Archives for posts with tag: Bóg

– Boże mój, czemuś mnie opóźnił!

 

A zatem kolejna dawka mniemań dziecięcych i nie tylko, doniesionych przez łaskawych czytelników mrówkodzika (także w komentarzach, z których niniejszym ekstrahuję). W dwóch porcjach, bo nie lubię długich wpisów.

*

Futurosioł pisze:

Mój kolega ze studiów jako dziecko zawsze zastanawiał się, co to za plemię „Winnisi”: „Niemało cierpiał niemało, żeśmy byli Winnisami.”

*

Ag dorzuciła:

Rodzinna legenda głosi, że jako całkiem małe dziecię dumnie paradowałam po korytarzu w akademiku (tam mieszkałam z rodzicami), śpiewając: „Pała na wysokości”.

Poza tym przez całe dzieciństwo byłam przekonana, że Bozia to żona Boga, która wchodzi w skład Trójcy (Bóg, Bozia i Dzieciątko Jezus – logiczne, nie?).

A dzieci chrzci się dlatego, że są niegrzeczne. To taka kara. Skąd ten wniosek? Mój młodszy starszy brat był potwornym łobuzem, nie znosiłam go. Aż pewnego dnia został ochrzczony – musieliśmy długo stać w kościele, było nudno i zimno, a on się darł wniebogłosy. Pomyślałam wtedy, że to musi strasznie boleć i później starałam się być bardzo grzeczna, żeby tylko nie zostać ochrzczoną. Nie wiedziałam, że to już się stało dawno temu.

*

Lotte także mniemała:

Byłam przekonana, że te miasta, które Bóg spalił, aż się żona Lota oglądała, nazywały się Stodoła i Komora.

Dziecięcych (i nie tylko) mniemań ciąg dalszy. Dziś sekcja religijna.

*
Agathé doniosła w komentarzu do poprzednich mniemań, co następuje:

Doszłam do wniosku, że betlęta (Pasterze śpiewają, BETLĘTA klękają) to małe dzieci mieszkające w Betlejem.

Nacudię (Naród niewierny trwoży się, przestrasza, Nacudio nasza, Alleluja!) uznałam za utwór muzyczny, coś w rodzaju rapsodii. Wydawało mi się, że skoro Maryję można nazwać Wieżą z Kości Słoniowej, to Boga można nazwać Walczykiem, Polonezem, Rapsodią lub właśnie Nacudią. (A propos, podobno sporo ludzi śpiewa „Nasturcjo nasza”)

*
Wolf opowiadał kiedyś, że słyszał był, jak w pewnym krakowskim kościele baby śpiewały na godzinkach (w bardzo ładnej skądinąd pieśni):

Między cierniem lilija kruszy chleb smokowi
zamiast: Kruszy łeb smokowi
oraz Chlast w mordę Samsona
zamiast: Plastr miodu Samsona

*
Sam mrówkodzik żywił w dzieciństwie przekonanie, że w kolędzie Wśród nocnej ciszy jest:

Padniemy na twarz przed Tobą, wierząc, żeś jest Podosobą Chleba i Wina.


Myślał, że Podosoba to taka jakby nieco mniej ważna (niż Bóg Ojciec) osoba w trójcy, co mu pasowało do Chrystusa.

–  Mam gęste brwi, więc postanowiłem sobie trochę wydepilować. Wyszło niedobrze. I patrzę w lustro, i mówię: „Gdzie jest Bóg!?”

1. Mam mikrofon i wibrator

Szukam dyskretnego na seks. Mam kamerke, skype, mikrofon i wibrator. Pójdę na całość bez ograniczeń.

2. Za mocno haha

Chyba zintelektualizowany romantyk, czasem za mocno haha, w sumie wesoły, miły chłopka, lubiący małe kina, w których się wszystko zapomina wciśnięty w pluszowy fotel…. I co by tu jeszcze….. No a o resztę zapytaj

3. Bez możliwości

szukam kochanka z gorzowa z lokum. lubie oral i byc czasem posuwany w ciasna dupke. niestety niemam mozliwosci jesli chodzi o fotki

4. Akt strzelisty

[…] Boże dziekuje ci za moje cialo na ktore poleci kazda kurwa meska , selekcja z moim cialem to istny cud! ale huj okazuje sie ze same kurewki tutaj siedza i niema czego tu szukac. ze o reszcie nie wspomne nie bede robil wiecej reklam bo populacja geji umierajaca na aids spadnie i niedlugo wyginie. […]

5. Rzecz jasna

Normalny bisex, szukający normalnego, najlepiej na dłuższy czas, bez związków rzecz jasna ;)

6. Dziedzictwo

JAK JUŻ JESTEŚ TO ZOSTAW COŚ PO SOBIE

7. Pogardzia

Poszukuje młodego i energicznego nie grubasa , takimi gardzie !!!

8. Puszczalskie profile

Profil powstał w celu informowaniu innych użytkowników tego portalu o profilach z którymi nie warto nawiązywać znajomości lub bliższych relacji ze względu na to że oszukują, kłamią, puszczają się. […]

—————————————————————-

Cytaty pochodzą z opisów z fellow.pl; jeżeli nie zaznaczam inaczej (tj. znakiem […]),  stanowią całość opisu.

– Wiara to jest każdy mój ruch, każdy mój gest, każdy mój wygłup.

[Cezary Pazura w tvn 24, przedwczoraj]

Vrublini, przytaczając legendę o płaszczu św. Marcina z Tours, opowiada o teorii hipostaz Boga i porównaniu do koniczynki – o trzech osobnych płatkach, które zarazem stanowią jedną całość. Pojawia się pomysł, że można by sprawę skomplikować, wymyślając łodygę, z której wyrastają trzy koniczynki, każda po trzy listki. Mrówk komentuje to, starając się brzmieć groźnie:

– Zetnę tę twoją wynaturzoną koniczynę przy pomocy brzytwy Ockhama!

——————————————–

Po jakimś dopiero czasie zrozumiałem, czemu Przerwa Technologiczna jest pisana wielką literą.

Bo to jest nazwa własna. Imię. Podpis.

Często bywasz w tej świątyni rozpusty?

Świątyni rozpusty? Rozpusta jest w głowie, cała reszta to tylko okoliczności.

Znajomy, wyszedłszy z toalety, w której zamiast trzech ścian są lustra:

– Nie zauważyłem, że to lustra. Myślałem, że to tryptyk Boga Ojca Wszechmogącego.