Archives for posts with tag: biografia

– Dawno temu, jak byłem we Francji, kupiłem sobie magdalenkę. Wiesz, żeby się poczuć jak Proust.

– I co?

– I nic. A nawet gorzej. To niebezpieczne jeść magdalenkę z herbatą.

– Tak! Te drobinki!

– Już widzę, jak się tym krztuszę.

– Ja też! Może to tak naprawdę na to chorował Proust, a nie na astmę.

– Byłoby to jakieś wyjaśnienie dla niedotlenionego tempa jego prozy.

 

– Co tu tak wszędzie ten Herman Gerner? To był jakiś kochanek Krzeczkowskiego?

– W pewnym sensie tak…

 

– Czytam książkę napisaną przez córkę Shirley MacLaine. Ależ ona była pierdolnięta, Shirley, nie córka. Na przykład wierzyła, że ojcem jej córki jest kosmonauta, który jest na tajnej misji w kosmosie i tylko czasem przylatuje z gwiazd, a na Ziemi opiekuje się córką jego klon. Bo to tak tajny projekt rządowy, że zrobili klona, żeby się nikt nie skapnął. A tak naprawdę to mąż ją tak zrobił w bambuko i ciągnął od niej kasę, którą niby jako klon wysyłał do NASA na wsparcie programu lotów kosmicznych, w których brał udział jego oryginał. Grubą kasę!!! Co miesiąc!!! Za to kiedyś powiedziała córce, że wyprawia przyjęcie dla kilkunastu osób, i dała jej dziesięć dolarów, żeby zrobiła zakupy i coś przygotowała. A gdy ta powiedziała że dziesięć dolców nie starczy nawet na przystawkę dla jednej osoby, to na nią nawrzeszczała, że ciągnie od niej kasę.