexu m+m z elementami bondage. Gotuję, sprzątam, piorę, prasuję, pracuję, dogadzam, dotrzymuję towarzystwa, opiekuję się Panem.

7. Onteleologia

Nie umawiam się na kawę, jestem w innym celu.

8. znowu trzynastozgłoskowcem!

Konkretny! Bez ciśnienia ! I walenia sciemy !

Jestes anonimowy nie licz na Odpowiedz !

 9. vege love

Eko przemyślenia i zastosowanie w praktyce mile widziane.

– Wy się znacie?

– Kiedyś się poznaliśmy.

– Poznaliście…?

– Nie w sensie biblijnym.

– W sensie biblijnym, że święty Paweł czy Eklezjastes?

– Ezechiel, kurwa!

 

 

Deus, iudicium tuum regi da,

et iustitiam tuam filio regis;

iudicare populum tuum in iustitia,

et pauperes tuos in iudicio. 

 

Suscipiant montes pacem populo, et colles iustitiam.

Iudicabit pauperes populi,

et salvos faciet filios pauperum,

et humiliabit calumniatorem.

[Psalm LXXII]

 

Boże! sąd sprawy chciey dadź królowi,

I sprawiedliwość synowi jego;

Żeby był dobrym sędzią ludowi,

Żeby miał względy na ubogiego.

 

Niechay się pyszne góry uciszą,

Niech sprawiedliwość dolinom płynie,

Niechay ubodzy głos wsparcia słyszą,

I niech zuchwały potwarca zginie.

 

[Przekład Franciszka Karpińskiego]

– Rilkego też fatalnie przełożono i co z tego.

– Biblia jest ważniejsza niż Rilke…

– Chcesz się kłócić czy ruchać?

– Boże mój, czemuś mnie opóźnił!

 

Moje życie zmieniła, najpierw na lepsze, bo wydobyła, a potem na gorsze, bo mi się bieguny oddzieliły. Jak w 7 dniach stworzenia. Ciekawe, który teraz mam dzień…

Ooo, to oddzieleniu biegunów w 7 dniach stworzenia jest piękne! Pociągniesz tę historię?

Historia ciągnie się sama, chwilami – za mnie. I za mną.

Andreas Scholl śpiewa mój ulubiony psalm Vivaldiego Nisi Dominus aedicaverit domum (CXXVII).

 

Vanum est vobis

ante lucem surgere:

surgite postquam sederitis,

qui manducatis panem doloris.

[psalm 127, Vulgata chyba]

 

Na próżno wam

wstawać przed świtem:

wstańcie, gdy odpoczniecie,

wy, którzy jecie chleb boleści.

[przekład filologiczny mrówk]

 

Daremnym jest dla was

wstawać przed świtem,

wysiadywać do późna –

dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko.

[Biblia Tysiąclecia]

– Dopaliło się.

[zasłyszane w piwnicy]

– Synu marnotrawny…!

– Że nie połykam?