Archives for posts with tag: bibliofilia

– Poseł Andrzej Melak przestrzega: w „Medalionach” Zofii Nałkowskiej pada sformułowanie „polskie obozy śmierci”. Koniecznie trzeba tam zawrzeć dopisek, że obozy były niemieckie, że to Niemcy je stworzyli na terenie Polski.

– Najlepiej niech to ten Melak sam dopisze. I chętnie do tekstu głównego. Za kilkanaście lat będzie to druk bibliofilski. Sam chętnie kupię.

– A póki co trzeba skupować starsze wydania. Jak wyjdzie to NOWE POPRAWIONE, to stare będą chodzić na podziemnym Allegro za krocie! Chociaż w sumie nie. Na podziemiu nie wypada zarabiać. Chyba trzeba pożyczać albo oddawać, nie…?

– Uuu, trochę zagieroić, trochę sprzedać, czemu nie?

– Słusznie! Po co mieć jeden kręgosłup, jak można mieć dwa w jednym? Odcinek szyjny giętki, do zginania głowy, piersiowy nieugięty, do dumnego wypinania piersi, lędźwiowy znowu giętki – to się w tych sprawach przydaje, krzyżowy – sztywny, żeby się wypiąć, na kogo trzeba, a ogonowy znów giętki, żeby móc pomachać radośnie!

– Ten quiz cię pyta, co najchętniej robisz w wolnym czasie.

– Czytam.

– Nie ma takiej odpowiedzi. Mam zaznaczyć „inne”?

– Zaznacz „jem”.

– Książek w formie elektronicznej przybywa – chęć kupowania papierowych nie maleje.

– Elektroniczne kupuj te fajne, papierowe te niezwykłe.

– Ojoj, to znaczy, że duża część literatury polskiej, z większością lektur na czele, nie ma jeszcze swojego nośnika?

Rabbio opowiadał, jak przed laty poszedł sobie wyrobić kartę biblioteczną w BUW-ie.

Podchodzi do stanowiska, robią mu zdjęcie, pan bibliotekarz drukuje kartę, po czym stwierdza z niezadowoleniem:

– Nie da się.

– Ale jak to się nie da?

– Wygląda na to, że system zaklasyfikował pana jako rekord bibliograficzny.

– Co to znaczy?

– To znaczy, że jest pan książką.

– Ale to co, nie będę miał karty?

– Będzie pan miał kartę, tylko ona nie będzie działać.

– Nie będę mógł wypożyczać?

– Będzie pan mógł wypożyczać, ale karta… Nie będzie robiła „pik”.

– Będzie kolejna książka do stosu pt. „przeczytam, jeśli starczy mi życia”.

– Jest też opcja „przeżyję, jeśli starczy mi czytania”.