Archives for posts with tag: bliźniacy

– A to co za ciacha?

– Po stopniu strzaskania na solarium sądząc, jakieś brownies. Chyba bracia, może bliźniacy.

– Pewnie chodzą tu gdzieś na siłownię.

– Owszem, a potem wracają do wypasionej fury.

– Zaparkowanej przed ogródkiem gejowskiego baru? Może nasi?

– Wątpię, raczej autoseksualni. Przychodzą i we własnym towarzystwie zjadają przed samochodem kurczaka z ryżem.

– Ale mają stylówę. I przedarte koszulki, i włosy trefione, i wszystko.

– Może realizują jakiś grant z ministerstwa kultury pod hasłem „Ocalmy pamięć o latach 90.”?

– O, popatrz! Siedzą tam gdzie wtedy. Tylko ogniska nie palą, bo odmalowali i chyba im nie pozwalają.

– Uważaj, jedna nas taksuje i coś tam gada. Jakieś „bue, bue”.

– Ona mówi „łał, łał”!

– I co to niby ma znaczyć?

– Że fajnie. Że my się jej podobamy.

– Dziwne. Może myśli, że jesteśmy bliźniakami…?

– Tak! A ona nie miała bliźniaków!… Zbyt wielu… W tym miesiącu…