Archives for posts with tag: buddyzm

– Patrz, jak wygląda włoska prowadząca programu kulturalnego, niejaka pani Cancelleri.

– Miała chyba tyle operacji plastycznych, że sama stała się jakimś kontrowersyjnym dziełem sztuki współczesnej.

– A to jest artysta, ten sobie wymyślił pseudonim „Sha one”, brzmi tak dalekowschodnio. Z pewnością jest bardzo zen.

– Och, z pewnością, dzięki temu, kiedy ma dwie ręce w dupie po łokieć, może wciąż zachować spokój.

– Tak, i nie chcieć niczego więcej!

– Popatrz, prezerwatywa fluorescencyjna.

– Ależ to absurdalne świecić sobie do dupy.

– W darkrumie mogłoby to posłużyć za taką racę, flarę.

– No i możesz wreszcie zostać dogłębnie oświecony.

Skoro już się znęcam nad buddyzmem, to spójrzmy na tych, którzy mienią się jego wyznawcami. (Nie mówię o ludziach wyznających etykę buddyjską czy jej elementy, tylko o tych, którzy dumnie mienią się buddystami par excellence). Większość znanych mi akurat dumnych buddystów, to używający alkoholu, narkotyków, tytoniu, bywający w nocnych klubach, w tym seksklubach, jedzący mięso, klnący jak szewce promiskuityczni geje. Pomyśleć tylko, jak idzie im wypełnianie zaleceń Ośmiorakiej Ścieżki, jednego z najważnejszych filarów buddyzmu…

  1. słuszny pogląd (właściwy pogląd) – zrozumienie konieczności przebywania w medytacyjnym zrównoważeniu
  2. słuszne myślenie (właściwe myślenie) – wykorzenienie żądzy i nieżyczliwości
  3. słuszne słowo (właściwa mowa) – wstrzymanie się od kłamstwa i obmowy, używanie mowy w celu przynoszenia pożytku innym
  4. słuszny czyn (właściwe postępowanie) – przestrzeganie Pięciu Wskazań
    1. Zobowiązuję się przestrzegać nakazu, nie niszczyć żywych istot.
    2. Zobowiązuję się przestrzegać nakazu, nie brać tego co nie dane.
    3. Zobowiązuję się przestrzegać nakazu, powstrzymywać się od złego seksualnego prowadzenia się.
    4. Zobowiązuję się przestrzegać nakazu, powstrzymywać się od niewłaściwej mowy.
    5. Zobowiązuję się przestrzegać nakazu, powstrzymywać się przed spożywaniem napojów odurzających i narkotyków, które prowadzą do nieuważności.
  5. słuszne zarobkowanie (właściwe zarobkowanie) – utrzymywanie się z zajęcia niewymagającego łamania przykazań
  6. słuszne dążenie (właściwe dążenie) – dążenie do oświecenia
  7. słuszne skupienie (właściwe rozważanie) – zastanowienie się nad sprawami myśli i uczuć
  8. słuszna medytacja (właściwe skupienie)

[Dzisiaj kolejny odcinek poszukiwań duchowych. Piękna buddyjska Sutra Serca, która zdaje się równie wiele wnosząca wartościowa, co przepisy starotestamentowej Księgi Powtórzonego Prawa.]

Maha Pradżnia Paramita Hridaja Sutra

Bodhisattwa Awalokiteśwara,
Praktykując głęboko Pradżnię Paramitę,
Postrzega pustkę wszystkich pięciu skandh
I uwalnia się od wszelkiego cierpienia i niepokoju.

Siariputro,
forma nie jest różna od pustki,
pustka nie jest różna od formy.
To, co jest formą, jest pustką,
A to, co pustką — formą.

[…]

Siariputro,
Wszystkie dharmy są puste;
Nie pojawiają się ani nie znikają,
Nie są skalane ani czyste,

[…]

Dlatego dla bodhisattwy zagłębionego w Pradżni Paramicie
Umysł nie jest przeszkodą;

[…]

Wszyscy buddowie trzech czasów,
Polegają na Pradżni Paramicie
I osiągają Annutara Samjak Sambodhi.

[…]

Dlatego głoś mantrę Pradżni Paramity,
Głoś mantrę, która brzmi:

Gate gate paragate parasamgate bodhi svaha

—————————————————–

Faktycznie, dla bodhisattwy umysł nie jest najwyraźniej przeszkodą.

Kiedy czytam fragment o pustce i formie, przypominają mi się słowa Malaklpisy Młodszego o sensie i bezsensie (patrz jeden z poprzednich wpisów z 23 września):

Wszystkie twierdzenia są w pewnym sensie prawdziwe, w pewnym sensie fałszywe, w pewnym sensie bez sensu, w pewnym sensie prawdziwe i fałszywe, w pewnym sensie prawdziwe i bez sensu, w pewnym sensie fałszywe i bez sensu oraz w pewnym sensie prawdziwe, fałszywe i bez sensu.

I jak tu się nie zgodzić?

– Ja mu jeszcze pokażę.

– To nie po chrześcijańsku…

– On jest buddystą, a ja ignostykiem, więc chrześcijaństwo nie ma tu nic do rzeczy.